Budowa i użytkowanie
Roidmi Eve Plus, to okrągły robot odurzająco – myjący o wymiarach: 9,8 cm x 35 cm (średnica) i wadze 3,6 kg. Odkurzacz razem ze stacją zajmuje przestrzeń o wymiarach: 46 cm (długość robota ze stacją) x 35 cm x 36 cm (wysokość zbiornika na kurz). Zatem trzeba mieć to na uwadze podczas planowania dla niego miejsca. Tym bardziej, że zalecane jest, aby urządzenie miało też odpowiednią przestrzeń po bokach.
W górnej części robota znajdziemy:
- Przyciski sterujące:
- Przycisk punktowy – uruchamia sprzątanie bliskiego obszaru, naciśnięcie zatrzymuje robota podczas sprzątania
- Przycisk resetowania
- Przycisk zasilania – uruchamia sprzątanie całego obszaru, dłuższe przytrzymanie włącza / wyłącza robota, naciśnięcie zatrzymuje robota podczas sprzątania
- Laserowy czujnik ciśnienia
- Laserowy czujnik – lidar LDS 4 generacji Roidmi
- Panel
Na bocznej krawędzi znajdziemy:
- Zderzak
- Czujnik dotykwy na podczerwień / czujnik wykrywania ściany
- Czujnik ToF śledzenia ściany
- Czujnik dokowania, na podczerwień
- Przycisk zwalniania pojemnika na kurz
- Wlot kurzy
- Przycisk zwalniania uchwytu mopa
- Terminal ładowania (2 sztuki)
- Czujnik podczerwieni
Jak już jesteśmy przy pojemniku na kurz, to jest on połączony razem z pojemnikiem na wodę. Wodę uzupełniamy poprzez otwór umieszczony na jego górze pod gumową zatyczką, a kurz wpada do środka przez otwór na przednim boku. W środku znajdziemy również filtr HEPA na pokrywie. Zmieścimy w nim 0,3 l kurzu i spokojnie wystarczy on na porządki w kilkudziesięciu metrowym mieszkaniu. U mnie jest ok. 22 metrów podłogi do odkurzenia i nigdy robot nie musiał wcześniej wracać, aby wypróżnić zebrane paprochy. Jednak gdyby była taka potrzeba, to żadne problem, bo robot sam podjedzie sobie do stacji i się opróżni.
Jeżeli jednak chodzi o wodę, to może pojemnik nie pomieści jej zbyt dużo (przy większym domu czy mieszkaniu może wymagać dopełnienia w trakcie, co może utrudniać sprzątanie), ale na moją podłogę wystarczył i to przy najmocniejszym trybie. W momencie, gdy chcemy użyć mopa, to dodatkowo jeszcze musimy nałożyć płaską nakładkę ze ścierką. Ją wkładamy pod zbiornik. Wszystkie elementy są dobrze spasowane i bez mniejszego problemu możemy je wyjąć i założyć. Nie zauważyłam tutaj jakiś oporów czy niedociągnięć.
Na spodzie robota natomiast znajduje się to co interesuje nas najbardziej czyli:
- Główna gumowa szczotka z włosiem
- Przycisk zwalniania obudowy szczotki głównej
- Dwie 3-ramienne szczotki rogowe wykonana z gumy, która zwiększa skuteczność zbierania wszelkich nieczystości z zakątków mieszkania.
- 2 główne kółka napędowe oraz mniejsze kółko wielokierunkowe
- Czujniki krawędziowe – 4 sztuki
- Płytki ładowania
- Mop (gdy jest założony)
Ostatnim elementem zestawu jest stacja dokująca, która jednocześnie jest również pojemnikiem na kurz. Takie rozwiązanie od razu przypadło mi do gustu. Przyznam, że znacznie ułatwia to proces sprzątania – robot sam podjeżdża pod stację i uruchamia wyciąganie paprochów z mniejszego zbiornika do większego. Proces ten trwa dosyć krótko i jedyna niedogodność, to dosyć głośna praca urządzenia podczas procesu opróżniania. Trwa to na szczęście kilkanaście sekund i już po chwili możemy ponownie rozpocząć sprzątanie. Jedyne co musimy zrobić, to czasami przeczyścić szczotkę z włosów. Jeżeli w domu są osoby z długimi włosami lub zwierzęta, to najlepiej zrobić to po każdym sprzątaniu.
Test Xiaomi Mi Air Purifier 3H – stylowy oczyszczacz powietrza
Wewnątrz stacji zamontowany jest również jednorazowy worek na kurz, który wystarczy na bardzo długo. Ponadto znajdziemy w nim również nożyk ze szczoteczką, którym przetniemy zebrane włosy na głównej szczotce oraz przeczyścimy samo urządzenie z kurzu.
Na stacji umieszczono również wyświetlacz diodowy, na którym znajdziemy:
- Miernik mocy / wskaźnik kodu błędu
- Przypomnienie o zapyleniu zbiornika na kurz
- Wskaźnik komunikacji
- Generator jonów zapachowych
Szczegółowe znaczenie każdego wskazania odnajdziemy w dołączonej instrukcji w języku polskim.


