Podsumowanie:
Nokia XR20 to przede wszystkim smartfon pancerny. Zatem nie jest on skierowany do standardowego Kowalskiego (chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie go zakupił), a bardziej do osób, które pracują w rudnych warunkach, dużo czasu spędzają w terenie, intensywnie ćwiczą czy nawet sprawdzi się u rodziców z małym dzieckiem. Zatem jej największa zaletą jest pancerna, wytrzymała obudowa (norma IP68, certyfikat zgodności z normami wojskowymi MIL SPEC 810H).
Miło również, że otrzymała wsparcie dla obsługi sieci 5G, Wi-Fi 6, BT 5.1 czy ładowania indukcyjnego. Mimo wszystko patrząc po reszcie wnętrza to jest to jednak przeciętny smartfon, który nie do końca ma swoje uzasadnienie w cenie. Wersja 4 GB / 64 GB to aż 2399zł. Sporo. Zatem jeżeli jesteś zainteresowany/zainteresowana tym modelem, to poczekaj na jakąś fajną promocję, bo mimo wszystko nie jest to zły pancerniak, tylko trochę za drogi.
Podsumujmy jeszcze. Na plus zaliczyłabym:
- Dobrej jakości wykonanie, wzmocniona obudowa
- Ładny wygląd jak na pancerniaka (chociaż to kwestia gustu)
- Duży i ciężki jako standardowy smartfon, ale jako pancerniak to wypada bardzo korzystnie
- Płynna praca i czysty Android 11 należący do programu Android One (3 lata aktualizacji systemu)
- Darmowa wymiana ekranu przez 1 rok
- 4 lata aktualizacji zabezpieczeń
- Pojemna bateria – 4630 mAh z ładowaniem indukcyjnym
- Całkiem ładne zdjęcia z obiektywu głównego jak na pancerniaka
- Wodoszczelny – IP68
- Certyfikat zgodności z normami wojskowymi MIL SPEC 810H
- Dodatkowy przycisk – konfigurowalny
- Uchwyt na smyczkę
- Obsługa sieci 5G
- Wi-Fi 6
- NFC
- BT 5.1
- Dwa głośniki
- Gniazdo słuchawkowe 3,5 mm
Na minus:
- Cena – 2399zł za wersję 4/64 GB
- Brak ładowarki w zestawie
- Przeciętne podzespoły jak za taką cenę
- Aparaty są poprawne, ale nie zachwycają. W tej cenie powinny być lepsze.
- Przycisk ON/OFF z czytnikiem linii papilarnych jest troszeczkę za nisko
Diana (Technosenior)



