Jak mówi kupieckie przysłowie „dobry projekt to coś więcej niż tylko ładna okładka” – całość prezentuje się naprawdę bardzo elegancko. Ten smartfon nie tylko przyciąga wzrok, ale jest też przyjemny w dotyku. Wybierać możemy pomiędzy ciemną szarością tytanu (testowany), a jasnym fioletem.
Dzięki obudowie z hartowanego szkła i szlachetnej chromowanej ramie szczególnie dobrze leży w dłoni. A co ważne nie łapie naszych odcisków palców. Zaś dzięki bezramkowym, zintegrowanym kamerom, można go również umieścić w dowolnym miejscu, leży całkowicie płasko na stole.
Smartfon jest ponad dwukrotnie dłuższy niż szeroki (14,5 x 6,7 cm), z wyraźnym i jasnym ekranem. Smartfon posiada 6,3-calowy wyświetlacz Full HD+ z wycięciem w kształcie litery V, w którym dyskretnie i estetycznie umieszczony jest przedni aparat 16MP. Dzięki przesłonie 2,0 sprawdza się nawet w ciemności. Niezbędne doświetlenie zapewnia biały i maksymalnie jasny ekran włączany na czas wykonywania selfie.
Przednia tafla Gigaset GS5 to szkło 2,5D z ochroną przed zarysowaniem i zabrudzeniami. Na ekranie o rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli (stosunek ekranu do obudowy wynosi 82,75%, gęstość pikseli 410 PPI), każda aplikacja prezentuje się dobrze — zarówno podczas oglądania seriali, jak i przeglądania aktualizacji w mediach społecznościowych.
Niestety wysoki współczynnik odbicia światła i jego jasność i kontrast [430 cd/m² (min.) / 450 cd/m² (typ.), 1500:1], oraz lustrzany połysk sprawia, że przy pełnym słońcu użytkownik może napotkać na problemy z jego obsługą.
Telefon otrzymałem zabezpieczony w folii samoprzylepnej do ochrony wyświetlacza, więc nie sprawdzałem jego wytrzymałości na rysowanie. Nad wyświetlaczem umieszczono głośnik do rozmów, czujnik światła oraz prawie niewidoczną diodę powiadomień. Jakość rozmów i czułość anteny mogę określić – bardzo dobra.
Nie znajdziemy tradycyjnych przycisków dotykowych typu powrót i Home. Dostępne są one dopiero po włączeniu urządzenia bezpośrednio na wyświetlaczu.
Na dolnej krawędzi niemieckiego telefonu projektanci umieścili gniazdo mini-jack 3,5 mm do podłączenia słuchawek, wielozadaniowy port microUSB typu-C oraz głośnik i mikrofon. OTG (USB on the go) pozwala na podłączanie urządzeń zewnętrznych, takich jak pamięć USB, mysz USB, klawiatura USB itp. oraz używanie smartfonu jako power banku do ładowania urządzeń zewnętrznych. Wbudowany głośnik nie należy raczej do elity i nie spodziewajmy się rewelacji. Po modyfikacji głosu, możemy uznać wydobywający się dźwięk za zadowalający dla posłuchania muzycznej biblioteki MP3.
Natomiast z prawej strony znajduje się przycisk włączania/blokady oraz przycisk (z regulacji poziomu głosu. Mają one odpowiednią odległość, więc i oferują dobry komfort obsługi.

Na pleckach, idealnie w zasięgu palca wskazującego, znajdziemy czytnik linii papilarnych – do jego działania nie mam żadnych uwag. Działa dobrze i wystarczająco szybko. Na plus zaliczam to, że możemy go wykorzystać do przewijania stron ekranu, odbierania połączeń, otwierania aparatu czy robienia zdjęć. Gigaset GS5 oferuje także technologię rozpoznawania twarzy, ułatwiając odblokowywanie urządzenia i zwiększając bezpieczeństwo dostępu do danych w telefonie.
Znak jakości „Made in Germany” na pleckach to jedne z atrybutów Gigaset GS5.
Gigaset GS5, podobnie, jak jego poprzednik, powstaje w niemieckim Bocholt w Nadrenii Północnej-Westfalii. Produkcja w Niemczech zapewnia atrakcyjne miejsca pracy i większą niezależność od międzynarodowych łańcuchów dostaw. Umożliwia także zrównoważoną działalność gospodarczą dzięki współpracy z lokalnymi, europejskimi partnerami.
Jacek Adamiak reprezentujący w Polsce markę Gigaset powiedział: „GS5 stanowi duży krok naprzód w porównaniu z poprzednim modelem, a Gigaset jest szczególnie dumny z nowego systemu kamer”.
i trudno się z Nim nie zgodzić
Po zdjęciu tylnej klapki, z hartowanego szkła oczom naszym ukazuje się wnętrze urządzenia. Gigaset GS5 – zgodnie z ekologiczną ideą zrównoważonego rozwoju – posiada wymienny akumulator. Dzięki trzem gniazdom, oferuje miejsce na dwie karty nano-SIM oraz rozszerzenie pamięci.
Przy okazji tego modelu trzeba zwrócić uwagę na obsługę dwóch kart SIM w trybie dual-standby. To rozwiązanie dla osób chcących pogodzić życie prywatne z zawodowym, jak również narzędzie pomagające zaoszczędzić na kosztach rozmów telefonicznych, rozwiązanie Dual SIM sprawdzi się także w podróżach zagranicznych.





