Dobrze działała również funkcja kopiowania. Wkładamy kartkę na skaner. Klikamy na przycisk kopiowania w kolorze lub monochromatycznym (4 i 5 przycisk od lewej) i po chwili mamy już gotową kopię.

Nie znajdziemy tutaj automatycznego podajnika, więc każdą kartkę musimy skopiować oddzielnie, ale pamiętajmy, że jest to urządzenie domowe i raczej nie będziemy tutaj przerzucać tony dokumentów, a raczej pojedyncze kartki.

I na koniec skaner. Również tutaj nie miałam żadnych problemów. Analogicznie jak przy kopiowaniu kładziemy kartkę na skaner i uruchamiamy w aplikacji opcję skanowania. Możemy przed skanowaniem puścić również opcję podglądu (obrazek niższej jakości), aby podejrzeć czy wszystko jest ok zanim przejdziemy do ostatecznego skanowania. Skan jest o nieco zmienionych kolorach i bladszy od oryginału. Ale również nie odbiega to od standardu domowych skanerów.
Test Epson EcoTank L3156 – drukowanie bez wkładów atramentowych
Krótko mówiąc jest OK. A co najważniejsze nie miałam żadnych problemów z podajnikiem, a urządzenie komunikuje wszystkie problemy poprzez odpowiednie sygnalizacje świetlne np. brak papieru czy błąd połączenia z Wi-Fi itp. Wszystkie oznaczenia kontrolek znajdziemy oczywiście w instrukcji: Tutaj
Z racji, że urządzenie było u mnie tylko 2 tygodnie, to nie jestem wstanie potwierdzić parametrów związanych z wydajnością tuszu czy mechanizmów.
Na koniec jeszcze zerknijmy na aplikacje na telefon. Ja pobrałam: Epson Creative Print, Epson Smart Panel oraz Epson iPrint. Możemy w sterować drukarką oraz skanerem. Tworzyć kreatywne wydruki itp. aplikacje są bardzo proste i intuicyjne w obsłudze. Oto kilka zrzutów znich:


