To czego nie znajdziemy w POP Keys, to podświetlenie. Trochę szkoda, ale dzięki temu znacznie wydłuży się żywotność pracy na baterii. Producent deklaruje nawet do 36 miesięcy pracy na załączonych do zestawu bateriach.

Tak, klawiatura nie jest zasilana z akumulatorka, a z 2-óch baterii AAA. Znajdziemy je na spodzie wraz z miejscem na bezprzewodowy odbiornik USB Logi Bolt, który raczej rzadko użyjemy jak mamy w urządzeniach Bluetooth. Nie mniej jest i czasami może się przydać. Przyznacie, że prawie 3 lata pracy na jednym zestawie baterii to bardzo długo. Zatem nie uda mi się tego sprawdzić w czasie 2 tygodni testu i pozostaje tylko wierzyć producentowi na słowo. Oczywiście wszystko będzie zależeć od intensywności użytkowania, ale nawet jeżeli byłoby to rok w ostatecznym rozrachunku, to i tak będzie nieźle.
Na spodzie natomiast umieszczono 5 gumowych nóżek oraz jednostopniowe podwyższenie. Oczywiście klawiatura idealnie trzyma się miejsca, w którym go postawimy. Dla niektórych osób jednostopniowe podwyższenie może być niewystarczalne. Przydałby się jeszcze jeden poziom. Co więcej z racji, że klawisze są dosyć wysokie, to można by jeszcze pomyśleć o jakieś doczepianej podkładce pod nadgarstki. Wtedy byłoby idealnie. Nie mniej samo pisanie na POP Keys jest całkiem wygodne.
Na początku trzeba się przyzwyczaić do kształtu klawiszy i stukotu klawiszy, ale jak już przejdziemy ten etap, to jest OK. To do czego mogłabym się jeszcze przyczepić, to do samych nadruków na klawiszach. Mam wrażenie, że po dłuższym użytkowaniu mogą się one ścierać. Oby jednak było to tylko wrażenie. O tym jednak będzie można się dowiedzieć po znacznie dłuższym okresie użytkowania.

