I na koniec standardowo aparat. W testowanym modelu znajdziemy następujące obiektywy:
- Na tyle:
- Główny obiektyw: 64 Mpx, f/1.79, 79°
- Tylny obiektyw do zdjęć makro: 2 Mpx, f/2.4
- Tylny szerokokątny: 8 Mpx, f/2.2, 119°
- 6x zoom cyfrowy
- Na przodzie: 16 Mpx, f/2.05
Z funkcji vide-fotograficznych znajdźmy w nim: Ultra Night, Ulica, Wideo, Zdjęcie, Portret, 64 M, Pro, Panorama, Ultra makro, Film, Zwolnione tempo, Film poklatkowy, Dual-View Video, Skaner Tekstu, Tryb Gwieździsty, Efekt makiety
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości? I tutaj niestety muszę trochę pomarudzić. Kiedy rok temu do rąk dostałam realme 8 pro, to byłam nim oczarowana. Oczywiście w tej klasie cenowej. Smartfon robił naprawdę dobre zdjęcia z głównego obiektywu, bo kwestię macro czy szerokiego przemilczę. Teraz nowy model można przyrównać bardziej do wersji realme 8, ze względu na to, że obiektyw główny to 64 Mpx a nie 108, pozostałe dwa są praktycznie podobne – szeroki 8 Mpx i nikomu niepotrzebne macro 2 Mpx.
Oczekiwałabym jednak jakiegoś postępu, a tymczasem stoimy w miejscu czy nawet delikatnie się cofamy. Nie mniej kadry jakie uzyskamy z nowego modelu są szczegółowe o ładnej i miłej dla oka plastyce. Rozmycie tła w portrecie wypada na plus. Jedyne do czego mogę się doczepić, to kwestia kolorów – zdjęcia są ocieplone. Biały jest bardziej żółty niż biały, który widzimy w rzeczywistości. Zapewne wystarczy troszeczkę popracować nad oprogramowaniem i balansem bieli i będzie OK. Na plus wypadają również zdjęcia w nocy. Chociaż z racji braku OIS, to musimy pamiętać o stabilnym chwycie. Łatwo poruszyć kadr. Do dyspozycji mamy też ciekawe tryby Ulica czy efekt makiety. Na wypady na uliczne zdjęcia będą jak znalazł.
O macro nie będę się rozpisywać, bo wrzucanie 2 Mpx do telefonu to trochę kpina. Lepiej jakby tego oczka w ogóle nie było, a pojawił się np. zoom optyczny czy lepszy szeroki kąt. Zresztą oceńcie sami:
Dużym zaskoczeniem jest dla mnie kwestia filmów, bo realme 9 pro pozwala na nagrywanie maksymalnie tylko w FullHD 1080p / 30 kl./s. Nie znajdziemy też w nim optycznej stabilizacji obrazu. Oznacza to, że filmy raczej nie będą nas zachwycać, ale tragedii też nie ma. Zresztą zobaczcie sami:


