Test realme 9 Pro – moc premium ze średniej półki

realme 9 pro to kolejny wyróżniający się smartfon na rynku – oczywiście jeśli chodzi o wygląd. Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się design smartfonów tego producenta. Cała seria GT i teraz 9 Pro zawsze mają w sobie coś wyjątkowego – czy to faktura czy zastosowany materiał na pleckach czy kolor. Zawsze też dodatkowo pojawia się jakaś historia przewodnia, która jest powiązana z kolejnym produktem. Niby banalne, a z drugiej strony wyjątkowe i jest coś co sprawia, że osoba sięgająca po dany model może dopasować go do swojego stylu i czuć się niebanalnie. Może trochę pojechało marketingiem, ale szczerze trochę też tak jest.

Również w przypadku serii realme 9 Pro pojawił się motyw przewodni – jest to zachód słońca. Wzorując się na tym motywie powstała obudowa w kolorze Sunrise Blue, która zmienia swój kolor w zależności od padającego światła. Od słonecznego po ultrafiolet. W moje ręce wpadła jednak wersja nieco ciemniejsza, która również wykorzystuje technologię Light Shift „Kameleon”. Pod wpływem światła zmienia się wygląd plecków – dodatkowo też uwydatnia się brokat, którym są posypane. Szkoda tylko, że całość strasznie się palcuje. Zatem szklane plecki bardzo szybko wylądują w etui. Na szczęście znajdziemy w opakowaniu silikonowe plecki, które ochronią również lekko wystające aparaty.

Smartfon nie posiada żadnej klasy wodoodporności.

Z przodu znajdziemy płaski ekran z niewielkimi ramkami po bokach oraz na górze i nieco szerszym podbródkiem (Screen Ratio ~84.4%) oraz jednym aparatem umieszczonym w kółeczku w lewym, górnym rogu. Oczywiście wszystko jest dobrze spasowane.

Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (mono), gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack, a na górze tylko mikrofon do redukcji szumów.

Na lewej krawędzi znajdziemy szufladkę na 2 karty SIM i dodatkową kartę pamięci (gniazda nie są  oddzielne, kartę pamięci wrzucamy na wymiennie z SIM 2) oraz przyciski głośności.

Na prawej krawędzi natomiast znajdziemy tylko włącznik / wyłącznik z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Sam czytnik działa szybo i poprawnie. Nie zauważyłam, aby były z nim problemy.  Dodatkowo mamy do dyspozycji również odblokowanie telefonu przez skanowanie twarzy. Działa ono w miarę OK. Warto jednak pamiętać, że takie odblokowanie twarzą nie należy do najbezpieczniejszych metod.

Wszystkie przyciski  zostały wykonane w kolorze obudowy. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Jeżeli chodzi o głośnik, to zaskoczeniem jest dla mnie to, że tańszy model realme 9i otrzymał głośniki stereo, a droższy tylko mono. Trochę szkoda, bo przez to mamy może i donośny i dosyć czysty dźwięk, ale jednak płaski i bez dodatkowych fajerwerków. Ot tak do codziennego użytku podczas telekonferencji czy odsłuchiwania filmików na YouTube. Dla osób chcących lepszych doznań słuchowych mam jednak dobrą wiadomość. Jest wyjście mini Jack 3,5 mm. Zatem bez problemu podepniemy do telefonu słuchawki po kablu. Je jednak musimy sobie zakupić sami.

Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń – jest OK w tej klasie cenowej. Silniczek wibracji mógł być jednak trochę lepszy.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej