Na obudowie znajdziemy odpowiednio:
- Na lewej krawędzi (trzymając tablet poziomo, ekranem do przodu): dwa głośniki z czterech, mikrofon
- Na prawej krawędzi: 2 głośniki z 4, gniazdo USB-C
- Na górze: włącznik/wyłącznik z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych, przyciski do zmiany głośności, mikrofon, wyjmowana tacka na dodatkową kartę pamięci oraz kastę SIM
- Na dole: złącze do podłączenia klawiatury
To co zapewne nie ucieszy części użytkowników, to nie znajdziemy tutaj wyjścia mini Jack 3,5 mm, ale za to mamy wyjście USB -C. Co więcej mamy też oddzielne gniazda na dodatkową kartę pamięci i kartę SIM (łączność 5G). Do tego bardzo dobrej jakości głośniki stereo z Dolby Atmos. Muzyka z nich płynąca jest bardzo donośna, czysta i o wyraźnych dźwiękach. Można wyczuć nawet delikatne basy.
Wiadomo nie jest to sprzęt dla melomanów, ale do codziennej rozrywki wystarczy całkowicie. Oglądanie filmów czy granie to przyjemność. Jeżeli jednak to dla nas za mało, to możemy przełączyć się na słuchawki BT czy po kablu USB -C. Warto też zwrócić uwagę na to, że głośniki zostały rozstawione po bokach, gdy mamy tablet ustawiony w poziomie, a na górze i dole, gdy ustawimy w pionie. Jakbyśmy nie chwycili urządzenia, to praktycznie zawsze mamy minimum 2 głośniki odsłonięte. Za to plus.
Jeśli chodzi o mikrofony, to bardzo dobrze sprawowały się podczas telekonferencji. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze, a ja ich. Zatem śmiało można wykorzystać je do tego typu połączeń.
Miłym dodatkiem jest również czytnik linii papilarnych wbudowany w przycisk ON/OFF. Sam czytnik działa szybko i bezbłędnie. Do dyspozycji mamy również odblokowanie twarzą, które również działa poprawnie, chociaż przy nieco ciemniejszych pomieszczeniach czasami się buntuje. Wtedy trzeba skorzystać z alternatywnych metod.
Na upartego możemy również porozmawiać przez tablet, gdy włożymy do niego kartę SIM. Tu jednak polecam zaopatrzyć się w słuchawki 😊. Z zasięgiem nie miałam problemów – karta Orange.
Na przodzie Samsung Galaxy Tab S8 11’’ 5G umieszczono dotykowy wyświetlacz TFT 11’’ o rozdzielczości 2K (2560 x 1600), 274 ppi, jasności 500 nitów, adaptacyjnym odświeżaniu 120 Hz i ochroną oczu potwierdzoną certyfikatem TÜV Rheinland Eye Comfort. Niewielkie ramki wokoło sprawiają, że sam wyświetlacz zajmuje do ok. 83,6% powierzchni ekranu. W oprogramowaniu możemy standardowo zmienić jasność, przełączyć się na tryb ciemny czy zmienić kolory pomiędzy opcją żywy i naturalny.
Test Samsung Galaxy S22 Ultra – flagowiec z krwi i kości
Na początku można by się zastanowić dlaczego nie OLED, ale po spędzeniu kilku dni z tabletem stwierdzam, że niczego mu nie brakuje. Barwy są nasycone, miłe dla oka, a obraz wyraźny i dobrze czytelny nawet na dworze. Ponadto kąty widzenia dobre, a panel dotykowy reaguje na wszystkie nasze komendy. Zatem praca na dokumentach, przeglądanie stron WWW czy oglądanie filmów, to czysta przyjemność.
Na dłuższej, górnej ramce, w jej centralnym miejscu, znajdziemy dodatkowo aparat do selfie 12 MP. Kamerkę tą możemy również wykorzystać podczas telekonferencji czy po prostu do zabezpieczenia naszego urządzenia poprzez rozpoznawanie twarzy. Nie jest to może najbezpieczniejsza metoda, ale jednak chociaż trochę utrudni dostęp do naszych danych.


