Budowa i użytkowanie:
Samsung Galaxy Tab S8 11’’ 5G to najmniejszy z serii, a co za tym idzie jest to bardzo kompaktowe i smukłe urządzenie. Jego rozmiary to 165.3 x 253.8 x 6.3 mm, a waga ok. 507 g. Cała konstrukcja jest wykonana z lekkiego aluminium, a na jego tyle znajdziemy dwa obiektywy na wystającej wysepce (trochę szkoda, że nie zostały schowane), błyszczące miejsce na przyczepienie rysika do ładowania, logo producenta oraz pasy z tworzywa sztucznego, które skrywają w sobie anteny.
Do wyboru mamy trzy kolory: szary, srebrny i różowy. Najbardziej spodobał mi się różowy, ale na testy trafił do mnie niestety szary. Nie mniej całość prezentuje się bardzo profesjonalnie i drogo. Widać, że wszystko jest wykonane z najlepszej klasy materiałów i przede wszystkim dopracowane (nic tu się nie ugina, nic nie trzeszczy, wszystko jest spasowane).
Zatem będzie się świetnie prezentować niemalże każdych w rękach niezależnie od wieku, płci czy wykonywanego zawodu. Co więcej, ze względu na swój rozmiar, bez problemu zmieści się też w plecaku czy torebce. Szkoda tylko, że producent nie dostarcza do niego żadnego etui. O to musimy zadbać niestety sami. Podobnie jak o ładowarkę czy klawiaturę.
Razem z tabletem producent dostarcza nam w opakowaniu rysik – S Pen, który nie muszę już chyba przedstawiać. Został on wykonany z wysokiej jakości materiałów i zaprojektowany tak, aby zapewniać dobry chwyt – jest bardzo wygodny i ma się wrażenie, że trzyma się w ręku długopis czy ołówek. S Pen zapewnia szybki czas reakcji, co doskonale widać podczas użytkowania – reaguje natychmiast na wszystkie komendy czy dotyk. Do tego reaguje on na 4096 różnych poziomów nacisku, co pozwoli na precyzyjne rysowanie zarówno cienkich jak i grubych linii.
Test Samsung Galaxy Z Fold 3 – doskonały do pracy i rozrywki
Rysik pozwoli także na robienie zdjęć, regulację głośności czy zmianę slajdu prezentacji bez konieczności dotykania tabletu (przycisk na obudowie). Co więcej ułatwia również nawigację po aplikacjach i systemie oraz robienie codziennych notatek czy po prostu mobilną rozrywkę. Dodam jeszcze, że ładujemy go poprzez położenie rysika na dedykowanym do tego miejscu pod aparatami na tyle obudowy. To trochę niefortunne miejsce, bo przez to musimy trzymać tablet ekranem do dołu, gdy go ładujemy. Szkoda, że nie pomyślano o tym, aby schować rysik do wewnątrz jak to jest w telefonie S22 Ultra czy po prostu przyczepić na krawędzi.


