A jak Yale Indoor WiFi Camera Pan & Tilt sprawowała się na co dzień?
Bardzo dobrze. Kamera monitorowała moje mieszkanie przez około 2 tygodnie. Miałam ustawiony harmonogram oraz obszar, w których ma wykrywać ruch i mnie o nich powiadamiać. Włączałam i wyłączałam alarmy oraz opcje wykrywania dźwięków, sylwetek ludzi itp. Gdy miałam taką potrzebę to uruchamiałam maskę prywatności czy całkowicie wyłączałam wykrywanie ruchu. W każdym przypadku testowane urządzenie spisało się wzorowo.

Kamera podąża za obiektem i śledzi go jak jakiś tajny detektyw 😊. Owszem zdarzały się chwile, gdy zgubiła osobę, ale to było w przypadku, gdy nagle wyskoczyłam z kadru czy odeszłam już w miejsce poza zasięgiem. Przyznam, że ta funkcja jest jedną z moich ulubionych. Tym bardziej, że obiekt jest dobrze nagrywany i nie jest rozmazany. Zatem w przypadku jakiegoś nieoczekiwanego gościa jest większe prawdopodobieństwo, że uda się go zidentyfikować.
Fajną opcją jest też zdalne podejrzenie i przybliżenie. Możemy przybliżyć nawet 16 razy. Jest to zoom cyfrowy, ale i tak całkiem nieźle sobie radzi i pokazuje szczegóły. Tym bardziej, że mamy do dyspozycji również ręczne sterowanie kamerą. Zatem możemy podejrzeć dokładnie każdy obiekt, który jest w zasięgu obiektywu.
W dowolnym momencie możemy również włączyć nagrywanie filmu (poza momentami wykrycia ruchu czy wynikające z harmonogramu), zrobić zdjęcie, a nawet przemówić do osoby, która jest w domu. To całkiem przydatna opcja, gdy w domu zostają np. zwierzaki czy kamera znajduje się w pokoju dziecięcym i chcemy przemówić do bawiących tam się dzieci. Nie musimy już krzyczeć na cały dom „obiad na stole” :P.
Nagrania oczywiście zapisywały się na karcie pamięci i w dowolnym momencie mogłam je również zapisać i przesłać sobie np. na chmurę.
Samo nagranie w jakości FHD jest czytelne, wyraźne i z całkiem dobrymi kolorami. Równie dobrze radziła sobie w świetle czy w nocy (posiada podczerwień). Ogólnie jakość nagrania wygląda zadowalająco. Co za tym idzie również wykonane zdjęcia są poprawne. Zresztą zobaczcie kilka próbek:
Nie zauważyłam też aby kamera traciła zasięg, czy się wieszała. Pod tym kątem wszystko działało poprawnie, a ja mogłam bez problemu podglądać co dzieje się w mieszkaniu podczas mojej nieobecności.
W momencie jak nie było mnie w domu (zgodnie z harmonogramem), to otrzymywałam również notyfikacje, gdy coś poruszyło się w mieszkaniu. I tutaj warto włączyć funkcję, w której będzie wykrywany tylko człowiek, aby nie dostawać zbyt dużej ilości powiadomień. Szczególnie jak mamy jakieś zwierzęta w domu.
Jedyne co zauważyłam, to kamera wydaje delikatny dźwięk jak się porusza. Może przez to zwrócić na siebie uwagę potencjalnego złodzieja. Chociaż z drugiej strony musi być też dosyć cicho, żeby to zauważyć, a raczej złodziej nie będzie poruszał się na paluszkach po domu, który okrada.


