Test MSI Clutch GM20 Elite – gryzoń nie(tylko) dla graczy

Kiedy podłączymy MSI Clutch GM20 Elite do komputera, to ukaże nam się jego prawdziwe oblicze. Wokół dolnej krawędzi na tyle, z prawej strony kółeczka na rolce oraz pod logiem umieszczono bardzo ładne podświetlenie RGB.

Źródło – zdjęcie ze strony producenta

Nie widać tutaj jakiegoś nadmiernego przesytu, a jednak takie drobne wstawki dodają gryzoniowi gamingowego pazurka. Kolorki i tryby podświetlenia możemy zmieniać w oprogramowaniu.

Aplikacja jest w języku polskim (przynajmniej w części, zdarzają się strony czy nagłówki po angielsku)  i zawiera kilka opcji konfiguracyjnych. Trochę skromne, ale są. Co najważniejsze jest bardzo intuicyjna w obsłudze więc nie będę się zbytnio nad nią rozwodzić.

Możemy w niej znaleźć między innymi:

  • Zaktualizować oprogramowanie
  • Skonfigurować przyciski (w tym też makra)
  • Ustawić kolory i efekty podświetlenia
  • Zmienić czas reakcji (120 Hz, 250 Hz, 500 Hz, 1000 Hz)
  • Ustawić DPI
  • Zapisać 3 profile dla podświetlenia (chociaż tutaj miałam problem każdy zapis powodował zmianę we wszystkich 3 profilach… czyli w sumie jakby ciągle był 1 profil, aplikację miałam zainstalowaną na Windows 11)
MSI Clutch GM20 Elite
MSI Clutch GM20 Elite

Na spodzie myszki znajdują się cztery plastikowe ślizgacze: 3 mniejsze na przodzie i boku oraz i jeden większy na tyle. Same ślizgacze sprawują się bardzo dobrze zarówno na twardym podłożu (np. blat stolika) jak i na materiałowych – narzuta na łóżku czy koc.

Najlepiej jednak gryzoń współpracuje z dedykowaną podkładką producenta. Ta którą otrzymałam do testów nie tylko ma gumowaty spód, który stabilnie utrzymuje podkładkę na stole oraz śliską powierzchnię, po której myszka sunie bez najmniejszych oporów, ale dodatkowo posiada bardzo efektowne oświetlenie wokół podkładki. Oczywiście możemy je w każdej chwili zmienić (na jedno z kilku wbudowanych) czy po prostu wyłączyć.

Mysz wyposażono w cienki (nie wygląda jakby miał się szybko zniszczyć) i dosyć lekki kabel o długości 2m. W codziennym użytkowaniu kompletnie mi on nie przeszkadzał. Można go też pozwijać i spiąć dołączoną gumową zapinką. Przez to nie przeszkadza na biurku.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: