Test Huawei MateBook 16s – bezkompromisowa wszechstronność

Po otwarciu klapy komputera naszym oczom ukaże się równie minimalistyczne i eleganckie wnętrze. Huawei MateBook 16s wyposażono w spory, 16-calowy ekran Full View, który, jak już wspomniałam wcześniej, został otoczony bardzo wąskimi ramkami. Na górnej ramce umieszczono inteligentną kamerkę. Cieszy mnie fakt, że kamerka jest właśnie w tym miejscu. Modele z kamerką w klawiaturze, to nie były zbyt udane pod tym względem. Rozmówcy patrzyli na mnie od dołu, co było bardzo irytujące. Tutaj wszystko jest jak należy.

Co więcej kamerka ta zyskała AI (podobnie jak Huawei MateBook D16 2022), dzięki czemu podąża za nami, gdy mówimy. Stara się trzymać naszą twarz w kadrze, gdy przesuniemy się lekko do boku czy do tyłu. Takie rozwiązanie znane jest z dedykowanych kamerek do prowadzenia tele-konferencji. Teraz jest dostępna również w laptopie i co najważniejsze dobrze działa (przynajmniej na Teams). Oczywiście mówimy o zasięgu naszego biurka (kąt widzenia 88 stopni), a nie dużej salki konferencyjnej.

Ponadto możemy również wstawić wirtualne tło, które umożliwia dbanie o prywatność naszego otoczenia czy włączyć tryb optymalizowania kontaktu wzrokowy usprawniający komunikację i koncentrację na wzór rozmowy twarzą w twarz. Tutaj warto jeszcze od razu wspomnieć o 2 mikrofonach, które umieszczona przedniej krawędzi na dole, a które bardzo dobrze wychwytują nasz głos podczas telekonferencji. Moi rozmówcy dobrze mnie słyszeli i bez żadnych pogłosów.

Wracając do ekranu, to testowany model otrzymał matrycę IPS z błyszczącym panelem dotykowym o proporcjach biurowych 3:2, rozdzielczości 2520 x 1680 (FHD) i szerokich kąta widzenia – 178 stopni. Co więcej posiada on bardzo dobrze odwzorowane barwy (przestrzeń kolorów: 100% sRGB,  odwzorowanie kolorów: △E < 1). Jasność maksymalna sięga do 300 nitów (nie mniej w słońcu i tak praca nie będzie zbyt wygodna – ekran odbija wszystko jak lustro), a kontrast 1500:1 (wypada znakomicie). Zatem laptop ten powinien też świetnie spisać się w rękach grafików czy fotografów.

To do czego mogłabym się doczepić, to szkoda, że odświeżanie jest tylko na poziomie 60 Hz i brakuje funkcji HDR. W tej klasie laptopa chciałby się już nieco więcej, chociaż nie jest to sprzęt gamingowy. Co nie oznacza, że nie da się na nim pograć i to nie tylko w proste gry.

Test Huawei MateBook 14s – mógłby na dłużej zostać w moich rękach

Nie mniej codzienna praca i obróbka grafiki na tym ekranie to czysta przyjemność. Osobiście bardziej wolę proporcje bardziej panoramiczne, ale i do tych 3:2 można się przyzwyczaić 😊. Również bez problemu możemy go sobie podzielić np. na dwie przestrzenie. W jednej przeglądarka, a w drugiej np. poczta. Przy takiej wielkości jest to możliwe i nadal jest komfortowo. Można spokojnie delektować się dobrym filmem, pograć w dobrą grę czy po prostu pracować na dokumentach.

Sam ekran nie odchylimy na płasko, a szkoda. Maksymalny kąt odchylenia od piony to -60 stopni. Co więcej przy takim rozmiarze ekranu można też spokojnie zrezygnować z dodatkowego monitora. A to w dzisiejszych czasach, gdy szukamy przestrzeni do pracy w domu czy nauki zdalnej może być bardzo cenne.

Huawei Matebook 16S
Huawei Matebook 16S

Dodam jeszcze, że nie znajdziemy tutaj opcji odblokowania twarzą (Windows Hello), a jedynie czytnik linii papilarnych. Trochę szkoda.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej