Budowa i użytkowanie:
Microsoft Surface Laptop GO 2 to bardzo niewielkie i smukłe urządzenie (278,2 mm x 206 mm x 15,7 mm), a do tego bardzo lekkie (1127 g.). Nie odstaje on jednak wyglądem, wykonaniem i jakością od starszych i większych braci z rodziny Surface Laptop. Również w tym przypadku urządzenie otrzymało aluminiową obudowę i minimalistyczne wykończenia. Co najważniejsze wszystkie elementy są idealnie spasowane i nic nie trzeszczy.
Wisienką na torcie jest oczywiście lustrzane logo Microsoftu na środku obudowy. Nie da się obok niego przejść obojętnie. Wersja 12,4’’ może nie będzie zbyt wygodnym rozmiarem do pracy w biurze, ale na pewno świetnie sprawdzi się w domu czy u osób , które dużo podróżują, a potrzebują być w ciągłym kontakcie ze światem poprzez swoje dokumenty, prezentacje czy pocztę. Czyli wszystko to, do czego nie potrzebujemy mega dużego ekranu, a telefon będzie na nie zbyt mały i niewygodny.
Niestety taka minimalna konstrukcja bardzo ograniczyła też ilość portów, ale do tego już zostaliśmy przyzwyczajeni w całej serii Surface Laptop. Znajdziemy tutaj zaledwie 1 port USB-A, 1 port USB-C i wyjście Mini Jack na lewej krawędzi oraz gniazdo do ładowania akumulatora na prawej krawędzi. I to wszystko. Brzmi skromnie?
Test Microsoft Surface Laptop GO – lubiane rozwiązania w przystępnej cenie
Z jednej strony tak, ale czy do pracy domowej lub w podróży potrzebujemy czegoś więcej? No może przydał by się jeszcze port USB oraz HDMI do podłączenia monitora zewnętrznego, bo o czytniku do kart to już nawet nie marzę. Zawsze też możemy skorzystać z dodatkowych stacji czy przejściówek. Zatem piękno i minimalizm idzie w parze z pewnymi wyrzeczeniami i dodatkowym miejscem w plecaku na potrzebne przejściówki.
Nad klawiaturą nie będę się zbytnio rozwodzić. Jest to standardowy układ QWERTY bez sekcji numerycznej. Klawisze są bardzo przyjemne w dotyku, a do tego chodzą bardzo płynnie, bezproblemowo i przede wszystkim cicho. Oczywiście najdziemy tutaj również klawisze funkcyjne – F1 – F12 z przypisanymi dodatkowymi funkcjami (zgodnie z obrazkiem nad klawiszem). To na co warto tutaj zwrócić uwagę, to na 2 aspekty:
- Brak podświetlenia pod klawiaturą (trochę szkoda)
- Czytnik linii papilarnych wbudowany w przycisk zasilania
Jeśli chodzi o biometrię, to cieszy fakt, że znalazło się miejsce na czytnik linii papilarnych. Znajdziemy go wbudowanego w przycisk Power. Sam mechanizm działa szybko i sprawnie. Odblokowanie komputera następuje niemalże natychmiast, a zabezpieczenia klasy korporacyjnej dzięki logowaniu jednym dotknięciem za pomocą funkcji Windows Hello sprawiają, że nasze dane będą dostępne tylko dla oczu właściwych osób. Szkoda tylko, że zapomniano o funkcji Windows Hello w kamerce. Opcję tą uwielbiam i zawsze ubolewam nad jego brakiem.

