I na koniec aparat. W Oppo Find X5 pro znajdziemy następujący zestaw aparatów:
- Aparat główny 50 MP: f/1.7; FOV 80°; obiektyw 1G6P; obsługa AF; silnik ostrości w pętli zamkniętej; dwuosiowa stabilizacja OIS w 5 osiach
- Aparat ultraszerokokątny 50 MP: f/2,2; pole widzenia 110°; Obiektyw 7P; obsługiwany AF; silnik z zamkniętą pętlą ostrości; Obsługa fotografii marco 4 cm
- Kamera teleobiektywowa 13 MP: f/2,4; pole widzenia 45°; obiektyw 5P; Obsługa AF
- Aparat Selfie 32 MP: f/2,4; FOV 90°; obiektyw: 5P, stała ostrość
Tryby pracy aparatu:
- Główny: zdjęcia, wideo, nocne, profesjonalne, panoramiczne, portretowe, poklatkowe, zwolnione tempo, skaner tekstu, wysoka rozdzielczość, film, długa ekspozycja, wideo w dwóch widokach, naklejka i Google Lens
- Selfie: zdjęcie, wideo, panoramiczne, portretowe, nocne, poklatkowe, wideo z podwójnym widokiem i naklejka
A jak wypadają zdjęcia w rzeczywistości? W scenariuszu, w którym idziemy sobie w miasto i cykamy foty bez większej ich analizy, to będziemy nimi zachwyceni. Kadry są bardzo szczegółowe i o bardzo szerokim zakresie tonalnym. Widać tutaj flagowego pazura. Zarówno z obiektywu głównego jak i szerokiego zdjęcia mogą się naprawdę podobać. Chociaż jak się przyjrzymy bliżej, to zauważymy różnicę w kolorach pomiędzy obiektywami.
Najbardziej widoczna różnica jest na module tele. Kolory momentami są bardzo wyprane z barw i soczystości. Szkoda też, że tele jest tylko x2 ☹. Przy tej klasie smartfonu spodziewałabym się już x3 czy nawet dwóch tele np. x3 i x5. Znacznie zwiększyłoby to możliwości mobilnej fotografii. Jeśli chodzi o zbliżenie, to maksymalnie jest x20, aczkolwiek ograniczyłabym się maksymalnie do hybrydowego x5. Przy większych zaczyna już widać sporo szumów cyfrowych i nieostrości.
Kolejną ciekawostką jest brak modułu macro. W tym smartfonie zbliżenia zrobimy z obiektywu szerokokątnego. Nie wymusimy jednak przełączenia do tego trybu sami. Smartfon zrobi to za nas jak tylko zbliżymy się do obiektu. Czasami jest to bardzo irytujące, bo AI dosyć szybko przełącza na tryb macro, a przy tym widać też mocną zmianę kolorów. Wolałabym jednak mieć nad tym pełną kontrolę.
Kolejnym aspektem są zdjęcia nocne. Te potrafią zachwycić i to bardzo. Szczególnie w miejscach ładnie oświetlonych. Widać też mocne podbicie kolorów, ale to dosyć popularny zabieg i może się podobać 😊.
Suma summarum aparat potrafi naprawdę pokazać pazurka i zdjęcia będą się podobać i to niejednemu użytkownikowi. Bardziej zaawansowany mobilny fotograf może jednak trochę pomarudzić. Poza większym tele wszystkie opisane przeze mnie zagadnienia są kwestią dopracowania oprogramowania. Także drogie Oppo jest kilka kwestii do doskonalenia, a tak poza tym jest naprawdę super 😊.
To jak czas na zdjęcia:
I na koniec jeszcze filmowanie. Telefon pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości:
- Aparat Główny:
- 4K (30fps/60fps), 1080P (30fps/60fps), i 720P (30fps/60fps)
- Wideo Slo-mo: 1080P (240fps) i 720P (480fps)
- Video zoom: 4K(30fps/60fps), 720P(30fps/60fps), 1080P(30fps/60fps)
- Selfie wspiera 1080P/720P (30fps) (Standardowo: 1080P (30fps))
Poza tym standardowe filmy są jak najbardziej OK jak na flagowca przystało. Jedyne co mi tylko przeszkadzało, to widoczne szarpnięcie podczas zmiany obiektywów i zmiana kolorów pomiędzy obiektywami. Te kwestie są na pewno do poprawy. Zresztą obejrzyjcie próbki i oceńcie sami:

