Test Acer Swift 5 – estetyka, wydajność i mobilność

Budowa i użytkowanie:

Acer Swift 5, który trafił w moje ręce, to jeden z ładniejszych modeli jakie miałam okazję testować. Otrzymał on aluminiową obudowę w kolorze niebieskim z eleganckimi złotawymi wstawkami (ramki, zawiasy itp.). Co więcej ekran o wielkości 14’’ chroni szkło Corning Gorilla Glass. Ostatnim smaczkiem na obudowie jest napis ACER na klapie położony na środku u góry. Widać, że wszystko jest w nim dopieszczone w najmniejszym szczególe.

Co praktycznie nie powinno nikogo dziwić, bo jego cena z najmocniejszym procesorem i7, to nawet ponad 7,2 tys. zł. Model ten jest bardzo zgrabny (wymiary: 18,3 mm x 311 mm x 222 mm) i całkiem lekki. Jego waga to ok. 1,2 kg.

Zatem bez problemu znajdziemy na niego miejsce w mieszkaniu, a nawet bez możemy zabrać go ze sobą w podróż, do biura czy na spotkanie biznesowe do klienta. Zmieści się w niejednym plecaku i nieco większej torebce. A w rękach np. kierownika projektów czy dyrektora będzie prezentować się z najwyższą klasą.

Acer Swift 5
Acer Swift 5

Obudowa nie jest typu unibody – możemy otworzyć dolną klapę (nie rekomenduję robić tego samemu, gdy się nie znamy) i np. wyczyścić układ chłodzenia.

Również sposób zamontowania ekranu wygląda na solidny i trwały. Nie otworzymy go jednak na płasko. Przy 2 tygodniach użytkowania raczej ciężko sprawdzić żywotność zawiasów, ale generalnie nie zauważyłam tutaj żadnych oporów, luzów czy zgrzytów.

W Acer Swift 5 nie możemy również narzekać na ilość portów. Znajdziemy tutaj zestaw, który całkowicie wystarczy nam przy codziennej pracy czy do użytku domowego, a mianowicie:

  • USB 3.2 Gen. 1 – 2 szt.
  • USB Typu-C (z Thunderbolt™ 4) – 2 szt.
  • HDMI 2.1 – 1 szt.
  • Wyjście słuchawkowe/wejście mikrofonowe – 1 szt.

Jedyne, czego mi tylko zabrakło, to czytnika kart pamięci, ale z drugiej strony możemy go zastąpić dowolnym adapterem na USB. Podobnie jak w przypadku dodatkowego napędu czy modemu LTE. Miło, że producent pomyślał również o miejscu na zaczepienie linki – port Kensington Lock. W dobie pracy zdalnej może nie jest to tak niezbędne, ale w biurze już na pewno się przyda.

Acer Swift 5
Acer Swift 5

Jak już jesteśmy przy zabezpieczeniach, to warto wspomnieć jeszcze o tym, że laptop posiada szyfrowanie TPM oraz czytnik linii papilarnych wbudowany we włącznik. Szkoda, że nie otrzymał kamery na podczerwień do odblokowania komputera twarzą przez Windows Hello. W tej cenie raczej powinno to być już standardem.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej