Test realme Buds Air 3S – dla miłośników dobrego basu

Użytkowanie Buds Air 3S jest bardzo proste. Parujemy je z telefonem po Bluetooth z naszym urządzeniem i już po chwili możemy delektować się swoją ulubioną muzyką. Cały proces przebiegł bardzo szybko i bez większych problemów.

Realme Buds Air 3S
Realme Buds Air 3S

Podczas testów połączyłem je z 2 smartfonami: Huawei Nova 10 Pro oraz iPhone 13. W obu wszystko działało poprawnie. Gdy tylko otworzyłem etui zestaw połączył się z telefonem i już po chwili mogłem rozpocząć rozmowę lub zanurzyć się w moją ulubioną muzykę.

Ważnym aspektem jest tutaj również aplikacja – realme Link, którą możemy pobrać ze sklepu np. Google Play i Apple Store. Nie jest ona jakoś bardzo złożona.

Znajdziemy w niej:

  • Informację o stanie naładowania etui oraz słuchawek
  • Wybór kontroli hałasu oraz skonfigurowanie jakie tryby mają znaleźć się przy przełączeniu trybów na słuchawce.
  • Przełączenie w Tryb Gier
  • Podbicie głośności
  • Włączenie efektów dźwiękowych
  • Konfigurację sterowania na słuchawkach
  • Aktualizacja oprogramowania

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy sterowaniu. Jest ono bardzo proste i wszystko odbywa się za pomocą stuknięć w daną słuchawkę lub przytrzymanie palcem. Do wyboru mamy kilka opcji, które możemy skonfigurować według własnych upodobań:

Przytrzymanie palcem jako jedyne możemy skonfigurować oddzielnie dla lewej i prawej słuchawki, ale też możemy zastąpić konfigurację na identyczne zachowanie na lewej lub prawej.

Jeśli chodzi o samo sterowanie, to działało ono bezbłędnie. Nie musiałem nawet zbyt mocno uderzać, aby pojawił się żądany efekt.

Bardzo przydatną funkcją jest opcja „wykrywania obecności w uchu”, która pozwala na zatrzymanie muzyki, gdy wyjmiemy słuchawkę z ucha i ponowne jej wznowienie, gdy włożymy ją z powrotem. Oczywiście aplikacja, z której słuchamy muzyki musi wspierać taką opcję. W przypadku Tidal wszystko zadziałało bezbłędnie.

Ponad to warto włączyć również opcję: Odbieranie automatyczne, które pozwala na odebranie rozmowy w momencie otwarcia i wyjęcia słuchawki z etui i zakończenie rozmowy po ponownym włożeniu ich z powrotem.

Na koniec technicznej części jeszcze bateria. realme Buds Air 3S posiadają dużą pojemność baterii, która zapewnia do 30 godzin odtwarzania muzyki. Słuchawki i etui ładujące osiągają 100% w ciągu zaledwie jednej godziny. Co więcej, 10 minut szybkiego ładowania zapewnia 5 godzin działania.

Jeśli chodzi o czas pracy, to nie udało mi się nigdy przesiedzieć w nich na raz 30 h, jak deklaruje producent, ale na pewno nie sięgałem po ładowarkę zbyt często. Przy 2 tygodniach użytkowania ładowałem je tylko 2 razy.

No dobrze, a jak grają te maleństwa? Zacznijmy od tego, że realme Buds Air 3S reklamowane są jako „stworzone dla basu„. Dlatego producent wyposażył je w potrójny tytanowy przetwornik basowy, opracowany przez profesjonalny zespół akustyków z Europy.

Realme Buds Air 3S

Ma zapewniać on głębsze zanurzenie w basie i lepszą rozdzielczość w zakresie wysokich i niskich częstotliwości, pozwalając cieszyć się doskonałym odsłuchem w pełnym zakresie. Ponadto słuchawki Buds Air 3S wspierają odtwarzanie Dolby Atmos, a spersonalizowane strojenie EQ zapewnia użytkownikowi możliwość dostrojenia ich brzmienia do swoich potrzeb i preferencji.

By to osiągnąć, oprócz 4 trybów strojenia EQ opracowano też niestandardowe strojenie, które pozwala elastycznie regulować wysokie i niskie częstotliwości w zależności od wrażliwości słuchu:

  • Wzmocnienie Basów – pozwala poczuć dynamiczny i mocny bas
  • Czysty bas – to głębsze penetrowanie basu… poczuj groove
  • Równowaga natury – to dźwięk bardziej zrównoważony w pełnym zakresie
  • Czyste wokale – wokale są bardziej szczegółowe i bogatsze

Zaś 4-mikrofonowa konstrukcja jest wyposażona nie tylko w zaawansowaną technologię redukcji szumów Beamforming i inteligentny algorytm DNN, ale także algorytm redukcji szumów AI ENC, który jest ukierunkowany i zoptymalizowany pod katem hałaśliwych sytuacji (ulica, metro, centrum handlowe, kawiarnia…), oraz w potrójną redukcję szumów dla wyraźnych połączeń.

Jak łatwo się domyślić nie odetniemy się całkowicie od otoczenia, ale znacznie zmniejszymy dolatujące do nas odgłosy np. dźwięk z włączonego tv czy szum ulicy przy otwartym oknie. Tak, tłumienie szumów tutaj jest dobre, ale jak na słuchawki za około 200 zł, to jest wręcz nieźle. Pamiętajmy też, że na ilość dolatującego dźwięku z zewnątrz odpowiada też dobre dopasowanie gumek do ucha. Im bardziej dopasowane tym mniej zewnętrznego dźwięku dotrze do środka.

No dobra, ale jak z tym dźwiękiem? Z racji, że są to niedrogie słuchawki, to nie spodziewajmy się tutaj koncertowego dźwięku. Nie jest to sprzęt dla melomana. Z drugiej jednak strony w codziennym użytku sprawdzają się świetnie.

Żaden gatunek muzyczny nie jest tu ograniczony – realme Buds Air 3S lubią każdą muzykę – chociaż z nastawieniem bardziej na tą rozrywkową. Dźwięk jest czysty, wyraźny i bardzo przyzwoity. Z rozróżnieniem każdego instrumentu może nie będzie prosto i bardziej słyszalne są raczej te średnie i niskie tony. Do tego jak włączymy opcję „Wzmocnienie Basów”, to dodatkowo ucierpią na tym pozostałe tony, a zyskają basy. Brzmienie jest też trochę cieplejsze.

Szkoda tylko, że opcji „Wzmocnienie Basów” nie można włączyć ze sterowania na słuchawce tylko trzeba w aplikacji. W sumie nawet nie spodziewałem się, aby był tutaj jakiś mocniejszy kop. Jakby nie było słuchawki są dosyć tanie. Nie mniej przy codziennym użytkowaniu, w drodze do/z pracy, czy po prostu do prowadzenia rozmów sprawdzą się idealnie.

realme Buds Air 3S dobrze spisały się podczas rozmów przez telefon oraz przez komunikator. Zarówno ja jak i moi rozmówcy słyszeliśmy się bardzo dobrze.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej