Testowany smartfon otrzymał flagowy procesor jakim jest Snapdragon 8 Gen2 Mobile Platform. Do tego znajdziemy w nim pamięć RAM: 8 GB oraz pamięć wewnętrzną 128 GB UFS z możliwością rozszerzenia o kartę pamięci microSDXC (do 1 TB). Ponadto smartfon otrzymał wsparcie dla sieci 5G na obu kartach SIM (micro SD oraz eSIM) w pasmach: n1, n3, n5, n7, n8, n20, n28, n38, n40, n41, n77, n78 [ SA ] n1, n3, n7, n8, n20, n28, n38, n7828. Zatem powinien zadziałać we wszystkich polskich sieciach.
Tego procesora nie muszę już chyba przedstawiać i to co najważniejsze model ten zyskał sporo po zmianach procesora. Snapdragon 8 Gen2 jest bardziej wydajny, ale też lepiej zarządza energią i nie przegrzewa się. Owszem możemy zagrzać smartfon, ale wymaga to dużo większego wysiłku niż w poprzedniku. Uważam, że jest to naprawdę fajna propozycja na rynku – chociaż nie za tania.
Co tu dużo mówić wszystko na tym smartfonie działa świetnie – płynnie i szybko. Wynik AnTuTu tylko to potwierdza – smartfon otrzymał aż ponad 1,3 mln. punktów.
Sony Xperia 5 V została oczywiście wyposażona w system Android 13 z niewielką nakładką producenta. Mamy chociażby możliwość podziału ekranu na 2 aplikacje, pływające okienka, dodatkowe menu z bocznego sensora czy pomocnik gracza. Standardowo też Sony podzielił aparat na kilka aplikacji… to jest to co mnie najbardziej denerwuje. Z jednej strony są one bardzo zaawansowane i pozwalają użytkownikowi na sporo konfiguracji, ale z drugiej strony jest to bardzo upierdliwe.
Mamy zatem aplikację Aparat oraz Cinematography Pro i Videography Pro. Co więcej jest też aplikacja Music Pro, która służy do mobilnego montażu dźwięku oraz Kreator wideo, który w łatwy sposób pozwala na łączenie filmów. Ta ostatnia przyda się szczególnie osobom mniej zaawansowanym i przyznam, że wygląda obiecująco. Może w końcu zaczyna docierać do producenta fakt, że ludzie potrzebują też nieco mniej zaawansowanych, prostych aplikacji, które ułatwią robienie fajnego kontentu nawet osobą, które nie do końca znają tajniki zaawansowanych filmów czy fotografii.
Jeśli chodzi o aplikacje do obsługi aparatu, to ta pierwsza oprócz bardzo zaawansowanych funkcji pro posiada również opcję BAISC – czyli krótko mówiąc Tryb automatyczny, który również przyda się mniej zaawansowanym użytkownikom. Szkoda tylko, że brakuje w niej oddzielnego trybu nocnego czy bardziej kreatywnych funkcji.
Sony Xperia 5 IV, podobnie jak cała nowa seria, została wyposażona również w dobre moduły komunikacyjne (w tym wspomniana wcześniej obsługa sieci 5G). Są to:
- Wi-Fi: IEEE802.11a/b/g/n/ac/ax, 2,4/5/6 GHz
- Lokalizacja: A-GPS, A-GLONASS, Beidou, Galileo, QZSS
- Technologia bezprzewodowa Bluetooth® 5.3, Bluetooth® LE Audio
- Łącze USB C – SuperSpeed USB 5 Gb/s (USB 3.2)
- NFC
- Google Cast
- NFC
Ponadto znajdziemy tutaj również możliwość obsługi filmów/obrazów wyjściowych za pośrednictwem portu DisplayPort Przewód TypeC lub adapter USB-C–HDMI (DisplayPort 4K 60 kl./s)
Moduły komunikacyjne są już na tyle wygrzane, że ciężko się do nich przyczepić. Wi-Fi, BT czy lokalizacja GPS działają poprawnie. Dokładnie tak jak się tego spodziewamy w tego typu urządzeniu. Nie zauważyłam, aby coś się przycinało czy znikał zasięg tam gdzie nie powinien. Odbiornik GPS szybko ustalał moje położenie i mogłam bez problemu dotrzeć do celu zarówno pieszo jak i samochodem.
Nowy model otrzymał podobną baterię jak poprzednik, czyli 5000 mAh. Jednak nowszy procesor znacznie lepiej zarządza energią dzięki czemu widać wyraźną poprawę w czasie pracy na jednym ładowaniu. Nie są to może dodatkowe dni, a bardziej godziny. Nie mniej spokojnie możemy przetrwać do końca dnia, a nawet następnego na jednym ładowaniu przy nieco bardziej intensywnym użytkowaniu. Przy sporadycznej komunikacji będzie to nawet z 2-3 dni.
Sony Xperia 5 V obsługuje również szybkie ładowanie oraz ładowanie indukcyjne i ładowanie zwrotne. Naładowanie 50% baterii trwa ok. 30 minut. W opakowaniu nie znajdziemy ładowarki, ani nawet kabelka. O to musimy zadbać sami.
Ponadto Sony standardowo dostarcza menadżer baterii z trybem STEMINA, który pozwala na wydłużenie pracy baterii poprzez włączenie jednego z dostępnych trybów oszczędzania energii. Przy najbardziej restrykcyjnym scenariuszu do dyspozycji mamy tylko kilka podstawowych funkcji, między którymi działa również muzyka, album czy aparat.
I na koniec zostawiam kwestię aparatu.
Sony Xperia 5 V została wyposażona w podwójny moduł obiektywów na tyle (zniknęło tele – trochę szkoda). Są to:
- 52 MP – Aparat główny, Przetwornik Exmor T 1/1,35″ do urządzeń mobilnych, 2,24 μm (24 mm, rozmiar po połączeniu w grupy: 12 megapikseli), 1,12 μm (48 mm), przysłona f/1,9, ogniskowa 24 mm, 48 mm, 84° – nowy.
- 12 MP – Szeroki kąt, Matryca Exmor RS™ 1/2,5 cala do urządzeń przenośnych, 1,4 μm, f/2,2, 16 mm, 123° – identyczny jak w poprzedniku.
Aparat z przodu to: 12 MP, Przetwornik obrazu Exmor RS™ 1/2,9 cala do urządzeń przenośnych, 1,22 μm, f/2.0, 83°. Zatem jest identyczny jak w poprzedniku.
Funkcje fotografowania:
- Funkcje aparatu z tyłu: Photography Pro, optyka ZEISS dostosowana specjalnie do smartfonu Xperia 5 V, powłoka ZEISS T, prędkość odczytu 120 kl./s, zdjęcia seryjne z prędkością do 30 kl./s z AF/AE7, ciągłe obliczanie AF/AE do 60 razy na sekundę, Real-time Eye AF (człowiek, zwierzę), śledzenie obiektów w czasie rzeczywistym10, optyczna stabilizacja obrazu podczas fotografowania11, lampa błyskowa, lampa oświetlająca, 6,0-krotny zoom hybrydowy (dotyczy aparatu szerokokątnego 24 mm), funkcja Powiększenie HD, zdjęcia w jakości HDR (High Dynamic Range), tryb nocny, wygląd kreatywny
- Funkcje aparatu z przodu: Zdjęcia w jakości HDR (High Dynamic Range), efekt lampy błyskowej w wyświetlaczu, zdjęcie z detekcją dłoni, wygląd kreatywny, profil S-Cinetone do urządzeń mobilnych
Nagrywanie filmów 4K HDR z prędkością 24, 25, 30, 60 lub 120 kl./s13, stabilizator obrazu Optical SteadyShot™ z technologią FlawlessEye™14, śledzenie obiektów, AF priorytet oczu, wygląd kreatywny, profil S-Cinetone do urządzeń mobilnych, ustawienie prezentacji produktu, transmisja strumieniowa na żywo w aplikacji Video Pro, transmisja strumieniowa na żywo w trybie monitora zewnętrznegoFlawlessEye™13, stabilizator obrazu SteadyShot™ z inteligentnym trybem „aktywnym” (5-osiowa stabilizacja obrazu)14, inteligentny filtr szumu wiatru
Sony konsekwentnie trzymało się zestawu 3 x12 Mpx w aparacie na tyle. Tym razem producent złamał ten schemat. Nie tylko obiektyw główny zamienił z 12 na 52 Mpx, ale również zrezygnował z modułu tele w serii 5. Jeśli chodzi o ten pierwszy to jest on identyczny jak we flagowym modelu Sony Xperia 1V – czyli z przetwornikiem obrazu „Exmor T do urządzeń mobilnych”. Brak modułu tele jednak trochę mnie zmartwiło, gdyż w ostatecznym rozrachunku jesteśmy skazywani tylko na zoom cyfrowy. O ile przy x2 jeszcze wypada w miarę, to niestety większe przybliżenie posiada już znaczące szumy i nieostrości. Maksymalnie możemy zbliżyć się zatem tylko x6.
To co nie można zarzucić aparatom w telefonach Sony, to na pewno nie są słabe. Wręcz przeciwnie jakość zdjęć stoi na bardzo wysokim poziomie. Kadry są naturalne kolorystycznie, szczegółowe, zakres tonalny bardzo szeroki i ogólnie zdjęcia są bardzo miłe dla oka. Zatem przy ładnej pogodzie otrzymamy naprawdę ładne zdjęcia i to nawet z bardzo okrojonego trybu automatycznego (BAISC). W nim też nie mamy jakiegoś większego wyboru.
W porównaniu z telefonami konkurencji jest raczej ubogo – brak oddzielnego trybu nocnego, brak trybów kreatywnych, brak trybu macro itp. Za to jeżeli wejdziemy w tryb PRO, to znajdziemy raj dla fotografów. Gdy wiemy co zrobić z tymi wszystkim ustawieniami i suwaczkami, to możemy wykonać naprawdę świetne zdjęcia. Pojawiły się również zdefiniowane filtry, które możemy ustawić podczas robienia zdjęć i od razu uzyskać ciekawszy efekt kolorystyczny. Nie jest to jakiś duży wybór, ale jest.
Nadal też nie mamy co liczyć na zdjęcia macro – ostrość na obiekcie łapane jest z dosyć dużej odległości – chociaż z tego jak dobrze pamiętam poprzednika, to tutaj jest odrobinę lepiej. Trochę szkoda, że Sony nie pokusiło się o taki oddzielny tryb. Fajnie, że przynajmniej na x2 można w miarę blisko podejść do fotografowanego obiektu. Jednak do takiego prawdziwego macro jeszcze trochę brakuje.
W poprzedniku pojawił się oddzielny tryb nocny… i można powiedzieć „pojawił się i zniknął”. Testowany model znowu wrócił do trybu nocnego z automatu. Trochę szkoda, bo niestety zdjęcia nocne odbiegają trochę od konkurencji. Nie są może jakieś złe – nawet bym powiedziała, że całkiem przyzwoite, ale jednak konkurencja robi to lepiej. Na upartego możemy skorzystać też z trybu PRO i statywu, ale nie po to kupuję telefon, aby chodzić ze statywem 😀 .
Na koniec dodam jeszcze, że smartfon standardowo posiada fizyczny przycisk, który pozwala na teoretyczne łatwiejsze wykonywanie zdjęć. Teoretycznie, bo użyteczny jest on tylko, gdy trzymamy telefon w poziomie, przy pionowej orientacji jest on niestety niewygodny (za nisko), a do tego przeszkadza, gdy chcemy umieścić smartfon w ładowarce samochodowej.
Obiektyw do selfie również wypada całkiem przyzwoicie 😊. To czas na kilka przykładowych fotek (z automatu oczywiście):
Jak przystało na telefon z ekranem 21:9, to nie mogło w nim zabraknąć również możliwości nagrywania filmów w podobnych proporcjach. Należy tylko pamiętać, żeby przełączyć się do aplikacji Cinema Pro, gdy chcemy uzyskać lepszą jakość. Dla mnie to trochę niezrozumiałe, ale ok. Nie przedłużając przejdziemy od razu do przykładowych nagrań:


