Do Huba podpiąłem zasilacz, kabel sieciowy i po chwili kamera była już widoczna w sieci lokalnej. Instalacja w sieci przebiegła bezproblemowo.
Aby móc w wygodny sposób przechowywać zarejestrowane nagrania urządzenie korzysta z karty microSD, która znajduje swoje miejsce w dołączonym do zestawu hubie Tapo H200, lub korzystając z usługi przechowywania w chmurze Tapo Care.
Urządzenia są kompatybilne z asystentami Google i Alexa. Wbudowane w urządzenia głośniki i mikrofony zapewniają możliwość komunikacji w obie strony.
Po zalogowaniu się do aplikacji TP-Link Tapo, która jest głównym centrum zarządzania naszym urządzeniem, możemy przystąpić do konfiguracji. Aplikacja pozwala nie tylko na sterowanie Tapo D230S1, ale również kamerami, ruterami i innymi urządzeniami smart home od TP-Link.
Co najważniejsze jest dosyć intuicyjna w obsłudze. Na plus na pewno jest to, że aplikacja jest w języku polskim oraz komendy w urządzeniu również. Trzeba przyznać, że tutaj mamy sporo możliwości.
Aplikacja Tapo umożliwia wcześniejsze nagranie oraz zapis odpowiedzi, które także usprawnią rozmowę z gośćmi. Dodatkowo mamy powiadomienie z funkcji alarmu antykradzieżowego, gdy ktoś będzie próbował zabrać nam dzwonek do drzwi.
A na koniec tej części recenzji, fajna informacja. Producent przewidział możliwość dostosowania dźwięku dzwonka w domu do własnych preferencji. Mamy możliwość wyboru jednego z wielu dźwięków dzwonka, aby informował nas, gdy jesteśmy w domu.
W dowolnym momencie możemy również włączyć nagrywanie filmu (poza momentami wykrycia ruchu czy wynikające z harmonogramu), czy zrobić zdjęcie.
Tapo D230S1 to urządzenie, które łączy funkcjonalność i niezawodność, zapewniając ochronę oraz wygodę w codziennym życiu.
Dzięki dwukierunkowej transmisji dźwięku lub nagranym wcześniej szybkim odpowiedziom, możemy szybko skomunikować się z kurierem poprzez aplikację Tapo.
Co ważne wideodzwonek wyposażono również w zaawansowany system rozpoznawania osób i pojazdów.
Jak to działa?
A działa to dość dobrze. Przetwornik Starlight, wbudowana dioda doświetlająca i rozdzielczość 2K 5MP sprawiają, że najdrobniejsze szczegóły zostają uchwycone nawet w zupełnych ciemnościach. W ten sposób możliwe jest dostrzeżenie istotnych szczegółów, które zazwyczaj umykają uwadze.
Nagrywany dźwięk również nie budzi zastrzeżeń. Dwukierunkowa komunikacja audio działa ok, wykorzystując kamerę można nawiązać połączenie i porozmawiać z dzieckiem (gdy wróci ze szkoły), czy też nieproszonym „gościem”.
Funkcjonalność Tapo D230S1 zwiększa automatyczna detekcja ruchu zapewniająca rejestrację najistotniejszych zdarzeń bez konieczności ciągłej obserwacji. Aby umożliwić kamerze w wideodzwonku reagowanie zależnie od sytuacji, można dostosować powiadomienia detekcyjne przez zmianę ustawień czułości detekcji. Im większa czułość, tym dalsze obiekty można wykrywać.

Gdy w pobliżu pojawi się intruz otrzymamy na swój telefon natychmiastowe powiadomienie push, a w razie kradzieży dodatkowo uruchomi się alarm, co pozwoli na szybką reakcję w celu zabezpieczenia domostwa.
Wideodzwonek posiada ultraszeroki kąt widzenia kamery, aż 160° oraz podgląd na żywo o proporcjach 4:3 w aplikacji Tapo, zapewniając możliwość oglądania gości od stóp do głów znajdujących się w odległości 1 metra od urządzenia. A to oznacza, że zarejestruje zdecydowanie więcej szczegółów w pionie, niż dzwonki z podglądem o proporcjach 16:9.

Fajną opcją jest też zdalne podejrzenie i przybliżenie. Jest to zoom cyfrowy, ale i tak całkiem nieźle sobie radzi i pokazuje szczegóły.

