Q1 2024 na rynku pracy: 33% firm w Polsce chce zatrudniać nowych pracowników, a 49% nie planuje żadnych zmian personalnych
– Dane dla pierwszego kwartału nadchodzącego roku potwierdzają, że polscy pracodawcy chcą wzmacniać swoje organizacje. Ostatnie miesiące pokazały, że pomimo wielu trudności i zawirowań zarówno tych płynących z Polski, jak i świata, rynek pracy nad Wisłą nieśmiało stabilizuje się – mówi Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce
W I kwartale 2024 roku 33% polskich organizacji deklaruje chęć wzmacniania kadr, 16% z nich liczy się z koniecznością redukcji stanowisk, a 49% firm nie chce niczego zmieniać w swoich strukturach. Jedynie 2% firm nie zna planów. Prognoza netto zatrudnienia dla Polski, będąca odzwierciedleniem nastrojów rekrutacyjnych to +18%. Oznacza to, że osoby planujące zmianę pracodawcy mogą spodziewać się więcej ofert pracy, niż w ostatnich miesiącach. Takie dane płyną z opublikowanego dziś raportu ManpowerGroup, prezentującego plany rekrutacyjne firm na czas od stycznia do końca marca 2024.
Największe potrzeby rekrutacyjne deklarują przedstawiciele branży energetyki i usług komunalnych, dóbr i usług konsumpcyjnych, a także transportu, logistyki i motoryzacji. Najbardziej optymistyczne plany rekrutacyjne zgłaszają firmy zlokalizowane w południowym oraz centralnym regionie Polski. Więcej w najnowszym raporcie „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.
– Dane dla pierwszego kwartału nadchodzącego roku potwierdzają, że polscy pracodawcy chcą wzmacniać swoje organizacje. Ostatnie miesiące pokazały, że pomimo wielu trudności i zawirowań zarówno tych płynących z Polski, jak i świata, rynek pracy nad Wisłą nieśmiało stabilizuje się – mówi Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce.– To już drugi kwartał z rzędu z dwucyfrową prognozą rekrutacyjną na poziomie +18%. Wzrost deklaracji pracodawców o 18 punktów procentowych w ujęciu rocznym jest jasnym sygnałem mówiącym o pozytywnych trendach. Wyzwań stojących przed przedsiębiorcami w Polsce wciąż jest bardzo dużo. Wysokie koszty prowadzenia działalności, ceny surowców, wzrost płacy minimalnej, czy inflacja powodują, że firmy muszą często weryfikować swoje plany i strategie. Nie można nie wspomnieć także o światowej sytuacji geopolitycznej, wojnach i niepewności z tym związanej. Wszystko to ma przełożenie nie tylko na globalne nastroje firm, ale także na te w naszym kraju – dodaje ekspert.
Południe i Centrum Polski z największym zapotrzebowaniem na pracowników
– Patrząc na dane dla regionów Polski można zauważyć, że pracodawcy w całej Polsce chcą wzmacniać zespoły. Największe plany rekrutacyjne deklarują firmy z Polski centralnej, południowej i wschodniej. Jest to pokłosiem nie tylko sezonowości wynikającej ze wzmożonych działań w obszarach takich jak e-commerce, turystyka, transport czy magazynowanie. To również efekt nowych inwestycji, a w konsekwencji zapotrzebowania na nowe ręce do pracy – mówi Tomasz Walenczak.
Energetyka i usługi komunalne najbardziej otwarte na nowe talenty
– Niezależnie od regionu i branży widoczna jest chęć pracodawców do powiększania kadr, wzmacniania zespołów, rozwoju. Wciąż należy przyglądać się temu, co dzieje się w Polsce oraz na świecie, jednak możemy mówić o umiarkowanym optymizmie. Z pewnością organizacje wciąż będą musiały mierzyć się z wieloma nieprzewidzianymi sytuacjami, niedoborem talentów, czy odpływem dużej części zagranicznych pracowników. Jednak dane pokazują, że firmy są bardziej skore do rozwoju, niż jeszcze rok temu.
Przed nami czas dużych zmian związanych między innymi z rozwojem sztucznej inteligencji, nowymi inwestycjami, wiele mówi się także o skróceniu tygodnia pracy czy powrocie do biur. Należy zatem bacznie przyglądać się temu, co przyniosą najbliższe miesiące, wszystko to bowiem ma niebagatelny wpływ na rynek pracy – podsumowuje dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce.



