A jak wygląda codzienne użytkowanie?
Podczas pierwszego uruchomienia tabletu przechodzimy standardowo przez konfigurację regionu, języka, mnóstwem zgód czy polecane aplikacje, które możemy zainstalować w bardzo szybki i prosty sposób. Po skonfigurowaniu tabletu możemy przejść do użytkowania. Sam system działa bardzo płynnie i szybko. Co więcej jest na tyle podobny do standardowego Androida i starych nakładek Huawei, że nikt nie powinien mieć problemów przy jego obsłudze.

Na pokładzie samego tabletu zainstalowano również kilka przydatnych aplikacji. Są to np. Wyszukiwarka Petal, Tablet Clone, My Huawei, Pogoda, Moje Centrum, Dyktafon, Kalkulator, Mapy Petal, Kącik dla Dzieci, Klipy Petal, Centrum Gier czy strefa rysika M-Pen.
Na tablecie znajdziemy również kilka udogodnień. Są to:
- Podziału ekranu na dwie przestrzenie robocze – wystarczy przeciągnąć z bocznego paska aplikację, którą chcemy uruchomić na części ekranu.
- Możliwość otworzenia aplikacji w pływającym okienku – możemy otworzyć dwa takie okienka
- Współdzielenie ekranu poprzez HUAWEI Share. Aby skorzystać z tej funkcji wystarczy podłączyć smartfon z Huawei MatePad Pro 13.2. Trwa to zaledwie chwilkę. Wystarczy z menu na górze wybrać opcję: „Współpraca multiekranowa”, a następnie przejść zgodnie z informacjami na ekranie, a już po chwili pojawi się okienko z ekranem naszego smartfonu. W ten sposób możemy sterować naszym smartfonem prosto z ekranu tabletu np. pisać SMS-y przy użyciu magnetycznej klawiatury, przenosić zdjęcia, filmy i inne pliki między obydwoma urządzeniami metodą „przeciągnij i upuść”, korzystać z aplikacji zainstalowanych na telefonie itp. Ja połączyłam się z Huawei P60 pro.
- Możliwość ręcznego wpisania poleceń np. w pasku przeglądarki, a oprogramowanie zamieni pisany tekst na drukowany. Nie zawsze działa to idealnie, ale znacząco ułatwia poruszanie się po interfejsie tabletu.
- Udostepnienie ekranu – Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić. Funkcja udostępniania ekranu nie jest już niczym nowym i również tutaj możemy przerzucić nasz ekran na np. TV w salonie i obejrzeć ulubiony film czy przejrzeć zdjęcia w galerii.
- Jest też dostępny pasek boczny oraz podręczny pasek na dole ekranu (coś jak w Windowsie)
- Do dyspozycji mamy również funkcję Super Device, która pozwala na szybkie podłączenie i komunikację z urządzeniami z ekosystemu producenta – np. wspomniany wcześniej smartfon czy słuchawki.
Szkoda tylko, że nie pokuszono się o tryb PC. Przy połączeniu tabletu z zewnętrznym monitorem i akcesoriami takimi jak myszka, klawiatura i rysik, to aż się prosi o ten tryb.
Oddzielną kwestią jest klawiatura i rysik, które teoretycznie nie są niczym nowym (sporo tabletów ma już takie akcesoria), a praktycznie zostały udoskonalone przez producenta. Huawei mocno podkreśla swój nowy standard podłączenia jakim jest Nearlink.

W materiałach prasowych możemy wyczytać:
„Nearlink jest nowym standardem łączności bezprzewodowej, który w porównaniu do Bluetooth oraz Wi-Fi oferuje m.in.: szybszą transmisję danych, większy zasięg, mniejsze zużycie energii oraz więcej możliwości połączeń pomiędzy urządzeniami.
HUAWEI M-Pencil (3rd Generation) jest pierwszym urządzeniem Huawei, jakie otrzymało tę technologię. Pozwala to na większą kontrolę nad stylem pisania oraz dokładnością rysowania.
Nie tylko sprawia, że pismo odręczne jest bardziej czytelne, a szkice bardziej realistyczne, ale także efekt jeszcze bardziej przypomina tradycyjne pióro lub ślad ołówka na papierze.
Nowa generacja łączności NearLink to także jeszcze mniejsze opóźnienie.
Poprawia szybkość reakcji na każde pociągnięcie rysikiem na ekranie, co zwiększa naturalność i płynność rysowania czy pisania na ekranie.
Jeśli jesteś grafikiem i chcesz naszkicować logo lub postać na tablecie, rysik o niskim opóźnieniu reaguje na gesty niemal natychmiast, w efekcie możesz uzyskać gładsze linie oraz więcej szczegółów w projekcie.”
W sumie ciężko mi to sprawdzić, ale z drugiej strony muszę przyznać, że bardzo przyjemnie korzystało mi się z dołączonej klawiatury czy rysika. Tablet bardzo szybko odnalazł te akcesoria i skonfigurował. Praktycznie po chwili mogłam już z nich korzystać. Klawiatura jest całkiem wygodna w użytkowaniu. Duży touchpad obsługuje również kilka gestów. Chociaż prawdę mówiąc nie do końca mi się przydawał z racji braku tryby pulpitu. Zawsze szybciej zrobiłam coś palcem lub rysikiem, ale może to kwestia czasu i przyzwyczajenia.
Inną kwestią jest rysik. Ten działał świetnie i naprawdę przyjemnie mi się nim pisało czy rysowało. Nie mam ręki grafika, ale przy codziennej zabawie czy pracy na notatkach sprawdzał się bez zarzutu. Producent podkreśla, że posiada on 10000 poziomów nacisku. Tutaj myślę, że kreatywne osoby zajmujące się rysowaniem sprawdzą go najlepiej. 😊.
Bardzo też spodobała mi się strefa rysika, w której znajdziemy kilka fajnych aplikacji (bezpłatne i kilka płatnych), które pozwalają nam w pełni wykorzystać jego możliwości. Od prostych odręcznych notatek po zaawansowane rysunki.
Fajną aplikacją jest np. FiiNote, w której możemy wykonać tradycyjne notatki pisząc na klawiaturze lub odręcznie, ale możemy również malować. Do dyspozycji mamy również kilka wstępnych szablonów dokumentów, z których możemy skorzystać tworząc swój dokument oraz pomocnika kształtów. Ręcznie narysujemy np. kółko, a nad naszym obrazkiem pojawi się znaczek z korekcją kształtu.
Jak go klikniemy, to nasze kółko będzie ładne okrągłe 😊. Sprawdziłam działa super. Co więcej ostateczną notatkę możemy zapisać nie tylko w formacie pdf czy obrazka, ale również w formacie HiNote, którą po otwarciu możemy dalej edytować. Taki plik możemy też przekazać innej osobie posiadającej powyższą aplikację i również ona będzie mogła dalej ją edytować.
Rysik przyda się również podczas telekonferencji czy tworzeniu szybkich notatek z tego co widzimy na ekranie. Wystarczy przeciągnąć nim z prawego górnego rogu na ekranie i pojawią się dwie opcje – „Zrzut fragmentu ekranu” oraz Adnotacja. Wybieramy opcję: Adnotacja i pojawi się podręczne menu z przybornikiem. Teraz wystarczy zakreślić na ekranie, to co nas interesuje i zapisać do pliku. Gotowe.
Zapewne podczas użytkowania tego modelu znajdziecie jeszcze więcej ciekawych aplikacji i funkcji. Osobiście przyznam, że Huawei MatePad Pro 13.2 ma potencjał.
Wydajność
Oczywiście testowany tablet został wyposażony też w bardzo wydajne podzespoły: mocny procesor Kirin 9000s (7 nm, stworzony przez Huaweia we współpracy z chińskim SMIC), pamięć 12 GB RAM + 256 GB ROM, bateria o pojemności 10100 mAh, która pozwala spokojnie na cały dzień roboczy (ok. 8h) pracy bez potrzeby doładowania lub do ok. 12h oglądania filmów.
Tutaj oczywiście czas zależy również od obciążenia urządzenia oraz z jaką jasnością pracujemy. Czy też film oglądamy Offline czy online, gdzie dodatkowo włączone jest Wi-Fi. Nie mniej ciężko było mi go rozładować przy takiej codziennej zabawie. Od razu też dodam, że nowy MatePad Pro wspiera też technologię Huawei SuperCharge 88W, która pozwala na naładowanie do 100% w niewiele ponad godzinę.
Urządzenie posiada również takie moduły łączności jak:
- Wi-Fi 6: a/b/g/n/ac/ax
- MIMO, HE160
- Bluetooth: 5.2
- NearLink
- USB 3.1, typ C, z obsługą OTG
- GPS: GPS/GLONASS/BDS/Galileo/QZSS
oraz czujniki: Czujnik grawitacyjny, Czujnik oświetlenia, Czujnik Halla, Kompas, Żyroskop
Generalnie ciężko się tutaj do czego przyczepić. Wszystko działało na nim płynnie i bez jakiś zbędnych zadyszek. Nie zauważyłam też jakiegoś nadmiernego przegrzewania się. Przynajmniej w codziennym użytkowaniu. Oczywiście jak załączymy wymagającą grę czy zaczniemy przetwarzać filmy lub grafikę, to stanie się znacznie cieplejszy. Nie udało mi się jednak doprowadzić go do stanu, w którym by się wyłączył czy za bardzo parzył.

Aparat
Tablet Huawei MatePad Pro 13.2 został oczywiście wyposażony również w aparat. Znajdziemy w nim:
- Aparat tylny: 13 Mpx główny, 8 Mpx szeroki
- Aparat przedni: 16 Mpx + ToF
Taki zestaw całkowicie wystarczy nam na codzienne użytkowanie np. podczas telekonferencji czy po prostu na wykonanie szybkiego zdjęcia dokumentu potrzebnego nam do pracy. Nie będę się jednak nad nimi jakoś rozwodzić. Zapraszam tylko na kilka przykładowych zdjęć i krótki film:


