POCO X6 Pro otrzymał bardzo wydajne podzespoły jak na swoją cenę – można powiedzieć, że nawet rewelacyjne. Mamy tutaj:
- Procesor: MediaTek Dimensity 8300 Ultra, 4nm
- Układ graficzny: Mali G615
- 12 GB pamięci RAM LPDDR5X
- 512 GB pamięci na pliki UFS 4.0
- Łączność:
- Sieć 5G
- Wi-Fi 5 GHz, Wi-Fi 2.4 GHz, 802.11 a/b/g/n/ac/ax
- NFC
- Bluetooth 5.4
- USb C
- Obsługa LTE B20: Tak
- Nawigacja: BeiDou, Galileo, GLONASS, GPS, QZSS, Łączność
- Czujniki: Akcelerometr, Czujnik światła, Czujnik zbliżeniowy, Kompas cyfrowy, Pilot na podczerwień, Żyroskop
- Liniowy silnik wibracyjny w osi X
W AnTuTu otrzymał on ponad 1,34 mln punktów. Na co dzień działa rewelacyjnie ale co się dziwić – mocny procesor i 12 GB pamięci RAM robi swoje. Wszystko na nim działa płynnie i szybko bez zbędnych zacinek. Nie zauważyłam też jakiegoś spadku wydajności przy bardziej wymagających aplikacjach czy grach. W benchmarkach owszem możemy zauważyć spadek, ale przy tak mocnej jednostce ciężko to zauważyć podczas użytkowania. Przy bardzo intensywnej grze oczywiście będziemy też wstanie zagrzać telefon, ale nie do takiego stopnia, żeby parzył. Więc wygląda, że chłodzenie (technologia LiquidCool 2.0) działa jak najbardziej poprawnie.
Jeżeli chodzi o Wi-Fi, Bluetooth jak i GPS, to w codziennym wszystko działa bez zarzutu. Korzystałam z bardzo często. Szczególnie z BT podczas przesyłania plików oraz z GPS podczas pieszych wędrówek po czy podczas jazdy samochodem. Smartfon obsługuje NFC.
Smartfon obsługuje również sieć 5G i otrzymał najnowszą nakładkę Xiaomi HyperOS na Androidzie 14, która otrzymała kilka ciekawych funkcji. Niektóre bardzo bliskie konkurencji z nadgryzionym jabłkiem. Zresztą zobaczcie sami:
Testowany model otrzymał baterię o pojemności 5000 mAh oraz szybkie ładowanie 67W (chociaż chciałoby się już120 W 😊). Zatem nie odbiega on od aktualnych standardów rynkowych.
Generalnie przy moim użytkowaniu ładowałam go średnio co 1-1,5 dnia. Oczywiście jak zapuścimy bardzo wymagającą grę, to już po kilku godzinach będziemy szukać ładowarki, ale to nie jest niczym dziwnym w aktualnych smartfonach.
I na koniec aparat. POCO X6 Pro otrzymał następującą konfigurację:
- Aparat tylny:
- 64 MP – aparat główny, ƒ/1,7, 1.4μm, 4-w-1,OIS
- 8 MP- szerokokątny, ƒ/2,2, 120° FOV
- 2 MP – makro, ƒ/2,4 Funkcje aparatu tylnego: Czujnik głębi, Kalejdoskop, Macro, Tryb nocny
- Wideo: 1080p@60fps, 4K@30fps, Filmy w zwolnionym tempie
- Aparat przedni: 16 MP, ƒ/2,4
Ja rozumiem, że sprzęt gaimingowy nie ma priorytetu na aparaty, ale naprawdę znowu macro 2 Mpx? Drogie POCO uprzejmie proszę o nie wkładanie już tego zapychacza do swoich obiektywów. On naprawdę nie jest nikomu potrzebny. Gdyby to było macro 5 Mpx, które robiło wielką furorę wśród fanów marki Xiaomi i POCO, to zapewne odbiór byłby zupełnie inny.
Z drugiej strony muszę pochwalić, a nawet nie muszę, a chcę pochwalić obiektyw główny, który bardzo miło zaskoczył mnie jakością zdjęć w tej półce cenowej. Owszem są drobne mankamenty jak delikatnie ocieplone niektóre sceny, czy przy niektórych kolorach (czerwień, pomarańcz, róż) spłycenie trochę palety barw i utrata szczegółowości, ale to jestem mu wstanie wybaczyć. To w końcu nie flagowiec za kilka tys. zł. Aparat bardzo ładnie poradził sobie również z uchwyceniem nocnych kadrów. W szczególności miło zaskoczył mnie tryb „długi czas ekspozycji”, który pozwolił na bardzo ciekawe ujęcia nocnych, miejskich świateł i to nawet z ręki.
Wracając do nieszczęsnego macro, to ten model bardzo ładnie radzi sobie z uchwyceniem zbliżeń na zoomie. Wprawdzie jest on cyfrowy, ale tak x2 możemy spokojnie użyć do uchwycenia kropelek na różnych powierzchniach czy zapewne na wiosnę latające pszczółki i motylki.
Jest jeszcze szeroki kąt 8 Mpx. Nie jest to zbyt wybitny obiektyw, ale przy ładnej pogodzie możemy uchwycić całkiem zadowalające kadry. Mają one jednak zmienioną kolorystykę względem obiektywu głównego oraz znacznie mniej szczegółów. Szeroki kąt znajdziemy również w trybie nocnym, ale nie polecam go używać – mocno utracone szczegóły i sporo szumów.
Warto też nadmienić, że POCO X6 pro pozwala na uchwycenie całkiem przyzwoitych portretów oraz selfie. Zresztą zobaczcie sami:
Smartfon pozwala na nagrywanie filmów w maksymalnej rozdzielczości: 4K@30fps. Jest również opcja 1080p@60fps, co nie jest takie oczywiste, bo ostatnio producenci lubią wycinać opcję 60fps. Z racji obecności OIS (optyczna stabilizacja obrazu) możemy liczyć na całkiem przyzwoitej jakości filmy chociaż momentami widać szarpnięcia. Opcję „stabilizacja wideo” obsługiwana jest w 1080p@30fps – możemy ją włączyć w podręcznych opcjach. Bardzo fajną funkcją jest również „wyostrzenie ruchu”, którą możemy znać już z nieco droższych modeli Xiaomi. Pozwala ona na lepsze uchwycenie np. biegających zwierząt czy ludzi w ruchu. Też musimy ją włączyć w podręcznym menu. Przykładowe nagrania poniżej:


