Prezentujemy aparat natychmiastowy dla dzieci – Lamax InstaKid 1. Zdjęcia są dostępne od razu i oferują realistyczne kolory. Idealny dla zabaw z dziećmi i imprez rodzinnych!
Zapomnij też o kosztownych wkładach – aparat korzysta z papieru termicznego, co oznacza brak potrzeby zakupu tuszu.
Test (3 strony) – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
Aparat natychmiastowy nie jest już niczym nowym. Sama posiadam nawet jeden taki, który świetnie sprawdza się podczas różnych spotkań ze znajomymi czy imprez domowych. Nie mniej są to dosyć drogie urządzenia w utrzymaniu – kwestia ceny wkładów. Zatem mając w domu małe dziecko ciężko byłoby zarobić na takie wkłady. Nie wspomnę o tym, że często są to zdjęcia wszystkiego wokoło i nierzadko nie przedstawiające prawie nic :).

I tutaj ze swoją propozycją aparatu natychmiastowego wychodzi firma Lamax, która w swoim portfolio posiada takie urządzenie dla maluchów. Jest to model Lamax InstaKid 1, który pozwala na natychmiastowe drukowanie na papierze termicznym – nie potrzebujemy żadnego tuszu. To daje nam ok. 80 zdjęć z jednej rolki.
Do tego urządzenie posiada:
- kolorowy wyświetlacz 2,4”
- różnego rodzaju filtry, ramki, efekty, które wzbogacą nasze fotografie
- funkcję nagrywania wideo
- gry
- możliwość zapisu na karcie microSD
- obsługę MP3
oraz bogate wyposażenie.

W opakowaniu znajdziemy:
- aparat
- 2 rolki papieru termicznego (razem ok 160 zdjęć)
- 1 rolka samoprzylepnego papieru termicznego (30 naklejek)
- smycz na szyję
- kabel USB-C do ładowania
- standardową papierologię
Wszystko w cenie ok. 370 zł (Jak dobrze poszukamy, to znajdziemy również różne promocje). A jak urządzenie sprawdziło się u mnie? Zapraszam na krótką recenzję.
Specyfikacja techniczna Lamax InstaKid 1:
- Wyświetlacz: 2.4″ IPS
- Rozdzielczość zdjęć: Do 8 MP
- Format zdjęć: JPG
- Rozdzielczość wideo: 1080p – 1920×1080 (interpolowana) / 720p – 1280×720 (rzeczywista)
- Format wideo: AVI
- Gry: 4
- Ramki: 18
- Efekty: 8
- Filtry: 5
- Bateria: 800 mAh
- Ładowanie: USB-C
- Pamięć: microSD do 32GB
- Wymiary: 86,8 × 89,8 × 53 mm
- Masa: 230 g
- Inne funkcje: Druk w skali szarości, druk igłowy, gęstość druku, doświetlenie, muzyka, nagrywanie cykliczne.
Budowa i użytkowanie Lamax InstaKid 1.
Lamax InstaKid 1, to niewielkie urządzenie, które swoim wyglądem przypomina klasyczny aparat. Z racji, że jest przeznaczone dla dzieci, to widać, że zostało przygotowane z takich materiałów, aby nie zrobiło nikomu krzywdy. Mamy tutaj lekkie tworzywo sztuczne bez żadnych ostrych krawędzi.
Jedynie mój niepokój budzi kwestia zaślepki na port USB i miejsce na kartę micro SD. Dosyć lekko trzyma i można ją łatwo urwać. Co za tym idzie nie dawałabym tego urządzenia dziecku, które jeszcze wszystko bierze do buzi lub pod pełną kontrolą rodzica. Producent przekazał nam informację, że zaleca aby urządzenie było używane pod kontrolą rodziców w wieku od 3 do 6 lat. Nie zaleca dawać aparatu dzieciom poniżej 3 lat.
Do wyboru mamy dwa warianty kolorystyczne: różowy i niebieski. Zatem takie typowe pastelowe, dziecięce kolory.
Na obudowie znajdziemy:
- Na przodzie – obiektyw 8 Mpx z diodą Led oraz mini lusterkiem, które przyda się podczas robienia selfie.
- Na tyle – kolorowy wyświetlacz 2.4″ IPS (nie jest dotykowy), przyciski służące do sterowania i poruszania się po menu aparatu
- Na bokach – głośniki (na lewym boku) oraz uchwyty na smyczkę (po obu stronach) czy zawieszkę na szyję (smyczkę znajdziemy w opakowaniu)
- Na górze – wylot papieru z wydrukowanym zdjęciem (jak w terminalach płatniczych 😊)
- Na dole pod zaślepką – gniazdo USB C do ładowania i przesyłania plików np. z komputera oraz miejsce na kartę micro SD (ją musimy zakupić sobie sami)
Zatem jest wszystko czego potrzebujemy do obsługi tego typu urządzenia. Sam ekran jest kolorowy i czytelny. Nie jest jednak dotykowy, a ilość kolorów też jest mocno ograniczona. Nie mniej spełnia swoją główną funkcję i wszystko na nim jest odpowiednio widoczne.
Test Lamax Dots3 ANC – liczą się tylko Ty oraz Twoja muzyka
Przyciski również dobrze reagują na kliknięcia, a same sterowanie jest bardzo intuicyjne. Na początku warto zajrzeć w instrukcję, w której wszystko jest dobrze opisane, ale nawet jak jesteśmy przeciwnikami instrukcji, to myślę, że bardzo szybko opanujemy to jak poruszać się po menu. Dziecko też powinno bardzo szybko załapać co gdzie znaleźć i gdzie kliknąć.


