Honor 200 Lite to nowy smartfon ze średniej półki, który oferuje szereg interesujących funkcji, w tym 6,7-calowy wyświetlacz AMOLED, procesor MediaTek Dimensity 6080, aparat główny 108 MP i baterię 4500 mAh. Ale czy warto go kupić?
Zapraszamy do naszej recenzji, w której sprawdzimy, jak Honor 200 Lite sprawdza się w codziennym użytkowaniu.
Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
12 czerwca 2024 r. HONOR pokazał światu nową serię Honor 200, która również zawita do polskich sklepów. W moje ręce trafił najtańszy z serii, czyli Honor 200 lite.
Znajdziemy w nim:
- 6,7-calowy wyświetlacz AMOLED Eye-comfort z częstotliwością odświeżania 90Hz, częstotliwością modulacji PWM 3840 Hz i maksymalną jasnością HDR 2000 nitów
- procesor Mediatek Dimensity 6080 (6 nm)
- 8 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci masowej na pliki
- bateria o pojemności 4500mAh
- aparat główny o rozdzielczości 108MP z przysłoną f/1.75 i trybem HIGH-RES
- przedni aparat 50MP ze specjalną lampą błyskową Selfie Light
A jak telefon wypada w codziennym użytkowaniu? Zapraszam do recenzji.

Honor 200 lite – zestaw
W opakowaniu znajdziemy niewiele. Widać, że producent idzie z nowymi trendami. Zatem w opakowaniu znajdziemy tylko telefon, kluczyk do otwarcia szufladki na kartę SIM, kabel USB C oraz standardową papierologię. Nie znalazłam w zestawie ładowarki ani etui.
Design Honor 200 lite nie wyróżnia się niczym szczególnym na rynku smartfonów. Otrzymał on płaskie plecki z brokatowym wykończeniem – u mnie w kolorze niebieskim. Ponadto znajdziemy w nim płaskie ramki na bokach i płaski wyświetlacz AMOLED. Aparaty na tyle umieszczono na prostokątnej wyspie z zaokrąglonymi rogami, która delikatnie wystaje. Warto zatem od razu zaopatrzyć się w etui. Szkoda, że nie znalazłam go w opakowaniu.
Obudowa nie posiada żadnej ochrony przed wodą czy pyłem. Przynajmniej nie certyfikowaną. Poza tym prezentuje się OK. Nic w nim nie odstaje, nie trzeszczy. Od taki przyzwoity średniak.
Honor 200 lite otrzymał płaski ekran AMOLED 6,7 cala, z rozdzielczością 2412 px x1080 px, 394 ppi, proporcjami: 20:9, z częstotliwością odświeżania 90Hz, częstotliwością modulacji PWM 3840 Hz i maksymalną jasnością HDR 2000 nitów. Na bokach i górze ekranu ramki są minimalne, tylko na dole znajduje się minimalnie szerszy podbródek. Aparat umieszczono na środku na górnej belce wraz z diodą doświetlającą.
Wyświetlacz w telefonie prezentuje się naprawdę nieźle. Jest bardzo czytelny i to nawet na dworze. Standardowo też w ustawieniach możemy zmienić kilka parametrów (temperatura barwowa, jasność, kolory) czy włączyć tryb ciemny, ochronę wzroku czy tryb e-książki.
Wymiary Honor 200 lite to 161.1 x 74.6 x 6.8 mm, a waga to ok. 166 g (w tym bateria). Jest to zatem dosyć lekki i smukły smartfon mimo sporego ekranu. Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:
- Na dolnej krawędzi:
- Mikrofon
- Gniazdo USB typu C 2.0 z OTG
- Głośnik – jest tylko mono
- Na lewej krawędzi:
- Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM)
- Na prawej krawędzi:
- Przyciski głośności
- Przycisk włącz/wyłącz z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych
- Na górnej krawędzi:
- Mikrofon do redukcji szumów
Niestety nie znajdziemy tutaj oddzielnego gniazda słuchawkowego 3,5 mm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci.
Jak już wspomniałam wyżej model ten posiada tylko jeden głośnik. Trochę szkoda, bo w tej półce cenowej możemy już spotkać wersje z głośnikami stereo. Co za tym idzie muzyka płynąca z tego modelu jest raczej średnia. Do odsłuchania filmików na mediach społecznościowych czy rozmowy głośnomówiącej będzie ok, ale na dłuższą metę lepiej zaopatrzyć się w słuchawki (po BT bo gniazda mini Jack 3,5 mm też nie ma).
Jeśli chodzi o czytnik linii papilarnych, to wypada idealnie pod kciukiem (w przycisku ON/OFF) i działa bardzo dobrze. Odblokowanie jest naprawdę szybkie i niezawodne. Jak już jesteśmy przy biometrii, to nie możemy zapomnieć również o możliwości odblokowania twarzą. Działa również ok, chociaż nie jest to zbyt bezpieczna metoda.
Standardowo też możemy włączyć obsługę gestami, które wręcz uzależniają i znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami.
Zła wiadomość dla fanów diody LED – Honor 200 lite jej nie ma.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się dobrze.


