Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (jeden ze stereo, drugi znajduje się za maskownicą na krawędzi górnej ramki), gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack 3,5 mm. Ten ostatni szczególnie ucieszy część użytkowników.
Na górze umieszczono mikrofon do redukcji szumów oraz drugi głośnik. Głośniki grają przyzwoicie jak na tą klasę cenową. Na pewno sprawdzą się podczas przeglądania mediów społecznościowych czy rozmowy głośno mówiącej.
Na lewej krawędzi znajdziemy szufladkę na 2 karty SIM (SIM 2 na wymianę z dodatkową kartą pamięci), a na prawej krawędzi – przyciski głośności oraz włącznik / wyłącznik.
Jeśli chodzi o biometrię to w tym modelu jest dostępne odblokowanie twarzą (nie zalecana forma) oraz czytnik linii papilarnych w ekranie. Sam czytnik działa wystarczająco szybo i poprawnie. Nie zauważyłam, aby były z nim problemy. Podobnie jest z odblokowaniem twarzą.
Wszystkie przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
OnePlus Nord CE4 Lite 5G został wyposażony w następujące podzespoły:
- Procesor: Qualcomm Snapdragon 695 5G (6 nm) (ten sam co w Nord CE3 Lite 5G)
- GPU: Adreno 619 (ten sam co w Nord CE3 Lite 5G)
- RAM: 8 GB (możliwość rozszerzenia o dodatkowe do 8 GB pamięci wirtualnej – Dynamic RAM Expansion) (tyle samo co w Nord CE3 Lite 5G)
- ROM: 256 GB (128 GB w Nord CE3 Lite 5G)
- System: Android 14 z nakładką OxygenOS
- Sieć komórkowa 5G
Smartfon otrzymał ten sam procesor co zeszłoroczny model. Tutaj spodziewałam się jednak czegoś lepszego, ale z drugiej strony nie zauważyłam, aby w codziennym użytkowaniu były z nim jakieś problemy. Oczywiście mówimy tutaj o typowym użytkowaniu – odrobina mediów społecznościowych, poczta, rozmowy, SMS/MMS, proste aplikacje (bankowe, użytkowe) czy mniej wymagające gry. Animacje są płynne i nie zauważyłam jakiś dziwnych przycinek. Smartfon zdobył w AnTutu ponad 477 tys. punktów. Nie zauważyłam również jakiś spadków wydajności przy bardziej obciążających operacjach czy nadmiernego przegrzewania się.
Procesor wspiera 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na pliki. Do dyspozycji mamy również dodatkowy wirtualny RAM (do + 8 GB). Jest też miejsce na dodatkową kartę pamięci na wymianę z SIM 2.
Co więcej nowy model został wyposażony w system Android w wersji 14 oraz nakładkę OxygenOS 14.0.
Ponadto smartfon wyposażono w:
- Sieć komórkowa: 5G
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, dual-band (2,4G, 5G)
- Bluetooth 1, A2DP, LE, aptX HD
- NFC: TAK
- USB C 2.0
- Nawigacja: GPS, GALILEO, GLONASS, BDS
- Czujniki: Fingerprint (w ekranie), accelerometer, gyro, proximity, compass
- Ochrona prywatności: Czytnik linii papilarnych w ekranie, skaner twarzy, PIN, wzór
- Bateria 5110 mAh
- Szybkie ładowanie 80W, 5W – ładowanie zwrotne
W codziennym użytkowaniu podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam problemów. Jest też oczywiście płatności NFC.
W OnePlus Nord CE4 Lite 5 znajdziemy minimalnie większe ogniwo niż w poprzedniku. Jest to bateria o pojemności 5110 mAh (poprzednik 5000 mAh) oraz szybkie ładowanie 80 W (poprzednik 67 W). Jest też ładowanie zwrotne o mocy 5W. Nie znajdziemy w nim jednak ładowania indukcyjnego, co w tej cenie nie jest jeszcze niczym dziwnym.
System został bardzo dobrze zoptymalizowany pod kątem poboru energii. Zatem możemy liczyć na spokojne 1,5 – 2 dni pracy, a przy sporadycznym użytkowaniu nawet z 3 dni. Przy bardziej hardkorowym użytkowniku ten czas się oczywiście skróci i pod koniec dnia możemy już szukać ładowarki. Wszystko też zależy od tego czy włączymy go na pełne obroty np. na stale włączony Wi-Fi, BT czy będziemy dużo czasu spędzać na mediach społecznościowych lub grać. Dodam jeszcze, że niestety ładowarkę musimy zakupić sobie sami. Nie ma jej w opakowaniu.
I na koniec standardowo aparat.

W testowanym modelu znajdziemy następujące obiektywy:
- na tyle:
- Główny obiektyw: 50 MP, f/1.8, 25mm (wide), 1/1.95″, 0.8µm, PDAF, OIS, Sony LYTIA 600
- 2 MP, f/2.4, (depth)
- Wideo: 1080p@30fps, gyro-EIS
- Aparat przedni: 16 MP, f/2.4, 24mm
Z trybów video-fotograficznych znajdźmy w nim: tryb nocny (ultra night), wideo, tryb automatyczny (zdjęcie), portret, tryb pro, Wysoka rozdzielczość, panoramę, zwolnione tempo, film poklatkowy, film z dwóch kamer, skaner tekstu.
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości?
Zacznę od tego, że w tym modelu (jak w poprzedniku) również zniknął obiektyw szerokokątny, co z jednej strony może jest nie do końca OK, ale jeżeli miałby to być jakiś słaby obiektyw 8 czy 5 Mpx, to już lepiej jak go nie ma. Dobrze, że producent zrezygnował też z macro 2 Mpx. Nie do końca jeszcze rozumiem potrzebę obiektywu do głębi 2 Mpx, ale na upartego może zostać 😊.
Zatem realnie do użytku mamy dwa obiektywy – 50 Mpx główny z OIS (Sony LYTIA 600 – ta sama matryca co w OPPO Reno12 Pro czy realme GT6T) oraz na przodzie obiektyw do selfie 16 MP, f/2.5, 25mm. I w sumie tyle.
Jeśli chodzi o obiektyw główny, to jestem tutaj bardzo mile zaskoczona tym jak OnePlus poradził sobie z oprogramowaniem tego oczka. Po OPPO Reno12 Pro czy realme GT6T spodziewałam się przesyconych kolorów, a tutaj o dziwo jest naprawdę super. Ładne, naturalne barwy o szerokim zakresie tonalnym i całkiem sporą ilością szczegółów. Jak na smartfon za 1,3 tys. to jest naprawdę dobrze.
Smartfon potrafi również zaskoczyć w bardziej trudnych warunkach oświetleniowych – szarówka, wieczór, pod słońce czy noc. Oczywiście w swojej klasie cenowej, bo generalnie przy ciemnych miejscach będą pojawiać się już szumy i nieostrości, a o zdjęciach w ruchu można raczej pomarzyć. Nie mnie muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mi się robiło zdjęcia tym modelem (chociaż na co dzień używam raczej te z półki flagowej).
OnePlus Nord CE4 Lite 5 nie posiada oczka macro, ale to nie znaczy, że nie uda się uchwycić pszczółek, motylków czy innych robaczków. Wystarczy użyć do tego zooma cyfrowego x2. Więcej nie polecam, bo już są zauważalne szumy cyfrowe.
Selfie również wypada bardzo przyzwoicie. Nie będę już przedłużać tylko zaproszę na przykładowe zdjecia jakie udało mi się wykonać tym smartfonem:
Testowany model pozwala na nagrywanie filmów max w FullHD 1080p / 30 kl./s. Zatem nie spodziewajcie się fajerwerków, ale też nie ma tragedii. Z racji obecności OIS nie trzęsie tak mocno jak to bywa w tego typu smartfonach. Jest naprawdę całkiem przyzwoicie. Zresztą zobaczcie sami:
Podsumowanie
OnePlus Nord CE4 Lite 5G względem poprzednika zyskał:
- Bardzo ciekawy kolor (niebieski wygląda świetnie!)
- Minimalnie mniejszy rozmiar i waga (9 x 75.6 x 8.1 mm, 191 g.)
- Minimalnie mniejszy ekran AMOLED (poprzednik ma IPS LCD 6,72’’) 6,67’’ z jasnością maksymalną 2100 nitów
- Większą baterię – 5110 mAh (poprzednik 5000 mAh)
- Szybsze ładowanie – 80 W (poprzednik 67 W)
- Ładowanie zwrotne 5W
- Więcej pamięci na pliki – 256 GB (poprzednik – 128 GB)
- Lepszy obiektyw główny – Sony LYTIA 600 50 Mpx główny z OIS (chociaż tutaj może być bardzo subiektywna ocena, poprzednik ma 108 Mpx bez OIS)
Ponadto producent pozbył się zbędnego obiektywu macro 2 Mpx, a na pokładzie mamy już zainstalowany Android 14 z nakładką OxygenOS 14.0.

Zmiany są zatem mocno na plus. Jedyna dyskusyjna sprawa, to ten sam procesor co w poprzedniku, czyli Qualcomm SM6375. Po roku czasu jednak spodziewałabym się w tej kwestii również poprawy.
A decyzję o zakupie lub nie pozostawiam już oczywiście Wam 😊.
Test własny – OnePlus Nord CE4 Lite 5G dostarczony został przez OnePlus dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- OnePlus Nord 4 już na horyzoncie
- Foto spacer z TechnoSenior – Co o telefonach OnePlus twierdzą użytkownicy?
- Test OnePlus 12: czy to jest telefon, na który warto zwrócić uwagę?
- Test OnePlus 12R – Świetny smartfon z małym rozczarowaniem
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).
Tagi: Nord CE4 Lite 5G, OnePlus Nord CE4 Lite 5G, recenzja, test, smartfon, Snapdragon 695 5G, aparat, ekran AMOLED, bateria, cena, czy warto kupić

