W drugiej połowie kwietnia HMD wprowadziło na rynek nowe modele z serii HMD Pulse, w tym HMD Pulse Pro – smartfon stworzony z myślą o naprawialności. Dzięki współpracy z iFixit, użytkownicy mogą samodzielnie wymieniać uszkodzone elementy, co jest dużym atutem.
Jednak czy naprawialność i estetyka wystarczą, by przebić się przez konkurencję w tej klasie cenowej? Przeczytaj naszą szczegółową recenzję HMD Pulse Pro, aby poznać wszystkie jego zalety i wady.
Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

W drugiej połowie kwietnia HMD zaprezentował najnowsze urządzenia z serii HMD Pulse, których główną zaletą jest to, że zostały zbudowane tak, aby można je było naprawić. HMD nazywa to genem naprawialności, umożliwiając właścicielom wymianę uszkodzonego wyświetlacza, wygiętego portu ładowania lub zużytej baterii bez wizyty w serwisie. Użytkownicy mogą po prostu zamówić zestaw do samodzielnej naprawy we współpracy z iFixit.

Dodam jeszcze, że nowe smartfony zostały wydane już pod nazwą HMD, a nie jak wcześniej Nokia.

Nowa seria to trzy modele: HMD Pulse Pro, HMD Pulse+ i HMD Pulse. W moje ręce trafił model HMD Pulse Pro w bardzo stylowym zielonym kolorze, który w wersji 6G/128GB kosztuje na dzień testu 749 zł, a w wersji 8/256 GB – 899 zł. A jak się u mnie sprawdził? Zapraszam na krótką recenzję.
Zawartość pudełka HMD Pulse Pro

HMD Pulse Pro przyjechał do mnie w niewielkim pudełku, w którym poza smartfonem znalazłam jeszcze szpilkę do otwarcia tacki na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci micro SD, standardową papierologię oraz kabelek do ładowania. Nie znajdziemy w nim ładowarki, ale to już powoli przestaje być czymś dziwnym. Coraz więcej producentów rezygnuje z tego akcesorium. Czy to dobrze czy źle? Tego nie będziemy aktualnie rozważać. Osobiście powiem tylko tyle, że nie do końca podoba mi się ten kierunek.
Budowa i użytkowanie
Nie da się ukryć – HMD Pulse Pro to budżetowy smartfon więc nie spodziewajcie się tutaj obudowy ze szkła czy najwyżej jakości wyświetlacza. Z drugiej jednak strony ma wszystko to czego można się spodziewać w tej klasie sprzętu. Jego wymiary to: 163.2 x 75 x 8.6 mm, a waga to 196 g.
Obudowa została wykonana z dobrej jakości tworzywa sztucznego, które przypomina trochę szklaną taflę – ładnie odbija światło. W lewym górnym rogu umieszczono delikatnie wystającą wyspę z 2 aparatami (50 MP +2 MP) oraz wyraźny napis HMD w samym centrum obudowy.
Na przodzie umieszczono płaski wyświetlacz LCD IPS 6,67’’, a całość łączy płaska ramka w kolorze obudowy. Co więcej model ten otrzymał również ochronę przed kurzem i zachlapaniem – IP52. Za to plus, bo to nie jest jeszcze zbyt popularne w tej klasie smartfonu.
Prezentuje się bardzo ładnie zresztą zobaczcie sami:
Film: https://www.tiktok.com/@technosenior/video/7387276338182262048
Największą zaletą tego modelu jest to, że sami możemy go naprawić, bez potrzeby wędrówki do serwisu. Wystarczy, że zakupimy zestaw do samodzielnej naprawy na iFixit i będziemy mogli bez problemu wymienić uszkodzony wyświetlacz, wygięty port ładowania czy zużytą baterię. Przyznam, że chciałabym coś takiego zobaczyć też w dużo droższych modelach, a jak na razie inni producenci omijają temat szerokim łukiem.
Jak już jesteśmy przy tego typu sprawach, to od razu też dodam, że producent oferuje 2 uaktualnienia systemu operacyjnego oraz trzy lata kwartalnych aktualizacji zabezpieczeń. Patrząc na to, że miałby to być sprzęt na lata z możliwością samodzielnej naprawy, to nie pogniewałabym się jakby ten czas został wydłużony do min. 5 lat. Wtedy jedno z drugim miałoby jeszcze większy sens 😊. Co myślicie?

Na obudowie smartfona znajdziemy:
- Na dole: gniazdo mini Jack 3,5 mm, mikrofon, gniazdo USB C (USB 2.0) z OTG, głośnik mono (szkoda, że nie jest to stereo ☹, dźwięk jest raczej przeciętny, ale za to mamy gniazdo mini Jack 3,5 mm i bez problemu podłączymy słuchawki po kablu czy BT)
- Na prawej krawędzi: włącznik/wyłącznik z czytnikiem linii papilarnych oraz przyciski głośności (działają OK, biometria również)
- Na lewej krawędzi: gniazdo na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci microSD do 256 GB
I to w sumie wszystko. Widać, że producent zadbał o osoby, które nadal korzystają z dodatkowych kart pamięci oraz słuchawek po kablu. Szkoda tylko, że zabrakło miejsca na głośniki stereo. Ten, który jest raczej przeciętny i przyda się co najwyżej do rozmowy głośnomówiącej czy przeglądania treści na mediach społecznościowych.
Jeśli chodzi o rozmowy czy pozostałą biometrię w postaci odblokowania twarzą, to nie mam większych uwag. Jedyne co to pamiętajcie, że odblokowanie twarzą nie jest zbyt bezpieczne.
Na przodzie umieszczono wyświetlacz IPS LCD 6,65 cala z rozdzielczością HD+ 1612*720 px (~265 ppi), odświeżaniem 90 Hz i jasnością maksymalną 600 nitów (typowa jasność to 480 nitów). Proporcje 20:9, a z racji dosyć szerokich ramek pokrycie wyświetlacza względem całego przodu to ~86.8%. Na górnej ramce znajdziemy obiektyw do selfie 50 MP umieszczony w niewielkim kółeczku na środku.
Nie jest to może najlepszy wyświetlacz w tej kasie cenowej i o wygodnej pracy na dworze w słońcu raczej można pomarzyć, ale generalnie nie wypada też źle. Obraz jest czytelny, napisy również, animacja może trochę wolna (to też wynika z procesora), ale poza tym spokojnie możemy przeglądać na nim strony internetowe, media społecznościowe czy użytkować podstawowe aplikacje użytkowe i grać w proste gry. Od taki klasyczny smartfon do codziennego użytku, a nie centrum dowodzenia wszechświatem.


