Wróćmy jeszcze na chwilę do samego ekranu. Jest to dotykowy kolorowy wyświetlacz 6” E Ink Ink Kaleido™ 3 o rozdzielczość 1448 x 1072 (300 PPI – treści czarno-białe, 150 PPI – treści kolorowe). Jest on antyodblaskowy z funkcją ComfortLight PRO, która umożliwia regulację jasności i temperaturę barw (pod ikonką słoneczka na górnej belce). Redukcja niebieskiego światła powoduje, że wzrok mniej się męczy i można czytać dłużej. Jest też opcja „zmniejsz efekt tęczy”, tryb ciemny czy tryb nocny – to kolejny sposób ograniczenie zmęczenia oczu.
Korzystałam z czytnika od dłuższego czasu i mogę śmiało stwierdzić, że jest bardzo przyjemny w odbiorze. Obsługuje on 4096 kolorów i 16 odcieni szarości. Generalnie nie spodziewajcie się jakieś olbrzymiej palety barw czy nasyconych kolorów. Są one raczej stonowane, ale mimo wszystko spełniają swoją rolę i pozwalają na lepszy odbiór przeglądanych treści.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to bez problemu ustawiłam sobie ulubioną jasność i temperaturę barwową (możemy też zostawić opcję automatu). Dotyk działał poprawnie. Tak samo odświeżanie. W opcjach w „Ustawienia czytania” możemy dodatkowo jeszcze wybrać co ile ma nam się odświeżać ekran – np. co rozdział, co strona, co 2 -strony, 3… czy co 10. I w sumie tyle. Nie mam większych uwag do samego ekranu. Jest czytelny, nie męczy oczu, nie dobija światła (jest matowy). Zatem ma wszystko to czego oczekujemy od tego typu urządzenia.
Na pokładzie Rakuten Kobo Clara 2E znajdziemy:
- Pamięć: 16 GB
- CPU: 2 GHz
- Łączność: Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n (dwuzakresowe 2,4 i 5 GHz), technologia bezprzewodowa Bluetooth® i łącze USB-C
- Bateria: 1500 mAh, Jedno ładowanie czytnika wystarcza na 42 dni codziennej 30-minutowej lektury przy jasności ekranu na poziomie 30% i wyłączonej technologii bezprzewodowej Wi-Fi i Bluetooth®.
Nie jest to demon prędkości, ale nie tego szukamy w czytniku. Ogólnie rzecz mówiąc działał dobrze i standardowo dla tego typu urządzeń. Bez mniejszego problemu podłączyłam też czytnik do komputera i przerzuciłam moje ulubione książki oraz Audiobooki.
Czytnik obsługuje 15 formatów plików jeśli chodzi o książki: EPUB, EPUB3, FlePub, PDF, MOBI, JPEG, GIF, PNG, BMP, TIFF, TXT, HTML, RTF, CBZ, CBR. Nie ma problemu też z zabezpieczonymi pdf-ami. Instrukcja jak postąpić z takim plikiem znajduje się na https://help.kobo.com/hc/en-us/articles/360017814074. Niestety tylko po angielsku.
I tutaj płynnie przejdziemy do oprogramowania. A mianowicie mamy zainstalowany system od producenta z jego sklepem (www.kobo.com) i możliwością podłączenia konta Pocket. Nie znajdziemy tutaj żadnych dodatkowych aplikacji czy możliwości doinstalowania dodatkowych aplikacji. Trochę szkoda bo nie ukrywam, że mając konta na https://www.audioteka.com/ czy https://www.legimi.pl/ chciałabym móc się połączyć z moimi książkami czy audiobookami. Owszem możemy z opcji beta przejść do odpowiedniego WWW, ale jednak to nie to samo aplikacja pod ręką.
Dla rodziców przyda się na pewno opcja „zablokuj dostęp do sklepu i sieci” w sekcji kontrola rodzicielska.
Na pewno zaletą czytnika jest obsługa kilku języków, a w tym też polskiego. Do wyboru mamy: angielski, francuski, francuski (Kanada), niemiecki, hiszpański, hiszpański (Meksyk), włoski, kataloński, portugalski, portugalski (Brazylia), holenderski, duński, szwedzki, fiński, norweski, turecki, japoński, chiński tradycyjny, polski, rumuński i czeski.
Z ciekawszych funkcji jakie znajdziemy na urządzeniu to:
- Kontrola rodzicielska (blokada dostępu do sieci Wi-Fi i sklepu, wymaga podanie 4-ro cyfrowego pinu)
- Ustawienie daty i godziny oraz strefy czasowej
- Ustawienie języka, możliwość zainstalowania słownika – niestety brak polskiego
- Konfiguracja Wi-Fi (podłączenie do sieci 2,4 GHz)
- Podłączenie słuchawek BT
- Synchronizacja i aktualizacje
- Oszczędzanie energii i prywatność (np. automatyczne włączenie trybu uśpienia po 5 minutach, 10, 15-30,45, 60, nigdy, automatyczne wyłączenie itp.)
- Ustawienie czytania (nagłówek, stopka, pasek postępu w czytaniu książki, odświeżanie ekranu, numery stron, tryb ciemny, zmniejsz efekt tęczy)
- Zarządzanie pobranymi plikami
- Funkcje beta – przeglądarka internetowa, tryb dużej czcionki, sketch pad – notatnik, my words – własny słownik)
- Mamy też sekcję „moja lista życzeń”, moje artykuły oraz aktywność (statystyki czytania i różnego rodzaju medale)
Najczęściej używaną opcją będzie jednak sekcja Moje książki (na dole w menu), discovery czy Strona główna. Same książki możemy przeglądać na półce po autorach, seriach czy własnych kolekcjach. W każdym momencie możemy też zakupić kolejne książki ze sklepu https://www.kobo.com/. Nie znalazłam opcji subskrypcji, która pozwalałaby mi na dostęp do wszystkich tytułów. Szkoda też, że nadal opisy książek są tylko po angielsku – nie znalazłam polskich opisów. Dlatego też opcja podłączenia z naszymi sklepami była by wręcz wskazana.
Samo czytanie książki jest bardzo przyjemne. Ekran może nie jest jakiś duży, ale całkowicie wystarczy nam do tego by delektować się swoją ulubioną lekturą w drodze np. do pracy, w domu czy na wakacjach. Możemy również dokładać notatki czy zaznaczać wybrane przez nas fragmenty (kilkoma kolorami nawet). Do tego bez większego problemu zwiększymy czy zmniejszymy czcionkę.
A nawet możemy włączyć wyszukiwanie interesującego nas słowa. Możemy też ustawić interfejs czytania (nagłówek, stopka, postęp w czytaniu) czy umiejscowienie przycisków sterowania. Standardowo też urządzenie zapamiętuje, gdzie skończyliśmy czytać oraz informuje nas o naszych postępach (% przeczytanej książki).
Jeśli chodzi o audiobooki, to tutaj nie mam większych uwag. Bez problemu połączyłam Kobo Clara Colour ze słuchawkami po BT. Nic się nie rwie podczas słuchania, urządzenie zapamiętuje gdzie przerwałam oraz informuje nas o naszych postępach (czas odtworzonej książki i czas do końca). Nie znajdziemy tutaj wbudowanego głośnika, więc musimy zawsze pamiętać o słuchawkach.
Na koniec jeszcze bateria. I tutaj powiem tak – mam go od 2 tygodni i jeszcze nie ładowałam, więc wygląda, że będzie naprawdę dobrze 😊.
Podsumowanie
Rakuten Kobo Clara Colour, podobnie jak poprzednik, na pewno zasługuje na uwagę ze względu na proces wytwórczy jaki jest wykorzystywany podczas jego powstawania – mowa tutaj o recyclingu. I to się chwali. A samo urządzenie? Jest ładne, posiada kolorowy ekran (chociaż nie jest on jakiś mocno nasycony, ale przyjemny w odbiorze), dobrze wykonane, niewielkie, bardzo długo trzyma na jednym ładowaniu, wodoodporne (IPX8), można odtworzyć audiobooki i bardzo przyjemnie się z niego korzysta – czyta książki.
Nie jest jednak idealnie –podpięci jesteśmy tylko do jednego sklepu z książkami (nie wliczając Pocket z artykułami), które nie jest jeszcze dobrze dostosowana do polskich realiów – angielskie opisy) . Nie możemy doinstalować też innych aplikacji, a to spore ograniczenie. Tym bardziej, że cena tego urządzenia nie jest niska. No i powtórzę się jak w poprzedniku – etui mogłoby być dodawane do zestawu 😊
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Rakuten. Urządzenie zostało przekazane w ramach współpracy barterowo-reklamowej, ale Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie.
Diana (Technosenior)
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Rakuten Kobo Elipsa 2E – czytnik i notatnik w jednym
- Test Rakuten Kobo Clara 2E – czytnik ebooków z recyklingu
- Kobo Libra Colour i Kobo Clara Colour: kolorowa literatura tętniąca życiem
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)


