Test Motorola Edge 50 Neo: kompaktowy smartfon z militarną wytrzymałością (MIL-STD 810H, IP68)

Motorola nie przestaje nas zaskakiwać liczbą premier smartfonów, które wprowadza na rynek każdego roku. W 2024 roku do serii edge 50 dołącza nowy, kompaktowy model – Motorola Edge 50 Neo.

Oferuje nie tylko elegancki design, charakterystyczny dla linii edge, ale również militarną wytrzymałość potwierdzoną standardem MIL-STD 810H oraz pyło- i wodoodporność zgodną z IP68. To idealny wybór dla tych, którzy poszukują smartfona z wytrzymałą konstrukcją, płaskim ekranem i wsparciem dla 5G, ale jednocześnie preferują bardziej kompaktowe urządzenia.

W tej recenzji przyjrzymy się bliżej, co dokładnie oferuje nowy model od Motoroli i czy rzeczywiście warto się nim zainteresować.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Motorola Edge 50 Neo
Motorola Edge 50 Neo

Motorola w ostatnich latach już nas przyzwyczaiła do tego, że wypuszcza na rynek całkiem pokaźną ilość smartfonów w ciągu roku. Już sama seria edge 50, to już 4 modele: ultra, pro, fusion i najnowszy, a zarazem najmniejszy z serii – neo. Co zatem oferuje edge 50 neo? Są to między innymi:

  • charakterystyczny dla serii edge design oraz kolorystyka PANTONE – Stalowy (PANTONE Grisaille), Ceglany (PANTONE Poinciana), Beżowy (PANTONE Lattè), Niebieski (PANTONE Nautical Blue)
  • klasyczny płaski ekran: pOLED 6,4”, rozdzielczość 1220p (Super HD), 120 Hz, HDR10+, o maksymalnej jasności sięgającej 3000 nitów
  • wzmocniona konstrukcja (tzw. standard militarny MIL-STD 810H), spełniająca również parametry standardu IP68 w zakresie wodoodporności i pyłoszczelności
  • potrójny zestaw obiektywów: – główny moduł 50 MP (Sony LYTIA 700C) + ultraszerokokątny 13 MP (120°FOV), f/2.2 z trybem Macro Vision + teleobiektyw 10 MP z 3x zoomem optycznym, f/2.0, z optyczną stabilizacją obrazu (OIS)
  • MediaTek Dimensity 7300 wykonany w procesie technologicznym 4 nm
  • bateria o pojemności 4310 mAh
  • szybkie ładowanie TurboPower™ 68W oraz ładowanie bezprzewodowe 15W.
  • 5 kolejnych aktualizacji systemu Android, oraz 5 lat wsparcia w zakresie łatek bezpieczeństwa (w systemie dwumiesięcznym – bi-monthly)

Wersję 12/512 GB możemy zakupić za 2199 zł.

Motorola Edge 50 Neo
Motorola Edge 50 Neo

Pełną specyfikację możecie zobaczyć na stronie producenta: Tutaj

A jak smartfon sprawdził się u mnie? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka:

  • Urządzenie motorola edge 50 neo
  • Kabel USB Typu C
  • Instrukcje obsługi
  • Klucz do wysunięcia tacki z kartą SIM
  • Etui ochronne

Niestety nie znajdziemy tutaj ładowarki.

Podobnie jak np. w całej serii edge 50, również tutaj pudełko niesamowicie ładnie pachnie… jakbyśmy kupowali perfumy, a nie telefon 😊


Budowa i użytkowanie

Nie macie wrażenia, że telefony motoroli są niesamowicie stylowe i ładne? Tak wiem, że wygląd to kwestia gustu, ale niesamowicie podoba mi się podejście tego producenta do kolorystyki (nie są to nudne czarne i białe modele, a pełne barw), stylu (jest spójna w całej serii i nie tylko) i wykończenia plecków (eco-skóra).

Bardzo ważnym elementem jest również podejście do ochrony środowiska. W pudełku nie znajdziemy już niepotrzebnego plastiku (i ładowarki niestety już też nie), a etui, to już nie tworzywo sztuczne (chociaż na filmie jeszcze mi się wymsknęło, że to plastik), a surowce odnawialne (bazą są włókna roślinne). Dedykowane etui jest spójne kolorystycznie ze smartfonem, a zostało zaprojektowane przez szwedzką firmę agood company.

Wracając do naszego testowanego urządzenia, to mamy tutaj

  • charakterystyczny dla serii edge design, plecki wykończone eco-skórą oraz kolorystykę PANTONE – Stalowy (PANTONE Grisaille), Ceglany (PANTONE Poinciana), Beżowy (PANTONE Lattè), Niebieski (PANTONE Nautical Blue)
  • klasyczny płaski ekran: pOLED 6,4”, rozdzielczość 1220p (Super HD), 120 Hz, HDR10+, o maksymalnej jasności sięgającej 3000 nitów (jest też funkcja AoD i możemy dostosować parametry w ustawieniach)
  • ekran pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 3
  • wzmocnioną konstrukcję (tzw. standard militarny MIL-STD 810H), spełniająca również parametry standardu IP68 w zakresie wodoodporności i pyłoszczelności

Z minusów, to ramki są niestety plastikowe, a nie metalowe.

Podczas użytkowania smartfon upadł mi kilka razy czy podtopiłam go w wodzie w jeziorze i nie odniósł żadnych obrażeń. Zatem jest bardzo duża szansa, że i Wam się nic nie stanie. Oczywiście mówimy tutaj o jakimś klasycznym upadku np. w tramwaju przy wyciąganiu telefonu z torebki/kieszeni czy przypadkowym zanurzeniu. Nie zakładam tutaj celowego rzucania smartfonem z dużą siłą czy długie godziny wspólnej kąpieli w basenie..

Zatem jest to najmniejszy smartfon w serii edge 50. Jego wymiary to 154,1 x 71,2 x 8,1 mm, a waga to 171 g. Jest też bardzo smukły i świetnie leży w dłoni. Nawet da się go obsługiwać jedną ręką. Chociaż przy mniejszych dłoniach może to nie być takie proste, bo nadal jakby nie było jest to duży smartfon. Czasy ekranów ok. 5 cali już chyba do nas nie wrócą ☹.

Na obudowie znajdziemy odpowiednio:

  • na spodzie: głośnik (jeden z 2, mamy zatem stereo), mikrofon, gniazdo USB C, gniazdo na 1 kartę SIM (mamy 1 eSIM + 1 nano SIM)
  • na prawej: przycisk on/off, przyciski głośności
  • na lewej: brak przycisków
  • na górnej krawędzi: brak przycisków, znajdziemy tam tylko mikrofon do redukcji szumów oraz logo Dolby Atmos, a drugi głośnik umieszczono pod maskownicą z głośnikiem do rozmów

Czego nie znajdziemy w tym modelu? Wyjścia mini jack 3,5 mm oraz slotu na dodatkową kartę pamięci. Mamy za to dual SIM, ale w konfiguracji 1 eSIM + 1 nano SIM oraz bardzo przyjemnie grające głośniki stereo. Dźwięk jest czysty i donośny, chociaż da się zauważyć, że brakuje im odrobiny basów. To jednak nie jest niczym dziwnym w smartfonowych zestawach. Jak chcemy lepszej jakości sprzętu grającego, to musimy sięgnąć po słuchawki.

A jak już jesteśmy przy słuchawkach, to śmiało można spojrzeć również na model od motoroli, a mianowicie motorola buds+ (zaprojektowane przy współpracy z Bose).

A jak wypada biometria? Tutaj również nie mam większych uwag. Czytnik linii papilarnych  został umieszczony w ekranie (jest to czujnik optyczny), który działa jak najbardziej poprawnie i wystarczająco szybko. Dla fanów odblokowania telefonu twarzą jest też taki mechanizm, chociaż mniej bezpieczny i nie koniecznie sprawdzi się w ciemniejszych pomieszczeniach. Nie mniej jest i można go użyć.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej