Wydajność i wnętrze … i tutaj przechodzimy do części, w której smartfony motoroli mają mocną konkurencję. Bez problemu w cenie ok. 2 tys. zł znajdziemy urządzenia z mocniejszym procesorem. Chociażby pierwszy z brzegu Xiaomi 13T z procesorem MediaTek Dimensity 8200 Ultra. Procesor jednak to nie wszystko. Co zatem znajdziemy we wnętrzu motoroli edge 50 neo? Są to:
- procesor MediaTek Dimensity 7300 wykonany w procesie technologicznym 4 nm
- Łączność sieci 5G
- Pamięć: 12 GB LPDDR4X / 512 GB uMCP
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax, 2,4 GHz | 5 GHz | 6 GHz, Wi-Fi 6E, Hotspot Wi-Fi
- GPS, AGPS, LTEPP, SUPL, Glonass, Galileo
- NFC
- Bluetooth 5.3
- Dwie karty SIM (1 karta nanoSIM + eSIM)
- Bateria o pojemności 4310 mAh
- Szybkie ładowanie TurboPower 68W oraz ładowanie bezprzewodowe 15W.
- USB typu C (USB 2.0)
- Android 14
- 5 kolejnych aktualizacji systemu Android, oraz 5 lat wsparcia w zakresie łatek bezpieczeństwa (w systemie dwumiesięcznym – bi-monthly)
Generalnie smartfon działa płynnie i bez żadnych zadyszek. W codziennym użytkowaniu naprawdę ciężko się do niego przyczepić. W AnTuTu testowany model otrzymał ponad 694 tys. punktów. To w codziennym użytkowaniu naprawdę sporo i kompletnie wystarcza. Co ciekawe smartfon też zbytnio się nie grzeje i nie traci na wydajności podczas bardziej wymagającej pracy.
Przesyłanie plików po BT, łączność z Wi-Fi, płatności NFC czy odnajdywanie drogi w mieście za pomocą GPS-u nie stanowi już żadnego problemu. Wszystko działa w nim poprawnie. Nie zauważyła, aby coś się przerywało czy gubiło położenie w miejscach, w których nie powinno się to zdarzyć.
Smartfon pracuje pod czystym Androidem 14 z kilkoma dodatkami od Moto: nakładka Hello UX, Moto Gesty, ThinkShield, Moto Secure, Moto Unplugged (pozwala wyciągnąć wirtualną wtyczkę i zrobić sobie cyfrową przerwę) czy platforma Smart Connect (zastępuje Redy For), których nie muszę już chyba przedstawiać. Nakładka nie jest to już My UX, ale Hello UX. Interfejs został lekko zmodyfikowany, ale nie na tyle, abyśmy się w nim nie odnaleźli.
Nadal znajdziemy w nim wszystkie funkcje z poprzedników, ale został on wzbogacony o funkcje AI (chociaż bardzo skromne względem innych producentów – tapety AI czy drobne wzbogacenie funkcji w aparatach to w sumie wszystko) i trochę wyładniał (chociaż to rzecz gustu 😊). Jak już pisałam w codziennym użytkowaniu ciężko się w nim do czegoś przyczepić o ile nie zechcemy włączyć na nim naprawdę bardzo wymagające gry. Chociaż i tak z wieloma sobie poradzi bez mniejszego problemu.
A jak jest z czasem pracy na baterii? Tutaj nie ma jakiegoś większego zaskoczenia, chociaż jest mały niedosyt. Smartfon otrzymał ogniwo o pojemności 4310 mAh (idealnie by było mieć z min. 5000 mAh) oraz szybkie ładowanie przewodowe 68 W, bezprzewodowe 15 W.
Dzień pracy na jednym ładowaniu jest możliwy, ale przy bardzo obciążających zadaniach będziemy ładowarki szukać już po kilku godzinach. Jest w miarę OK jak na taką wielkość smartfonu, ale mogło by być lepiej.
Na pewno na pochwałę zasługuje kwestia obecności ładowania indukcyjnego, chociaż nie jest jakieś super szybkie. A jak wiemy są nawet dużo droższe smartfony, które nie posiadają takich funkcji.
Ładowarki niestety nie ma w opakowaniu ☹.
Na koniec standardowo aparaty. Do dyspozycji mamy następujący zestaw obiektywów:
- Tylny aparat:
- główny aparat: moduł 50 MP (Sony LYTIA 700C), f/1,8 z optyczną stabilizacją obrazu (OIS) oraz Quad PDAF
- moduł ultraszerokokątny 13 MP (120°FOV), f/2.2 z trybem Macro Vision (odpowiada również za zdjęcia makro)
- moduł teleobiektywu 10 MP z 3x zoomem optycznym, f/2.0, z optyczną stabilizacją obrazu (OIS)
- Parametry przedniego aparatu: 32 MP, f/2.4, Rozmiar piksela 0,7 μm | Technologia Quad Pixel w celu uzyskania pikseli 1,4 μm
W aplikacji aparatu znajdziemy takie funkcje jak:
- dla tylnego aparatu:
- Tryby: Ultra-Res, Portret (24 mm/35 mm/50 mm/85 mm), Profesjonalny, Panorama 360°, Nocne zdjęcia (Night Vision), Adobe Scan, Zdjęcia seryjne, Samowyzwalacz, RAW, HDR, Tilt Shift, Autokorekta Google,
- Aparat z moto ai: przetwarzanie moto ai, Mimetyczna tapeta, 30-krotny superzoom
- Edycja w Zdjęciach Google: Magiczna gumka, Usuwanie rozmycia, Magiczny edytor, Rozmycie portretowe, Światło portretowe, Niebo, Wyostrzenie kolorów, Zdjęcia filmowe
- Dla przedniego aparatu:
- Tryby: Fotobudka, Profesjonalny, RAW, Autokorekta Google
- Aparat z moto ai: przetwarzanie moto ai
- Metody fotografowania: Automatyczne wykrywanie uśmiechu, Zdjęcie gestem, Dotknij w dowolnym miejscu, aby zrobić zdjęcie
Na papierze wszystko wygląda bardzo ciekawie. W rzeczywistości jest trochę mniej kolorowo, a może inaczej … jest czasami za bardzo kolorowo, bo smartfon trochę podsyca kolory względem tego co widzimy (czasami za bardzo). Na ekranie telefonu zdjęcia mogą się bardzo podobać (ustawcie tylko mniej nasycone kolory wyświetlacza w opcjach). Od takie gotowe, obrobione fotki prosto do wrzucenia na media społecznościowe. Na większym ekranie już jednak widać trochę niedociągnięć.
Nie mniej zdjęcia wypadają bardzo przyzwoicie. Czasami widać, że coś tam skacze balans bieli (raz nieco bardziej w cieplejsze tony, a zaraz w trochę zimniejsze), ale to już raczej zasługa AI, który poprawia zdjęcia po swojemu. Osobiście mam wrażenie, że czasami AI przeszkadza, a nie pomaga i dobrze by było móc go wyłączyć jak to bywało we wcześniejszych modelach (u konkurencji również). Mam też wrażenie, ze przy szarówce oprogramowanie zaczyna za bardzo wyostrzać krawędzie i trochę podsycać kolory… widać to np. na budynkach w Łodzi.
Na pochwałę zasługuje to, że mimo że kolory są trochę podbite, to nie traci na tym szczegółowość. Szczególnie patrzę tu w kierunku czerwieni i różu. To zawsze w tych barwach są największe problemy, a tutaj nawet czerwone kwiatki wyszły OK.
Widać też różnicę w kolorach pomiędzy głównym obiektywem i szerokim kątem. I co za tym idzie również kolorystyka zmienia się w module tele. A mamy tutaj tele x3. Za to plus. Chociaż nie jest to jakiś wybitnej jakości obiektyw, to i tak możemy uzyskać z niego całkiem ładne przybliżenia. W nocy nawet udało się uchwycić artystę na scenie. Dzięki temu możemy wejść na kolejny poziom fotografii i co za tym idzie zrobić ciekawsze zdjęcia czy portrety. A nawet macro, chociaż tutaj możemy skorzystać również z macro w szerokim kącie. Tak wiem nie jest to jakoś z flagowców, ale też cena jest 3 razy mniejsza.
Smartfon oferuje również przybliżenie cyfrowe, ale powiem Wam szczerze – nie patrzcie nawet na niego. Do jakiegoś sporadycznego przybliżenia OK (jest max x30), ale do większego użytku, to może z max x5 jeszcze będzie w miarę OK. Chociaż szumy cyfrowe są już widoczne.
Jeśli chodzi o zdjęcia nocne, to z obiektywu głównego jest tak w miarę OK – chociaż wkradają się jakieś dziwne artefakty na niebie i mam wrażenie, że trochę za bardzo jest rozjaśniona scena. Za to szeroki kąt w nocy wypada bardzo słabo – nieostre, zmienione kolory, utracone szczegóły.
Co ciekawe udało mi się nawet złapać ładnie obiekt w ruchu – pies bawiący się piłką. Do takich zdjęć jednak potrzebne jest dobre oświetlenie. Przy szarówce już nie jest tak łatwo uchwycić ruchu.
Portrety czy selfie też wypada naprawdę dobrze. Nadają się jak najbardziej na media społecznościowe, ale nie tylko 😊.
Nie przedłużając zapraszam na kilka zdjęć z tego modelu:
Jeśli chodzi o filmy, to mamy możliwość nagrywania
- Tylny aparat główny: 4K UHD (30 fps, FHD (60/30 fps), Film w zwolnionym tempie: FHD (240/120 fps)
- Tylny obiektyw ultraszerokokątny/aparat makro: 4K UHD (30 fps), FHD (30 fps)
- Przedni aparat: 4K UHD (30 fps), FHD (60/30 fps), Film w zwolnionym tempie FHD (120 fps)
W oprogramowaniu znajdziemy odpowiednio:
- dla tylnego aparatu:
- Tryby: Film poklatkowy (z filmem typu hyperlapse), Film w zwolnionym tempie, Film z podwójnym zapisem (Dual Capture), Stabilizacja pozioma
- Aparat z moto ai: stabilizacja adaptacyjna
- dla przedniego aparatu:
- Tryby: Filtry Live, Film w zwolnionym tempie
- Aparat z moto ai: stabilizacja adaptacyjna
To co jest istotne, to smartfon posiada stabilizację optyczną co widać na filmach – chociaż nie jest idealna jak nagrywamy np. idąc na spacerze. Warto dodać, że możemy przełączać się w trakcie filmowania pomiędzy obiektywami podczas filmowania w Full HD. W 4K już się nie przełączymy.
Poniżej jeszcze przykładowy film:
Podsumowanie:
Motorola edge 50 neo, to bardzo dobra propozycja dla osób, które od smartfona wymagają niewielkiego rozmiaru (ekran 6,4’’), ładnego wyglądu (kolory PANTONE, eco-skórka), trwałej konstrukcji (standard militarny MIL-STD 810H), IP68), płynnego działania (12 GB RAM, 512 ROM, MediaTek Dimensity 7300) w codziennym użytkowaniu (bez wymagających gier), obsługi sieci 5G, płaskiego ekranu (6,4 cala pOLED) czy przyzwoitego aparatu (50 MP – glówny +13 MP – szeroki + 10 MP – tele x3). Nie jest to jednak sprzęt dla osób, które oczekują od smartfona świetnej jakości zdjęć czy bardzo mocnego procesora.

Czy warto? Powiem wam szczerze, że mimo pewnych niedociągnięć w aparacie czy mocy, to bardzo polubiłam ten smartfon. Wszystko ze względu na jego niewielki rozmiar i wzmocnioną konstrukcję. Bardzo dobrze pracuje się również na jego płaskim ekranie pOLED. Zatem sami zdecydujcie już czy ten model jest dla Was 😊. Dodam jeszcze, że producent gwarantuje 5 kolejnych aktualizacji systemu Android, oraz 5 lat wsparcia w zakresie łatek bezpieczeństwa (w systemie dwumiesięcznym – bi-monthly).
Diana (Technosenior)
Test własny – smartfon Motorola edge 50 neo dostarczony został przez Motorola dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Motorola Edge 50 Ultra: Luksusowe wykończenie, potężne parametry – czy to nowy hit?
- Test Motorola razr 50 ultra – kultowa klapka nadal w formie
- Test Motorola Edge 50 Pro i motorola buds+: wydajność, elegancja i aparaty wspomagane AI
- Test Motorola edge 40 neo – by korzystać w praktycznie każdych warunkach
- Test Motorola Moto G84 5G – Sprawdź, Dlaczego Warto zainwestować w Skórkowe Wykończenie, Ultra Pixel, pOLED
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


