Kilka tygodni temu przybliżyłam Wam możliwości nowej Motoroli Edge 50 Pro, a już dziś mam okazję zaprezentować Wam najmocniejszy model z tej serii – Motorola Edge 50 Ultra.
Ten smartfon przyciąga uwagę nie tylko swoimi imponującymi specyfikacjami technicznymi, ale również wyjątkowym designem.
Czy Edge 50 Ultra ma szansę na podbój flagowej półki? Przekonajmy się!
Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Jakiś czas temu prezentowałam nową motorolę edge 50 pro, a już dziś mogę podzielić się z Wami wrażeniami z użytkowania najmocniejszej z serii czyli edge 50 ultra, którą wyróżnia:
- Bardzo ciekawe wykończenie plecków w dwóch wariantach: skóra wegańska (czarny – Forest Grey oraz Peach Fuzz – kolor roku 2024 Pantone) oraz wersja limitowana z drewna (Nordic Wood)
- Procesor Qualcomm Snapdragon 8s Gen 3 (4 nm)
- 1 TB pamięci wewnętrznej UFS 4.0
- 16 GB LPDDR5X
- Bateria 4500 mAh oraz szybkie ładowanie 125W, 50W ładowanie bezprzewodowe, 10 W ładowanie zwrotne
- Wyświetlacz pOLED 6,7″ Super HD (2712 x 1220 px, 446 ppi) z odświeżaniem 144 Hz i jasnością maksymalną 2500 nitów
- Odporność przed pyłem i wodą – IP68
- Aparat w konfiguracji: 50 Mpx obiektyw główny z OIS, 50 Mpx (ultraszerokokątny , 122°) oraz 64 Mpx – tele x3. Na przodzie umieszczono obiektyw 50 Mpx
- Dwa głośniki stereo z Dolby Atmos™
- Komplet łączności: sieć 5G, Wi-Fi 6E, Bluetooth®4, NFC, GPS, Gniazdo USB C 3.1 Gen2
- Dwie karty SIM (Nano-SIM oraz eSIM)
Pełną specyfikację możecie zobaczyć na stronie producenta: Tutaj
A jak smartfon sprawdził się u mnie? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka:
- Urządzenie motorola edge 50 ultra
- Ładowarka TurboPower™ 125 W
- Kabel USB Typu C
- Instrukcje obsługi
- Klucz do wysunięcia tacki z kartą SIM
- Etui ochronne
Podobnie jak w wielu już motorolach pudełko niesamowicie ładnie pachnie… jakbyśmy kupowali perfumy, a nie telefon 😊
Film: https://www.tiktok.com/@technosenior/video/7399554053388160288
Budowa i użytkowanie
Tak jak już wspominałam przy okazji testów wersji pro, tak również tutaj przypomnę, że w tym roku nastąpiło małe zamieszanie jeśli chodzi o nazewnictwo nowych modeli, co skutkuje tym, że poprzednikiem testowanego urządzenia nie jest motorola edge 40 ultra (nawet takiej nie było), a edge 40 pro. Mam nadzieję, że w kolejnym roku producent będzie się już trzymał konsekwentnie nowego nazewnictwa, bo takie bieganie po końcówkach niestety tylko wprowadza w błąd użytkownika ☹.
Wracając zatem do testowanego modelu motorola edge 50 ultra to muszę przyznać, że, podobnie jak pozostali przedstawiciele serii, prezentuje się świetnie. Szczególnie w wersji skórkowej. W moje ręce trafiła jednak limitowana opcja z wykończeniem z drewna. Może nie do końca do mnie przemawia sam wygląd drewna, ale typ wykończenia już tak.
Zawsze to jakaś odmiana od kruchego szkła czy plastiku. Jestem ciekawa czy Wam również taki wariant przypadł do gustu czy jednak nie? Wiadomo, że wygląd to kwestia indywidualna, a z gustami się nie dyskutuje 😊. Nie mniej ciężko przejść obok tego modelu obojętnie. Do tego wyspa z aparatami tworzy spójną całość i jest bardzo ładnie wtopiona w plecki.
Na przodzie znajdziemy zakrzywione szkło Corning Gorilla Glass Victus, a całość łączą aluminiowe ramki.
Poza tym smartfon świetnie leży w dłoni i nie wyślizguje się. Może jest duży (161.1 x 72.4 x 8.6 mm, 197 g,), ale jednocześnie bardzo smukły. Można by nawet używać go bez etui, gdyby nie wystająca wyspa z aparatami. Dodam jeszcze, że mleczną, plastikową nakładkę na plecki znajdziemy w opakowaniu, a to nie jest ostatnio taki oczywisty element wyposażenia. Tym bardziej chwali się, że motorola z niego nie zrezygnowała. Tam samo jak z ładowarki, którą również znajdziemy w pudełku.
Obudowa jest również odporna na pył i wodę. Posiada certyfikat IP68, co mieliśmy już w zeszłorocznej serii. Zatem w tej kwestii jest dobrze.
Na obudowie znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: głośnik (jeden z 2, mamy zatem stereo), mikrofon, gniazdo USB C, gniazdo na 1 kartę SIM (mamy 1 eSIM + 1 nano SIM)
- na prawej: przycisk on/off, przyciski głośności
- na lewej: brak przycisków
- na górnej krawędzi: brak przycisków, znajdziemy tam mikrofon do redukcji szumów, logo Dolby Atmos oraz drugi głośnik
Czego nie znajdziemy w tym modelu? Wyjścia mini jack 3,5 mm oraz slotu na dodatkową kartę pamięci. Mamy za to dual SIM, ale w konfiguracji 1 eSIM + 1 nano SIM oraz bardzo przyjemnie grające głośniki stereo. Dźwięk jest czysty i donośny, chociaż da się zauważyć, że brakuje im odrobiny basów. To jednak nie jest niczym dziwnym w smartfonowych zestawach. Jak chcemy lepszej jakości sprzętu grającego, to musimy sięgnąć po słuchawki. Np. motorola buds+, które zostały zaprojektowane przy współpracy z Bose.
A jak wypada biometria? Tutaj również nie mam większych uwag. Czytnik linii papilarnych został umieszczony w ekranie (jest to czujnik optyczny), który działa jak najbardziej poprawnie i wystarczająco szybko. Dla fanów odblokowania telefonu twarzą jest też taki mechanizm, chociaż mniej bezpieczny i nie koniecznie sprawdzi się w ciemniejszych pomieszczeniach. Nie mniej jest i można go użyć.
Motorola edge 50 ultra otrzymała zakrzywiony wyświetlacz pOLED 6,7″ z rozdzielczością FHD+ (1220 x 2712 px), 446 ppi, jasnością maksymalną 2500 nitów i odświeżaniem 144 Hz (60 Hz, 120 Hz, 144 Hz oraz inteligentne odświeżanie, które działa do 120 Hz, a nie do 144 Hz). Warto też od razu dodać, że nie mamy tutaj diody powiadomień, a zastosowano coś na wzór AoD. Ekran jest cały czas wyłączony i aktywuje się dopiero, gdy poruszymy telefonem czy stukniemy w ekran. Mamy też podświetlane krawędzie w chwili nadejścia powiadomienia.
Oczywiście ekran możemy dostosować do własnych potrzeb w ustawieniach. Warto od razu zmienić sobie ustawienia ekranu na bardziej naturalne kolory, bo te domyślnie ustawione są dosyć żywe i przez to miałam wrażenie, że zdjęcia wykonane tym smartfonem są nienaturalnie podkręcone. Fakt są trochę podsycone kolory, ale nie tak bardzo jak pokazuje to ekran w domyślnych ustawieniach.
Poza tym ciężko się tutaj do czegoś doczepić. Wyświetlacz otrzymał też szereg certyfikatów. Są to: HDR10+, Odtwarzanie Amazon HDR, Odtwarzanie filmów z platformy Netflix w technologii HDR, SGS Low Blue Light, SGS Low Motion Blur, Kolory Pantone Validated™ i Pantone Skintone™ Validated
Standardowo też mamy do dyspozycji moto gesty oraz nawigację gestami lub możliwość włączenia standardowej belki z przyciskami.
Dodam jeszcze, że smartfon posiada również kilka ciekawych funkcji personalizacji ekranu. W tapetach znajdziemy możliwość stworzenia obrazu przez AI na podstawie zdjęcia np. naszego ubrania czy też na podstawie wpisanego tekstu (po angielsku). Dodatkowo są też tapety dynamiczne. Jest zatem z czego wybierać 😊.


