Wyobraź sobie podróżowanie po świecie bez obawy o barierę językową. Zamawianie jedzenia w Japonii, negocjacje cen w Maroku czy rozmowy z nowymi znajomymi w Ameryce Południowej – wszystko bez stresu i nieporozumień. Vasco Translator E1 to innowacyjne słuchawki tłumaczące, które mogą stać się niezastąpionym towarzyszem każdej podróży.
Dzięki obsłudze ponad 50 języków w aplikacji oraz 64 języków w połączeniu z Vasco Translator V4, urządzenie pozwala na płynną i wygodną komunikację – nawet w większych grupach! Jak sprawdza się w praktyce? Sprawdźmy!
Test bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Nie tak dawno Vasco Electronics wprowadził na rynek przełomowe słuchawki tłumaczące – Vasco Translator E1. To urządzenie, wspierane przez zaawansowaną technologię AI, umożliwia rozmowy w 64 językach po sparowaniu z Vasco Translator V4 oraz w 51 językach po sparowaniu z aplikacją Vasco Connect.
Zestaw pozwala na prowadzenie rozmów zarówno w trybie słuchawkowym, jak i głośnomówiącym. I co najciekawsze, to możemy prowadzić rozmowę używając do 10 słuchawek na raz, gdzie każda słuchawka może obsługiwać zupełnie inny język. To znacząco rozszerza możliwości tego urządzenia – nie tylko do rozmowy w parze, ale również w grupie.
Od jakiegoś czasu mam też okazję testować już wspomniany zestaw. Jak się u mnie sprawdza? Zapraszam na krótką recenzję.

Specyfikacja:
- Rozmiar: 46 x 57 x 25 mm w etui ładującym
- Waga: 12,5 g
- Bluetooth: 5.2
- Mikrofony: 2 przy każdej słuchawce
- Głośniki: Speakers Dynamic Neodymium Iron Boron 117dBA
- Procesor: Dual-Core with two Arm®Cortex®-M33 processors
- Bateria: 70 mAh (słuchawka), 400 mAh (etui ładujące)
- Port ładowania: USB Typ-C, Wartość znamionowa wyjścia ładowania powinna wynosić 5 V DC, co najmniej 0,5 A
- Więcej informacji: TUTAJ
Translator Vasco E1 jest zaawansowanym technologicznie produktem z kategorii tłumaczenia natychmiastowego, a co najważniejsze powstał i jest rozwijany w Polsce.
Zestaw składa się z dwóch słuchawek nausznych – po jednej dla każdego z rozmówców. Umieszczono je w bardzo eleganckim etui z tworzywa sztucznego w kolorze czarnym, które służy nie tylko do przenoszenia słuchawek, ale również do ich ładowania.
Słuchawki działają z dedykowaną darmową aplikacją mobilną Vasco Connect, którą możemy pobrać na smartfony z Androidem & iOS. Ale to nie wszystko. Możemy je również połączyć z wybranymi tłumaczami z oferty firmy, np. Vasco Translator V4. Słuchawki wraz z aplikacją w telefonie obsługują ponad 50 języków, a w połączeniu z Vasco Translator V4 pozwolą na rozmowę w 64 językach. W tej drugiej opcji zaletą jest również to, że urządzenie korzysta z dedykowanego bezpłatnego Internetu do tłumaczeń, które jest dostępne dożywotnio. Nie ogranicza nas zatem dostępność do czasami dosyć drogich pakietów Internetowych w różnych krajach. Szczególnie tych bardziej egzotycznych.

Warto od razu podkreślić, że Vasco Translator E1 wykorzystuje ponad 10 silników tłumaczeniowych opartych na sztucznej inteligencji, aby tłumaczenia były szybkie i dokładne. AI wykorzystywana jest na wszystkich etapach procesu tłumaczenia: podczas rozpoznawania mowy, tłumaczenia maszynowego oraz syntezy przetłumaczonego tekstu na mowę.
Czy translator się myli? Owszem. To tylko maszyna. Wszystko opiera się o to jak wyraźnie mówimy i jakie budujemy zdania. Im bardziej złożone, tym bardziej mogą się wkraść błędy. Ciekawe jest to, że w momencie jak mówimy, a urządzenie rozpoznaje nasz głos, to po zgraniu zdania AI poprawia jeszcze słowa, które nabierają kontekstu dopiero w całym zdaniu, a które mogły być niezbyt wyraźnie wypowiedziane.
Inną kwestia jest to, że jak przebywamy w głośnym otoczeniu, to słuchawki potrafią wyłapać słowa z tła. To może trochę zaburzyć kontekst zdania. Problematyczne mogą się również stać nazwy własne np. Łazienki Królewskie zostały przetłumaczone zbyt dosłownie. To jednak kwestie, które kompletnie nie przeszkadzają w całokształcie rozmowy. Same tłumaczenia wypadają naprawdę nieźle. Przynajmniej tam, gdzie udało mi się porozmawiać 😊.
Generalnie jak to wszystko działa. Uruchamiamy aplikację lub Vasco Translator V4. Kolejno dołączamy słuchawki do rozmowy (max 10 słuchawek na aplikacji i do 6 słuchawek na Vasco Translator V4). Wybieramy język na każdej ze słuchawce i zakładamy słuchawkę na prawe ucho. Na dzień dzisiejszy musi być to prawe, ale producent deklaruje, że pracuje nad wersją na lewe ucho.
Sama słuchawka jest bardzo wygodna i przede wszystkim higieniczna. Nie wchodzi do ucha jak słuchawki douszne. Jest też bardzo prosta w obsłudze, chociaż na początku trzeba załapać jak przyciskać na słuchawkę, aby wprowadzić naszą wypowiedź do rozmowy. Musimy usłyszeć sygnał, i puszczamy słuchawkę po zakończeniu wprowadzania zdania, jest też możliwa opcja bezdotykowa, która zapewnia naturalny przepływ rozmowy.
Włączając tę funkcję, użytkownik nie musi obsługiwać ani urządzenia, ani aplikacji. Przed rozpoczęciem rozmowy wystarczy wybrać opcję tłumaczenia bezdotykowego w aplikacji na urządzeniu mobilnym lub w Vasco Translator V4.
Generalnie to jest naprawdę proste, ale ta chwila na przyzwyczajenie się jest jak najbardziej konieczna. Dlatego adhokowe rozmowy z przypadkowym przechodniem na ulicy nie koniecznie mogą być szybkie i proste. Jednak tutaj nie zostajemy z niczym, bo możemy przeprowadzić rozmowę głośnomówiącą. Czyli my mamy słuchawkę, a nasz rozmówca słyszy tłumaczenie z translatora i mówi do translatora.
Powiedziałabym, że słuchawki tłumaczące bardziej sprawdzą się podczas dłuższych rozmów 1 na 1 czy w większych grupach i to między osobami, które znają kilka języków. Każda ze słuchawek jest ustawiana na dany język i tłumaczy na dany język oraz rejestruje dźwięk z danego języka, w którym jest ustawiona.
Każdy z rozmówców widzi też czy inne słuchawki są w trakcie pracy (tłumaczą) dzięki odpowiednim sygnałom świetlnym wysyłanym z diody na słuchawce (dioda miga). Pozwala to sprawnie kontrolować rozmowę. Na dzień dzisiejszy musimy spokojnie poczekać na zakończenie tłumaczenia i po za kończeniu zacząć mówić. Producent pracuje nad tym, aby rozmowy były bardziej naturalne i można było szybciej mówić – nawet gdy inne słuchawki jeszcze tłumaczą. To jednak kolejny etap.
Podsumowanie
Zatem powiem szczerze – Słuchawki Translator Vasco E1, to naprawdę świetne rozwiązanie, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego. Nie są też tanie. I o ile sam translator rzeczywiście może wydawać się coraz mniej atrakcyjny ze względu na darmowe rozwiązania dostępne na telefonach, o tyle słuchawki w połączeniu z aplikacją lub Translatorem to naprawdę zgrana para. Tutaj patrzę w kierunku osób starszych czy rodzin/przyjaciół wielojęzykowych.
Nie boję się powiedzieć nawet, że mogą też sprawdzić się w biznesie, ale tutaj poczekałabym już na korporacyjne rozwiązanie, które też odpowiednio zadba o kwestie bezpieczeństwa danych w biznesie. Vasco pracuje również nad takim rozwiązaniem. Ważne jest też to, że producent cały czas pracuje nad jakością tłumaczeń i wybiera najlepsze rozwiązanie dla danej pary języków.
- Producent pracuje również nad tym, aby translator mówił do naszych rozmówców naszym głosem. Zobaczcie jak to działa:
Podsumowanie (dla kogo i czy warto?):
Vasco Translator E1 to idealne rozwiązanie dla podróżników, osób często podróżujących służbowo, rodzin wielojęzycznych oraz seniorów, którzy chcą łatwiej komunikować się za granicą. Dzięki tłumaczeniu w czasie rzeczywistym, zaawansowanym algorytmom AI oraz możliwości rozmów w grupie, słuchawki te mogą znacząco ułatwić codzienne interakcje w obcym kraju. Jeśli szukasz profesjonalnego tłumacza do podróży – Vasco Translator E1 to propozycja warta uwagi!
Vasco Translator E1 jest już dostępny w sprzedaży na stronie internetowej producenta: Tutaj
A tu jeszcze dla przypomnienia film z działania samego Translatora V4:
Diana (Technosenior)
Test własny: Vasco Translator E1 dostarczony został przez Vasco Electronics dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
- Vasco Translator E1: innowacyjne słuchawki tłumaczenia natychmiastowego
- Vasco Translator V4 w Tajlandii: Niezastąpiony symultaniczny tłumacz mowy dla każdego podróżnika!
- Test Vasco Translator V4 – swobodnie rozmawiać i czuć się zagranicą jak u siebie
- Vasco Electronics 2022 – 75 tys. sprzedanych urządzeń (+50%)
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


