Patriotyzm technologiczny: zmiana oprogramowania made in USA

Wzrastająca niepewność co do przyszłości transferów danych pomiędzy Europą a USA przyczyniła się wzrostu znaczenia hasła „patriotyzm technologczny”. 42% firm rozważa zmianę oprogramowania made in USA  na europejskie alternatywy, wynika z badania przeprowadzonego przez Piwik PRO na przełomie kwietnia i maj tego roku.

Patriotyzm Technologczny

Prawie połowa firm korzystających obecnie z amerykańskich narzędzi i platform marketingowych rozważa przejście na rozwiązania europejskie. Według badania przeprowadzonego przez Piwik PRO, główne powody tej zmiany to rosnąca niepewność polityczna w Stanach Zjednoczonych, większy nacisk na ochronę prywatności oraz chęć wspierania lokalnych dostawców technologii.

Na pytania odpowiedziało 350 użytkowników platformy Piwik PRO na przełomie kwietnia i maja 2025 roku.

Po latach stagnacji i stopniowego uzależniania się od amerykańskich i chińskich big-techów, Europa dostrzega potrzebę budowy własnej niezależności cyfrowej. Powrót Donalda Trumpa na urząd prezydenta USA i forsowana przez niego doktryna „America First” wzbudza niepokój wśród firm korzystających z amerykańskiego oprogramowania i infrastruktury chmurowej. Potwierdza to sonda Piwik PRO, której wyniki wskazują, że aż 42 proc. respondentów rozważa odejście od zagranicznych rozwiązań marketingowych na te tworzone w Europie..

Polityczne zawirowania napędzają zmiany

Badania Piwik PRO wykazały, że niemal co trzeci (31 proc.) użytkownik ich platformy rozważa porzucenie amerykańskiego oprogramowania marketingowego na rzecz rozwiązań europejskich, z powodu niepewności politycznej  w USA.

Obawy nasiliły się po objęciu władzy przez prezydenta Trumpa, który w każdej chwili może zakwestionować kluczowe rozporządzenia wykonawcze, w tym Transatlantyckie Porozumienie o Ochronie Danych (DPF). Gwarantuje ono podstawy prawne i narzędzia do transferu danych między UE a USA, takie jak:

  • Sąd ds. Przeglądu Ochrony Danych (DPRC) –  niezależny organ sądowniczy rozpatrujący skargi obywateli UE dotyczące przetwarzania ich danych przez amerykańskie służby wywiadowcze.
  • Zarządzenie Wykonawcze 14086 – wydane przez prezydenta Bidena w październiku 2022 r., wymagające, by działania nadzorcze USA spełniały kryteria konieczności i proporcjonalności.
  • System samocertyfikacji – umożliwia firmom amerykańskim publiczne zobowiązanie się do przestrzegania zasad DPF.

Zaufanie do tego porozumienia zostało podważone w styczniu 2025 r., kiedy prezydent Trump zażądał dymisji członków z partii Demokratycznej, zasiadających w Radzie Nadzoru nad Prywatnością i Wolnościami Obywatelskimi (PCLOB), kluczowego organu kontrolnego w ramach DPF.

Dodatkowo, ponowne wprowadzenie w życie sekcji 702 Ustawy o Nadzorze nad Wywiadem Zagranicznym (FISA) może poszerzyć zakres rządowej inwigilacji i zobowiązać jeszcze więcej firm do współpracy przy zbieraniu danych.

Kwestia ta nie umknęła uwadze organizacji NOYB (None of Your Business), działającej na rzecz ochrony prywatności, która już zapowiedziała zaskarżenie mechanizmu Data Privacy Framework (DPF) przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Jeśli TSUE uzna DPF za nieważny, transfer danych osobowych do USA może zostać uznany za niezgodny z prawem. To z kolei bezpośrednio uderzy w amerykańskie platformy marketingowe, utrudniając ich funkcjonowanie na rynku europejskim.

Graph-01-27.05-Pl.png

Przewagi europejskich rozwiązań

Te niepewności uwypukliły istniejące od dawna obawy związane z brakiem odpowiedniej ochrony dla europejskich użytkowników ze strony oprogramowania wyprodukowanego w USA. Ponad jedna trzecia pytanych (35 proc.) uważa, że europejskie narzędzia lepiej radzą sobie z wymogami wprowadzanymi przez takie regulacje jak RODO i jest to dla nich główny powód, aby porzucić rozwiązania „made in USA”.

Rozwiązania hostowane w UE, minimalizują również ryzyko transferów transgranicznych i gwarantują ciągłość działania – co ma kluczowe znaczenie np. dla realizacji kampanii marketingowych. Platformy i narzędzia zgodne z RODO oraz regulacjami, takimi jak AI Act czy DORA (Digital Operational Resilience Act) oferują funkcje zaprojektowane specjalnie z myślą o europejskich potrzebach, m.in.:

  • zarządzania zgodami,
  • anonimizacji,
  • przejrzystości i lokalizacji danych.
Rządy europejskie oraz organy nadzoru danych (DPA) coraz częściej podejmują aktywne działania mające na celu ograniczenie zależności od technologii amerykańskich. Parlament Holandii zobowiązał instytucje publiczne do korzystania w pierwszej kolejności z usług chmurowych od dostawców europejskich. W podobnym tonie wypowiada się duńskie Ministerstwo Przemysłu, które zaleciło opracowanie strategii odechodzenia od amerykańskich dostawców.

Patriotyzm technologiczny

Wzrastająca niepewność co do przyszłości transferów danych pomiędzy Europą a USA przyczyniła się wzrostu znaczenia „patriotyzmu technologcznego”. Z badania wynika, że 23% ankietowanych wskazało chęć wspierania europejskich firm jako główny powód zmiany narzędzi marketingowych.
Ekosystem europejskich dostawców oprogramowania rozwija się dynamicznie. W obszarze analityki internetowej alternatywą dla Google Analytics czy Adobe Analytics są dziś takie rozwiązania jak: Piwik PRO, Plausible, Simple Analytics czy Statcounter. W zakresie zarządzania zgodami (consent management) istnieją europejskie odpowiedniki, takie jak: Cookie Information, CookieScript, CookieFirst i Cookiebot.

Co przyniesie przyszłość

Aby działać zgodnie z europejskimi regulacjami i przygotować się na nadchodzące zmiany, organizacje powinny ponownie ocenić swoje ryzyko prawne, opracować plany awaryjne i być gotowe na ewentualne zakłócenia w funkcjonowaniu ekosystemów marketingowych.

Coraz więcej firm decyduje się jednak na bardziej trwałe podejście – przejście na europejskie rozwiązania technologiczne, które zapewniają zgodność z przepisami, respektują prywatność użytkowników i wspierają budowę cyfrowej suwerenności.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej