📝 Na ten powrót czekało wielu fanów mobilnej fotografii. vivo oficjalnie wraca do Polski, a razem z nim długo wyczekiwany smartfon vivo X200 Pro – potężny flagowiec z aparatem stworzonym we współpracy z ZEISS. I choć konkurencja nie śpi, to właśnie ten model może wywrócić układ sił w rankingu najlepszych smartfonów fotograficznych. 200-megapikselowy peryskop, znakomity tryb macro, realistyczne kolory i zaawansowane tryby manualne – to tylko część jego możliwości.
📌Czy vivo X200 Pro to najlepszy fotosmartfon w Polsce? Sprawdzamy!
Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
Na powrót vivo do Polski czekało wiele osób. Nie będę ukrywać, że również ja patrzyłam mocno w ich kierunku – głównie ze względu na ich spore postępy w mobilnej fotografii. I tak wiem, że od razu posypią się głosy, że przecież można sobie zamówić telefon z Chin, ale nie interesują mnie takie zabawy (względy konfiguracyjne, bezpieczeństwa, gwarancji itp.). Dlatego też jak wpada w moje ręce jakiś model, który nie ma globalnej wersji, to traktuję to mocno jako ciekawostkę. Chociaż też nie podoba mi się, że niektórych modeli u nas nie ma, a szczególnie tych z najwyższej półki, to jednak pozostańmy na razie przy modelach z oficjalną wersją, która jest u nas.
📸 W tym przypadku flagowym modelem vivo w Polsce jest vivo x200 pro i zrobię spojler już na wejściu – fotograficznie jest petarda! Jak na flagowca pozostałe kwestie też są świetne, ale nie jest to nic co wyróżniałoby się na tle konkurencji. W przypadku aparatów jednak jest zupełnie inaczej i vivo spokojnie wskoczyło na podium i nie zamierza z niego schodzić. Dlatego też w tej recenzji zaczniemy nietypowo od aparatów, a na pozostałych kwestiach skupimy się w telegraficznym skrócie w drugiej części artykułu.

Aparaty w vivo X200 pro trudno nie zauważyć. To dosyć spora, okrągła wyspa na pleckach, która niestety trochę wystaje i przede wszystkim mocno rzuca się w oczy. Czy się podoba czy nie, to już kwestia gustu. Nie mniej coś za coś … albo chcemy mieć płaski telefon, ale to zapomnijmy o najlepszych aparatach, albo smartfon z porządnymi obiektywami i wtedy musimy się liczyć z tym, że będą one wystawać. Czy to jako oddzielne obiektywy czy skupione na jakieś większej wyspie. Generalnie można się przyzwyczaić i szczerze ja już przestałam na to kompletnie zwracać uwagę.
Jeśli chodzi o same obiektywy to mamy tutaj następujący zestaw:
- Główny: 50 MP, f/1.6, 23mm, 1/1.28″, 1.22µm, PDAF, OIS
- Pływający peryskop: 200 MP, f/2.7, 85mm (), 1/1.4″, 0.56µm, multi-directional PDAF, OIS, 3.7x optical zoom, macro 2.7:1
- Szeroki kąt: 50 MP, f/2.0, 15mm, 119˚, 1/2.76″, 0.64µm, AF
- Selfie: 32 MP, f/2.0, 20mm
Producent podkreśla, że vivo X200 Pro wyposażono w profesjonalny system aparatów współtworzony z ZEISS – marką z 175-letnim doświadczeniem w dziedzinie optyki i optoelektroniki, z którą vivo współpracuje już od 5 lat. W tej generacji, vivo i ZEISS skupiło się na wyjątkowym teleobiektywie ZEISS APO o rozdzielczości 200 MP z sensorem 1/1,4 cala i systemem pływającego peryskopu, który ożywia odległe detale. Dzięki profesjonalnej technologii korekcji kolorów ZEISS APO (soczewki apochromatycznej), zdjęcia są wyjątkowo ostre z realistycznymi kolorami, nawet przy ekstremalnym, 100-krotnym przybliżeniu HyperZoom.
A jak jest w rzeczywistości? I tutaj przyznam się Wam, że mogłabym na temat tej klasy smartfonów pisać książkę, bo mają tyle możliwości i funkcji, ale nie chcę Was zanudzić 😊. Dlatego skupmy się na konkretach. Do plusów zaliczyłabym:
- Bogaty zestaw funkcji w aparacie. Mamy tutaj takie tryby jak:
- Migawka (świetnie sprawdzi się do zdjęć w ruchu),
- Krajobraz (łączy w sobie tryb nocny, tryb księżyc, bardzo ciekawe filtry (cyberpunk, Zielona planeta, czarno-złoty, miękki, Atmosfera) czy tryby długich ekspozycji itp., można też z tego miejsca wejść do trybu panoramy czy statywu),
- Portret z możliwością wyboru efektu bokeh i przysłony f16 – f0.95 (niestety brak fizycznej), upiększania, filtrów oraz zestawu obiektywów portretowych (23 mm portret krajobrazowy, 35 mm – uliczny, 50 mm – klasyczny lub naturalny, 85mm – uliczny czarno-biały, sylwetka oraz 135 – zbliżenie)
- Zdjęcie – czyli klasyczny automat, w którym możemy również dobrać kilka ciekawych parametrów np. kolory: żywe, Teksurowane i Naturalne Zaiss, włączyć opcję „zdjęcie na żywo” oraz macro, dopasować kilka parametrów jak MF, jasność, nasycenie, kontrast i ostrość (prawie jak w trybie PRO, ale to taki półautomat), są też dodatkowe filtry kolorystyczne czy możliwość włączenia/wyłączenia HDR
- PRO – tryb dla bardziej zaawansowanych użytkowników z możliwością zapisu plików SuperRAW oraz RAW
- Scena – idealny tryb na koncerty itp. – możemy też dopasować kilka parametrów takich jak: jasność, nasycenie, kontrast i ostrość
- Wysoka rozdzielczość
- Panorama
- Jedzenie z kilkoma dedykowanymi filtrami
- Dokument ultra HD
- Widać, że tryby obecne w aparacie nie są na jedno kopyto, a mocno spersonalizowane. Mamy inne filtry kolorystyczne w Krajobrazie, a inne w Portretach czy Jedzeniu. To pokazuje, że aparat jest naprawdę przemyślany, a możliwości fotograficzne bardzo szerokie. Szczerze nawet sama zrobiłam zdjęcia używając może z max 1/3 możliwości tego telefonu, a mam go już dobrze ponad miesiąc. Pokazuje to, że nie da się przetestować tego urządzenia w klika dni. Nawet miesiąc to krótko 😊.
- Tryb macro jest fenomenalny – smartfon szybko łapie ostrość (chociaż są momenty, że mógłby szybciej – np. przy latającej pszczole lepiej radzi sobie np. Huawei Pura 70 ultra czy ostatnio testowany Huawei Mate X6) i pozwala zrobić naprawdę dobrej jakości i wyraźne zdjęcia nawet z użyciem zooma x20- x25. Chociaż wymaga to dobrego światła i zablokowania punktu ostrości. Możemy to zrobić pod ikonką MF. Świat macro coraz bardziej jest dla nas dostępny i nie wymaga dodatkowych nakładek. Tutaj jestem przekonana, że vivo i Huawei robią jakąś magię w swoich telefonach, aby było to możliwe, bo czasami aż sama nie dowierzam, że z telefonu możemy uzyskać taki świetny efekt.
- Zdjęcia są bardzo wyraźne, szczegółowe o świetnych kolorach – nie są przesycone, nie są przekoloryzowane, a jednak delikatnie podrasowane. Praktycznie jak nie mamy takiej wizji, to nie musimy z nimi już nic robić dalej tylko wrzucić prosto do swoich albumów czy na media społecznościowe. Możemy też sterować kolorami poprzez wybranie stylu kolorów czy włączyć dodatkowe filtry. Możliwości są tutaj bardzo szerokie.
- Kolory są bardzo zbliżone pomiędzy obiektywami. Nie miałam sytuacji, w której kolory zmieniły by się diametralnie, a balans bieli szalał. Tutaj vivo 200 pro radzi sobie dużo lepiej niż chociażby Xiaomi 15 ultra, o czym pisałam przy okazji testu Huawei Mate x6.
- Zdjęcia nocne są wyraźne z ładnie wyciągniętym światłem i bez większych przejaśnień. Nie mamy tutaj dnia z nocy – widać klimat nocy.
- Do dyspozycji mamy 3 obiektywy, co daje nam bardzo szerokie spektrum możliwości jeżeli chodzi o perspektywę i kadrowanie. Szeroki kąt, obiektyw główny oraz tele x3,7 pozwalają na wykonanie wiele ciekawych ujęć. To co mnie jednak zaskoczyło, to sam zoom. Cyfrowo mamy do dyspozycji nawet x100, ale zejdźmy na ziemię. Realnie da się wykorzystać x25… no może tak też z x30. Chociaż im dalej w las tym większe szumy, nieostrości i jakieś dodatki stworzone przez AI. Wiadomo, że AI pomaga przy każdym zdjęciu, ale na zoomie widać to najbardziej. Zdjęcia są poprawiane pod kątem szczegółowości, szumów itp. Nie mniej śmiało możecie tutaj eksperymentować.
- Tryb portretowy pięknie rozmywa tło i odcina go od postaci na zdjęciu. Świetnie sprawdzi się również przy zdjęciach zwierząt.
Nie ma jednak róży bez kolców i również w vivo x200 pro znajdziemy kwestie, nad którymi trzeba popracować. Są to:
- Brak fizycznej przysłony to dla mnie największa strata. Można się do niej bardzo przyzwyczaić. Szczególnie, gdy robimy zdjęcia pod słońce czy w nocy, gdy jest dużo punktowych światełek. Mam nadzieję, że vivo również pójdzie kiedyś w tą stronę.
- Zabrakło mi też matrycy 1 cal. Mam nadzieję, że wróci w kolejnej odsłonie
- Pojawiają się brzydkie 2 zielone kropki /flary, gdy robimy zdjęcia pod słońce np. podczas zachodu słońca. Nie zawsze, ale jednak kilka razy mi się pojawiły i to niestety mocno psuje końcowy efekt zdjęcia.
- AI przy większym zoomie zaczyna sobie zmyślać 😀 Widać, że czasami są dorobione elementy, których tak naprawdę nie ma.
- Czasami zdarzają się momenty, że zdjęcie jest lekko prześwietlone – np. gdy robimy zdjęcie, w którym mamy ciemniejszy pierwszy plan, a sporo jaśniejszy drugi. Nie są to jakieś częste błędy jak to bywało w Xiaomi 15 ultra, ale mogą się zdarzyć.
Co prawda to wersja PRO nie ultra (ubolewam, że nie ma jej w wersji global), ale i tak producent postawił tutaj bardzo wysoko poprzeczkę konkurencji. W sieci najwięcej zdjęć pojawia się z trybu macro, ale nie zapomnijmy o tym, że ten smartfon stać na znacznie więcej niż tylko super zdjęcia macro. Zresztą zobaczcie sami:
Jeśli chodzi o filmy, to ostatnio vivo x200 pro jest to moje główne narzędzie. Praktycznie większość filmów, które wrzucam czy na TikTotka, YT-a czy na Instagramie są nagrane przez ten model. Smartfon otrzymał świetną stabilizację i to nawet przy większych przybliżeniach, dobrze odwzorowuje kolory, a same filmy są wysokiej jakości. Troszeczkę przeszkadza mi delikatne szarpanie podczas zmieniania obiektywów, ale generalnie jest naprawdę nieźle. Zresztą zobaczcie sami kilka przykładów:
Przykładowy film 4k z katalogu + poniższe:
@technosenior Tymczasem w Warszawie #squidgame #squidgamenetflix @Netflixpl @Squid Game Netflix
@technosenior To chyba jedne z ciekawszych testów jakie ostatnio miałam okazję robić, a które powoli dobiegają do końca. W moich rękach rower wspomagany elektrycznie silnikiem Boscha. I powiem Wam, że jazda po mieście rowerem nabrała nowego znaczenia. Do dobrego można się szybko przyzwyczajać 🫣. Sprzęt wypożyczony dzięki Bosch ebike Systems Polska od @🚲 Electofun 🛴 . Jak szukacie rowera elektrycznego to zajrzyjcie do ich sklepu 😃. Na pewno pomogą z dobraniem odpowiedniego sprzętu . #rowerelektryczny #bosch #riesemüller #electrofun
@dkisiala Rejs po Wiśle w Warszawie o zachodzie słońca Nagrane #vivox200pro
@dkisiala Jedzie pociąg z daleka…
I jak podobają Wam się możliwości fotograficzne vivo x200 pro? Pozostawmy jednak aparat i przejdźmy w telegraficznym skrócie pozostałe kwestie.


