Test Oscal Tiger 12 z 12 GB RAM i ekranem 120 Hz – tanio, ale bez kompromisów

💡 Szukasz telefonu, który nie tylko dobrze wygląda, ale też działa płynnie, ma duży ekran i solidne parametry – a przy tym nie kosztuje fortuny? Oscal Tiger 12 to model, który celuje właśnie w takich użytkowników. Łączy nowoczesny design, szybkie podzespoły i bogate funkcje w cenie, która nie wywoła zawrotów głowy. Sprawdźmy, czy rzeczywiście daje więcej za mniej.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Oscal Tiger 12
Oscal Tiger 12
  • Wyświetlacz: 6.78″, 1080 x 2460px, IPS
  • Wersja systemu: Android 13
  • CPU: MediaTek Helio G99, ośmiordzeniowy
  • Pamięć RAM: 12 GB
  • Pamięć wbudowana: 256 GB
  • Pojemność akumulatora: 5000 mAh
  • Aparat: Tylny 64 Mpx + 2 Mpx, Przedni 13 Mpx
  • Standard karty SIM: Nano SIM
  • Komunikacja: Wi-Fi, NFC, Bluetooth 5.0, USB Typu C
  • Pełna specyfikacja: Tutaj

Zawartość zestawu: Smartfon OSCAL Tiger 12, kabel USB-A/USB-C, ładowarka USB-A, igła do tacki SIM, dokumentacja.

Obudowa i ergonomia 📱

Oscal Tiger 12 od razu zwraca uwagę smukłą sylwetką i nowoczesnym wykończeniem. Producent postawił na świeże, przyciągające wzrok kolory – szary, fioletowy oraz niebieski (to właśnie ta wersja trafiła do testów). Dzięki temu telefon z łatwością wpisuje się zarówno w luźny, młodzieżowy styl, jak i bardziej stonowane, biznesowe zestawienia.

Smartfon waży 198 gramów, co przy tak dużym, 6,78-calowym ekranie jest wynikiem bardzo dobrym – urządzenie nie męczy dłoni nawet przy dłuższym korzystaniu. Zastosowane proporcje sprawiają, że telefon pozostaje smukły i łatwy do obsługi jedną ręką, choć przy tak dużym wyświetlaczu czasem konieczne jest sięgnięcie drugą dłonią.

Tylny panel wykonano z materiału, który wygląda elegancko i jest przyjemny w dotyku, a przy tym dobrze opiera się odciskom palców i drobnym zarysowaniom. Moduł aparatów został dyskretnie wkomponowany w bryłę – nie wystaje przesadnie i nie zaburza całości. Ramki są lekko zaokrąglone, co dodaje wygody w codziennym użytkowaniu i sprawia, że telefon lepiej układa się w dłoni.

Całość sprawia wrażenie sprzętu znacznie droższego, niż wskazuje na to cena – Oscal Tiger 12 nie odstaje stylistyką od wielu popularnych średniaków, a dzięki swojej lekkości i dobrze przemyślanej ergonomii można go z przyjemnością używać na co dzień.

Wyświetlacz 🎬

Ekran w Oscal Tiger 12 to mocna strona tego modelu, w tej klasie cenowej oczywiście. Dostajemy tu panel IPS LCD o przekątnej 6,78 cala i rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2460 px). Już sama wielkość sprawia, że smartfon świetnie sprawdza się przy oglądaniu filmów, przeglądaniu social mediów czy graniu – obraz jest duży, czytelny i pełen detali.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje odświeżanie 120 Hz. Różnicę widać od razu – przewijanie treści, animacje czy nawet zwykłe przełączanie aplikacji jest wyjątkowo płynne. To standard, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla droższych modeli.

Jasność na poziomie 500 nitów pozwala korzystać z telefonu nawet w słoneczny dzień. Oczywiście, AMOLED miałby głębsze czernie, ale jak na IPS – kontrast i odwzorowanie kolorów są naprawdę na wysokim poziomie. Ramki są wąskie, a stosunek ekranu do obudowy wynosi aż 90%, dzięki czemu cały front wygląda nowocześnie i daje poczucie obcowania z dużym, niemal bezramkowym wyświetlaczem.

Wydajność i wnętrzności

Sercem telefonu jest MediaTek Helio G99 (6 nm) – procesor znany z tego, że łączy energooszczędność z solidną mocą do codziennych zadań i grania w mniej wymagające tytuły.
Do tego aż 12 GB RAM (z możliwością rozszerzenia o kolejne 6 GB) i 256 GB pamięci wbudowanej z opcją dołożenia karty microSD do 1 TB.

System Android 13 z nakładką DokeOS 4.0 działa płynnie, także multitasking i przełączanie między aplikacjami działa poprawnie. Nie zauważyłem zbyt długich przycięć, czy też lagów.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej