Tym razem cyberprzestępcy podszywają się pod sieć sklepów Dino i kuszą użytkowników Facebooka wizją wygranej nowej Toyoty Corolli.
Samochód za komentarz na Facebooku? Uwaga na konkurs, w którym wygrywają… oszuści

Wystarczy, (jak przekonują autorzy wpisów) skomentować post, a także oznaczyć kolejne osoby. Zwycięzca ma zostać wybrany 25 stycznia. Brzmi wiarygodnie?
Jak to działa?
Po zostawieniu komentarza ofiara otrzymuje wiadomość na Messengerze. Nadawcą jest rzekomo „organizator konkursu”. W wiadomości znajduje się link, który prowadzi do fałszywej witryny, podszywającej się pod Dino. To jednak dopiero początek – kliknięcie przekierowuje użytkownika dalej, na kolejną stronę, gdzie pojawia się prośba o podanie numeru telefonu.
Tutaj warto się zatrzymać. Co dzieje się dalej? Wpisanie numeru może uruchomić płatną subskrypcję doliczaną do rachunku telefonicznego. Użytkownik często dowiaduje się o niej dopiero wtedy, gdy na koncie pojawiają się nieoczekiwane opłaty.
Co warto zaznaczyć – istnieje również druga wersja oszustwa. Tym razem „zwycięzca” proszony jest o podanie danych teleadresowych oraz informacji z karty płatniczej (numeru, kodu CVV, a także daty ważności). W jakim celu? Wysyłka bonu podarunkowego lub potwierdzenie tożsamości. W praktyce dane z karty mogą posłużyć do aktywacji kolejnej subskrypcji, która cyklicznie będzie obciążać konto użytkownika.
Dlaczego to działa?
— Emocje, presja czasu, a także wykorzystanie wizerunku znanej marki robią swoje. Fałszywe profile powstają jak „grzyby po deszczu”, często mają niewielu obserwujących i intensywnie promują jeden „konkurs”. To sygnały ostrzegawcze, których nie warto ignorować — komentuje Karolina Kmak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.
Pamiętaj!
Duże sieci handlowe nie rozdają samochodów za komentarz pod postem, a prawdziwe konkursy mają regulaminy, oficjalne strony i jasno opisane zasady. Jeśli „nagroda” wymaga podania danych karty – to nie jest promocja, tylko pułapka!
Doszło do oszustwa? Poinformuj bank o sytuacji, zastrzeż kartę i sprawdź czy na Twoim koncie nie doszło do żadnych nieautoryzowanych płatności.
Aktywowano subskrypcję na Twoim koncie abonenckim? Skontaktuj się ze stroną, która ją uruchomiła w celu jej wyłączenia. Dodatkowo poinformuj operatora o zaistniałej sytuacji, a także poproś o dezaktywację SMSów Premium.
Toyota z Dino może i brzmi atrakcyjnie, ale w tym przypadku na metę dojeżdżają wyłącznie oszuści. A rachunek, (jak zwykle zresztą), trafia do niczego niepodejrzewającego użytkownika.
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Spójny, estetyczny i funkcjonalny – tak wygląda moje biurko po spotkaniu z Marvo i Monka
- Sztuczna inteligencja: Jak działają oszuści? – to może przydarzyć się też Tobie!
- HONOR Magic8 Lite – Recenzja: Czy to najbardziej wytrzymały smartfon z baterią 7500 mAh?
- Test OnePlus Watch Lite – lekki smartwatch na długie dni. Sport i zdrowie zamiast „smart” bajerów
- Test MOVA Flip 10 – moc, cisza i mobilność: Składana suszarka przyszłości?
- Fałszywy SMS nie musi wzbudzić podejrzeń na pierwszy rzut oka
Źródło: Informacja prasowa: CyberRescue
Źródło zdjęć: CyberRescue


