Luksus, blask i dźwięk w jednym. Huawei FreeClip 2 S – muzyczna biżuteria, która zachwyca (test i opinia)

Czy technologia może być równie efektowna co ekskluzywna biżuteria? Huawei FreeClip 2 S udowadnia, że tak. Wyjątkowy design z połyskującym etui przypominającym elegancką puderniczkę, subtelny profil klipsa oraz perfekcyjna wygoda całodniowego noszenia tworzą zestaw stworzony z myślą o stylu i komforcie.

Poznaj słuchawki, które nie tylko doskonale grają, ale też stanowią niepowtarzalny dodatek do Twojej codziennej stylizacji.

Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Wstęp / Pierwsze wrażenia

Kiedy pół roku temu testowałam Huawei FreeClip 2, byłam pod dużym wrażeniem tego, jak bardzo Huawei dopracował formułę słuchawek-klipsów – lekkich, otwartych, które zakłada się na małżowinę uszną i o których po chwili zwyczajnie się zapomina (test FreeClip 2). Teraz, zaledwie kilka miesięcy później, Huawei wraca z wariantem FreeClip 2 S, który już na pierwszy rzut oka nie jest kolejną generacją, tylko odświeżeniem stylistycznym tego samego, sprawdzonego sprzętu.

Huawei Freeclip 2 S

FreeClip 2 S to propozycja dla osób, które już wcześniej rozważały FreeClip 2, ale kusi je jeszcze bardziej „biżuteryjny” wygląd. Nowe, kuliste etui w kolorze niebieskim lub srebrnym, mieniące się w świetle jak mała puderniczka. To sprzęt kierowany głównie do osób aktywnych, ceniących komfort całodniowego noszenia, styl i kontakt z otoczeniem, a niekoniecznie do audiofilów szukających maksymalnej izolacji od hałasu.

Cena sugerowana FreeClip 2 S w Polsce wynosi 899 zł. Z okazji premiery, od 14 lipca do 16 sierpnia 2026 r., słuchawki można kupić o 100 zł taniej, czyli za 799 zł, a pozostałe modele z serii FreeClip w tym okresie kosztują 699 zł (Premiera). W zestawie znajdziemy słuchawki (lewą i prawą), etui ładujące, skróconą instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną – zabraknie za to kabla USB-C, więc warto mieć własny pod ręką. Dodatkowym smaczkiem jest limitowana edycja z biżuteryjnymi zawieszkami na mostek (marki Les Néréides lub Wiktoria Tao) oraz roczna ochrona na wypadek zgubienia jednej słuchawki, dająca prawo do jednorazowej zniżki 50% na jej dokupienie.

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Budowa, ergonomia, jakość wykonania

Same słuchawki pozostają niemal identyczne jak w FreeClip 2: każda waży ok. 5,1 g, ma wymiary 25,4 × 26,7 × 18,8 mm i składa się z trzech elementów: „kulki” akustycznej z przetwornikiem, umieszczanej przy wejściu do ucha, „fasolki” za małżowiną (tam mieści się bateria i moduł Bluetooth) oraz łączącego je mostka C-Bridge wykonanego z silikonu z pamięcią kształtu (specyfikacja Huawei).

Taka konstrukcja jest zaskakująco wygodna. Po godzinie noszenia po prostu zapomina się, że ma się cokolwiek w uchu, a stabilność mocowania jest na tyle dobra, że słuchawki nie spadają nawet podczas szybszego ruchu głową. Dodam tylko, że w nowych FreeClip 2 S mostek C-Bridge jest bardziej miękki niż w pierwszej generacji, więc komfort noszenia przez cały dzień pozostaje mocną stroną tego modelu.

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Prawdziwą nowością jest za to etui ładujące. Zamiast kwadratowego, minimalistycznego pudełka znanego z FreeClip 2, dostajemy okrągłe, niemal kuliste etui, które Huawei reklamuje jako „Luminous Charging Case”, które powstało w ponad 100 precyzyjnych etapach obróbki, dzięki czemu jego powierzchnia mieni się w świetle jak wypolerowana biżuteria. I tak też jest w rzeczywistości. Etui jest piękne, ale też problematyczne – widać na nim każdy odcisk palca ☹. I to w sumie jego jedyna wada. Poza tym etui otwiera się jak mała puderniczka na biżuterię, a wnętrze oferuje ok. 20% więcej wolnej przestrzeni, co idealnie współgra z nowymi dedykowanymi nakładkami. W FreeClip 2 nie było na nie miejsca, a tutaj spokojnie się zmieszczą.

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Do wyboru są tylko dwa warianty kolorystyczne: niebieski (Metallic Blue) i srebrny. W moje ręce wpadła wersja srebrna, która idealnie współgra z moją codzienną biżuterią. Zresztą zobaczcie sami:

Nowością jest też fizyczny przycisk wewnątrz etui, który po przytrzymaniu przez 2 sekundy uruchamia parowanie, a po 10 sekundach przywraca ustawienia fabryczne – w FreeClip 2 takiej funkcji nie było. Pod względem odporności nic się nie zmieniło: same słuchawki mają certyfikat IP57, a etui – IP54, więc deszcz, pot czy przypadkowe zachlapanie nie powinny być problemem, choć nie jest to sprzęt do pływania.

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Obsługa i funkcjonalność

Sterowanie dotykowe działa na tej samej zasadzie, co w FreeClip 2 – podwójne stuknięcie odtwarza/pauzuje muzykę lub odbiera połączenie, potrójne przechodzi do kolejnego utworu, a przesunięcie palcem po „fasolce” reguluje głośność. Wszystkie te gesty można dowolnie przemapować w aplikacji. Z własnego doświadczenia z FreeClip 2 wiem, że najwygodniej steruje się dotykiem na „kulce” przy uchu: nie przesuwa to słuchawki w uchu tak, jak może się zdarzyć przy dotyku na mostku czy fasolce.

Zostały też utrzymane sprawdzone rozwiązania z poprzednika: gesty głową (skinienie „tak” odbiera połączenie, potrząśnięcie „nie” je odrzuca), automatyczne rozpoznawanie lewej i prawej słuchawki (nie ma znaczenia, którą włożysz do którego ucha) oraz funkcja sygnalizująca upadek słuchawki, choć, jak zauważyłam już przy FreeClip 2, sam sygnał dźwiękowy w uchu jest raczej subtelny i do realnego namierzenia zgubionej sztuki lepiej sprawdza się funkcja „Znajdź” w aplikacji.

Parowanie z aplikacją Huawei Audio Connect (dostępną dla iOS od wersji 13.0 i Androida od 8.0) przebiega szybko: wystarczy otworzyć etui lub przytrzymać nowy przycisk w środku przez 2 sekundy, aż dioda zacznie migać na biało. Moje testowe Huawei FreeClip 2 S połączyłam z vivo x300 pro oraz Huawei Pura 80 ultra. Sama aplikacja pozostaje przejrzysta i intuicyjna, dostępna też w języku polskim. Więcej o niej pisałam w test FreeClip 2. Z racji, że nie wiele się zmieniło, to nie będę się tutaj powtarzać 😊.

Słuchawki obsługują też łączność z dwoma urządzeniami jednocześnie (multipoint), a w praktyce potrafią automatycznie przełączać się między laptopem, telefonem i tabletem, niezależnie od systemu.

Kluczowe parametry techniczne (w praktyce)

Sercem FreeClip 2 S pozostaje ten sam, znany z FreeClip 2, pojedynczy przetwornik dynamiczny 10,8 mm z podwójną membraną i pasmem przenoszenia 20 Hz – 20 kHz (specyfikacja Huawei). Za łączność odpowiada Bluetooth 6.0 z obsługą kodeków SBC, AAC oraz L2HC dla wybranych urządzeń Huawei. Bateria w słuchawce ma pojemność 60 mAh, a w etui – 537 mAh, co w rzeczywistości przekłada się na ok. 6,5–7,5 godziny przy głośności na poziomie ok. 60%, czyli nieco mniej niż deklarowane 9 godzin, ale w dobrych warunkach spokojnie da się osiągnąć zbliżony do deklarowanego wynik. Ładowanie przewodowe (USB-C) samego etui trwa ok. 50 minut, a słuchawek razem z etui ok. 60 minut. Do dyspozycji jest też ładowanie bezprzewodowe, trwające ok. 150 minut.

Również tutaj jest trzy-mikrofonowy układ do rozmów: dwa mikrofony klasyczne oraz czujnik przewodnictwa kostnego (VPU), wspierane algorytmem DNN działającym na układzie NPU. Dzięki temu rozmowy są bardzo wyraźne i czyste i ro nawet w hałaśliwym otoczeniu – na ulicy, w pociągu czy na dworcu. To ważna informacja.

Huawei Freeclip 2 S
Huawei Freeclip 2 S

Jakość działania (właściwości użytkowe)

To jest obszar, w którym, mimo identycznego przetwornika, pojawia się realna, zauważalna różnica względem FreeClip 2. W moim teście FreeClip 2 zwracałam uwagę, że przy głośności do ok. 60% wokale są klarowne, a bas przyjemny, ale powyżej tego progu jakość dźwięku wyraźnie spada –  bas robi się mniej wyczuwalny, a wysokie tony stają się nieprzyjemnie ostre (mój test FreeClip 2). W FreeClip 2 S Huawei zauważalnie ograniczył tę ostrość wokali i sybilantów przy wysokiej głośności – dźwięk w FreeClip 2 S jest „bardziej zaokrąglony, przyjemniejszy i mniej męczący dla ucha”.

Bas pozostaje mocną stroną tej konstrukcji otwartej – jest zaskakująco wyraźny i dynamiczny jak na słuchawki, które nie zatykają przewodu słuchowego, choć naturalnie nie dorówna izolowanym dokanałówkom. Podobnie jak wcześniej w FreeClip 2, konstrukcja otwarta ma swoje fizyczne ograniczenia – przy głośnym otoczeniu (metro, koncert) trzeba znacząco podnieść głośność, a to i tak nie zapewni pełnej izolacji od hałasu. ANC tutaj nie ma i mieć nie może, bo wykluczyłoby to samą ideę otwartej konstrukcji.

Ciekawym usprawnieniem jest funkcja Adaptive Audio, dostępna teraz w trzech poziomach czułości. W FreeClip 2 podobna funkcja adaptacyjnej głośności działała jeszcze z lekkim opóźnieniem i bywała nadmiernie wrażliwa na drobne dźwięki otoczenia – sama opisywałam ją jako eksperymentalną i niedopracowaną. W FreeClip 2 S funkcja ta jest bardziej dopracowana – regulacja głośności jest łagodniejsza i bardziej precyzyjna, a przy okazji normalizuje różnice głośności między aplikacjami (np. Spotify vs. YouTube) czy rozmowami telefonicznymi.

Wady i zalety

Zalety:

  • Bardzo wysoki komfort noszenia – identyczny jak w cenionym FreeClip 2, bez uwierania i ucisku nawet po wielu godzinach.
  • Efektowne, „biżuteryjne” etui ładujące z połyskującym wykończeniem – realnie inny, bardziej luksusowy wygląd niż poprzednik.
  • Poprawiona jakość dźwięku przy wyższej głośności – mniej ostrych wokali i sybilantów niż w FreeClip 2.
  • Dopracowana funkcja adaptacyjnej głośności z trzema poziomami czułości.
  • Dźwięk przestrzenny (Unlimited Spatial Audio) działający teraz również poza ekosystemem Huawei, na Androidzie i iOS.
  • Bardzo dobra jakość rozmów dzięki 3-mikrofonowemu systemowi z czujnikiem kostnym i redukcją szumów opartą o NPU.
  • Długi, „urlopowy” czas pracy: do 9 h na słuchawkach, do 38 h z etui.
  • Możliwość dokupienia biżuteryjnych zawieszek na mostek oraz rocznej ochrony na wypadek zgubienia słuchawki.

Wady:

  • Brak ANC – wynika z otwartej konstrukcji, więc w bardzo głośnym otoczeniu (metro, samolot, koncert) nie ma mowy o pełnej izolacji.
  • Nowe, okrągłe etui jest większe i cięższe niż poprzednie (bardziej się też palcuje), kwadratowe – bardziej odczuwalne w kieszeni spodni.
  • Ograniczona paleta kolorów (tylko niebieski i srebrny) w porównaniu do szerszej oferty FreeClip 2.
  • Realne różnice względem FreeClip 2 dotyczą głównie designu i software’u – to nie jest nowa generacja pod względem sprzętowym, więc posiadacze FreeClip 2 nie zyskują aż tak wiele, by uzasadnić wymianę.
  • Brak kabla USB-C w zestawie.

Podsumowanie i rekomendacje

FreeClip 2 S to sprzęt, który nie próbuje na nowo wymyślać koła – bierze to, co w FreeClip 2 działało bardzo dobrze (komfort, format, baterię), i pakuje to w bardziej efektowne opakowanie, jednocześnie łatając realne bolączki poprzednika, czyli ostry dźwięk przy wyższej głośności i niedopracowaną adaptacyjną głośność. To uczciwe podejście do odświeżenia produktu, ale warto mieć świadomość, że pod względem sprzętowym FreeClip 2 S niewiele różni się od modelu sprzed pół roku.

Jeśli szukasz pierwszych słuchawek-klipsów i podoba Ci się estetyka „biżuteryjnego” etui, kolory niebieski lub srebrny oraz możliwość personalizacji zawieszkami, FreeClip 2 S będzie bardzo dobrym wyborem – szczególnie w cenie promocyjnej 799 zł. Jeśli natomiast masz już FreeClip 2 i jesteś z niego zadowolona/y, trudno mi szczerze polecić dopłatę wyłącznie za nowe etui i drobne poprawki w oprogramowaniu – ta różnica raczej nie usprawiedliwia wymiany sprzętu, który wciąż dobrze spełnia swoją funkcję.

Osobom, które oczekują mocnej izolacji od hałasu, aktywnego tłumienia szumów (ANC) lub maksymalnie mocnego, „klubowego” basu przy każdej głośności, polecam rozejrzeć się za innym sprzętem, np. dokanałowymi Huawei FreeBuds Pro 4 – konstrukcja otwarta typu klips z założenia nie jest w stanie tego zaoferować.

Test własny: słuchawki Huawei FreeClip 2 S dostarczone zostały przez Huawei dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Diana (Technosenior)

Techno Senior Poleca Maly Kobieta Technosenior

Obserwuj nas na Google News

Czytaj też:

Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej