Test Motorola razr fold. Biurowe mocarstwo i gigantyczna bateria w składanej formie

Motorola razr fold zmienia zasady gry w segmencie profesjonalnych składaków. Oferuje genialny, 8,1-calowy ekran wewnętrzny z obsługą rysika Moto Pen Ultra oraz potężny akumulator 6000 mAh, które tworzą z niej prawdziwe mobilne biuro do pracy na wielu aplikacjach i tworzenia odręcznych notatek.

Mimo że nie należy do najlżejszych urządzeń, a aparat i podzespoły wymagają pewnych kompromisów, to wszechstronny zestaw atutów stawia ten model w czołówce czołowych smartfonów do zadań specjalnych.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu –  smartfon Motorola razr fold dostarczony został przez Motorola dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Motorola Razr Fold
Motorola Razr Fold

Motorola razr fold to smartfon do pracy na kilku aplikacjach, czytania, przeglądania zdjęć i robienia odręcznych notatek. Jej największe atuty to ekran wewnętrzny 8,1 cala, akumulator 6000 mAh, obsługa rysika oraz wszechstronny zestaw aparatów. Nie jest jednak najlżejszym składakiem ani liderem wydajności, a widoczne zagięcie ekranu i ograniczenia fotograficznego przetwarzania przypominają, że również w tej klasie musisz zaakceptować pewne ustępstwa.

Motorola Razr Fold
Motorola Razr Fold

Wstęp / Pierwsze wrażenia

Razr fold jest inną propozycją niż znane Motorole z klapką. Zamiast składać zwykły telefon do mniejszej kieszeni, otwiera się jak książka i udostępnia przestrzeń zbliżoną do małego tabletu. Na zewnątrz masz ekran 6,6 cala, a w środku wyświetlacz 8,1 cala. To konstrukcja dla osoby, która chce nie tylko konsumować treści, lecz także wygodniej pracować z dokumentami, mapami czy kilkoma aplikacjami.

Najbardziej przekonuje mnie tutaj połączenie dużego ekranu z baterią, która rzeczywiście zapewniała bardzo długi czas działania. Sam format składanego telefonu nie wystarcza przecież, jeśli po kilku godzinach intensywnej pracy trzeba szukać gniazdka.

Zastrzeżenia mam głównie do gabarytów i ceny. Masa 243 g daje się odczuć podczas dłuższego korzystania, a premierowe ceny w Polsce wynosiły 9999 zł za wersję standardową oraz 11 499 zł za edycję FIFA World Cup 26.

W zestawie testowym znalazłam smartfon, kluczyk do tacki SIM, przewód USB-C, dokumentację oraz moto pen ultra. Nie było ładowarki ani etui. Ponieważ telefon wcześniej trafiał do innych testerów, nie traktuję zawartości tego opakowania jako potwierdzenia wyposażenia zestawu sklepowego. Przed zakupem sprawdź listę akcesoriów w konkretnej ofercie.

Co ważne w praktyce?

Razr fold ma sens przede wszystkim wtedy, gdy zamierzasz regularnie korzystać z rozłożonego ekranu. Przed zakupem sprawdź nie tylko cenę telefonu, ale również obecność rysika czy etui.

Budowa, ergonomia, jakość wykonania

Motorola postawiła na spokojniejsze, bardziej biznesowe wzornictwo niż w części modeli z klapką. Charakterystyczna wyspa aparatów wyrasta z tylnego panelu, a do wyboru są między innymi kolory PANTONE Blackened Blue i Lily White. Ciemny wariant ma matową fakturę inspirowaną wzorem piqué, natomiast biały – gładszą, jedwabistą powierzchnię. W moje ręce trafiła wersja ciemniejsza i prezentuje się naprawdę świetnie. W dotyku mam wrażenie, że faktura jest trochę bardziej plastikowa w odczuciu. Mogłaby być nieco przyjemniejsza w dotyku.

Konstrukcja wykorzystuje aluminiową ramkę, zawias ze stali nierdzewnej oraz szkło Gorilla Glass Ceramic 3 na zewnętrznym ekranie. Wymiary rozłożonego urządzenia to 160,05 × 144,47 × 4,55 mm, a złożonego to: 160,05 × 73,6 × 9,89 mm. Masa to: 243 g. Nie jest to zatem lekki smartfon, ale mimo wszystko dobrze leży w dłoni. Podczas dłuższego korzystania, szczególnie po rozłożeniu, jego masa zaczyna jednak męczyć dłonie – wtedy chętnie odkładałam go na biurko lub korzystałam z podstawki.

 

Zaokrąglone krawędzie ułatwiają otwieranie telefonu, a faktura ciemnej obudowy poprawia chwyt. Zawias pracował płynnie i utrzymywał wybrane kąty otwarcia. Pozwala to ustawić telefon w trybie namiotu lub częściowo otwartego „laptopa”. Ten drugi nie zawsze okazuje się wygodny: ze względu na niewielki obszar aplikacji i możliwość przechylania urządzenia z powodu wyspy aparatów.

Smartfon otrzymał również ochronę IP48 & IP49. Producent deklaruje odporność na wodę w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Nie oznacza to jednak pełnej pyłoszczelności – drobny piasek i pył nadal wymagają ostrożności. Telefon nie jest przeznaczony do użytkowania pod wodą, a mokrego urządzenia nie wolno ładować.

Co ważne w praktyce?

Razr fold zapewnia wygodny chwyt i funkcjonalny zawias, ale pozostaje dużym, ciężkim urządzeniem. Deklarowana odporność nie czyni z niego telefonu na piasek, pył ani do fotografowania pod wodą.

Obsługa i funkcjonalność

Smartfon obsługuje Android 16 z interfejsem Hello UI. System jest lekki i przejrzysty: dodatki Motoroli nie zmieniają całkowicie logiki Androida, a funkcje personalizacji i gestów są skupione w aplikacji Moto. Pozostają między innymi ruch uruchamiający latarkę czy skręt nadgarstka otwierający aparat.

Najważniejsza jest jednak wielozadaniowość. Motorola deklaruje uruchamianie do trzech aplikacji jednocześnie. W rzeczywistości są to dwie aplikacje na podzielonym ekranie i dodatkowe okno pływające z trzecią aplikacją. Dostępny jest pasek z przypiętymi oraz ostatnio używanymi programami. W praktyce możesz więc zestawić przeglądarkę z notatkami albo dokument z komunikatorem bez ciągłego przełączania pełnoekranowych widoków.

Niektóre aplikacje bardzo dobrze wykorzystują większy ekran: po otwarciu telefonu pojawiają się dodatkowe kolumny i szersze widoki, a po zamknięciu program wraca do układu telefonicznego. Nie oznacza to jednak, że każda aplikacja będzie równie dobrze zoptymalizowana.

Do pracy z komputerem i monitorem służy Smart Connect. Obsługuje on przesyłanie obrazu, interfejs przypominający pulpit, współdzielony schowek, udostępnianie plików i sterowanie między urządzeniami. Razr fold obsługuje również wyjście obrazu DisplayPort przez USB-C. To znacznie bardziej konkretna korzyść użytkowa niż samo hasło o „produktywności”.

Moto pen ultra działa na obu ekranach. Mogę go śmiało pochwalić za płynność pisania, obsługę nacisku i np. możliwość dodawania adnotacji do zrzutów ekranu. Przycisk rysika może również służyć jako zdalny spust aparatu. Minusem pozostaje brak schowka wewnątrz telefonu – rysik i jego etui to dodatkowe rzeczy do noszenia.

Nikogo nie zdziwi też mocna integracja z usługami AI – moto ai i Gemini (Google), które pozwalają na zaawansowaną obróbkę zdjęć, generowanie obrazów oraz korzystanie z inteligentnych podpowiedzi w systemie.

Producent deklaruje siedem aktualizacji Androida i do siedmiu lat aktualizacji zabezpieczeń, liczonych od globalnej premiery. To istotny argument przy zakupie drogiego urządzenia, choć sama długość deklaracji nie mówi jeszcze, jak szybko będą dostarczane poszczególne poprawki.

Co ważne w praktyce?

Najwięcej zyskasz dzięki podziałowi ekranu, Smart Connect i rysikowi. Funkcje AI traktuj jako dodatek.

Kluczowe parametry techniczne (w praktyce)

Ekrany:

Wewnętrzny panel LTPO OLED ma rozdzielczość 2232 × 2484 piksele i odświeżanie do 120 Hz. Zewnętrzny ekran OLED oferuje 1080 × 2520 pikseli oraz maksymalnie 165 Hz. Oba obsługują HDR10+ i Dolby Vision. Producent deklaruje jasność szczytową do 6200 nitów na ekranie wewnętrznym i do 6000 nitów na zewnętrznym. To wartości osiągane w określonych warunkach, a nie stała jasność całej powierzchni wyświetlacza. Podczas moich testów oba ekrany pozostawały czytelne również w słoneczny dzień.

Duży ekran najlepiej wykorzystasz do czytania, dokumentów, map i pracy w kilku oknach. W filmach jego niemal kwadratowe proporcje oznaczają natomiast szerokie czarne pasy – przekątna 8,1 cala nie przekłada się automatycznie na równie duży obraz panoramiczny. Dodam jeszcze, że zagięcie pozostaje widoczne, szczególnie pod kątem i na jasnym tle.

Procesor i pamięć

Snapdragon 8 Gen 5 nie jest Snapdragonem 8 Elite Gen 5. Mimo to konfiguracja z 16 GB RAM zapewniała płynne działanie, sprawną wielozadaniowość i bezproblemowe granie. Smartfon czasami się trochę zagrzał, ale nigdy nie parzył. Co do miejsca na pliki, to model, który miałam w testach miał 512 GB – to spokojnie wystarczy na bardzo długo, no chyba, że robimy dużo zdjęć i nagrywamy filmy, to wtedy warto zrzucać je gdzieś na chmurę czy dysk zewnętrzny. Nie ma tutaj miejsca na dodatkową kartę pamięci.

W teście AnTuTu otrzymałam wynik ponad 3 mln punktów. Wysoka wydajność chwilowa nie oznacza jej utrzymania bez ograniczeń. W długich testach obciążeniowych spadała wydajność nawet do ok. 65%. To argument przeciw kupowaniu go wyłącznie z myślą o długich sesjach najbardziej wymagających gier. Najbardziej przekonuje mnie jako narzędzie do wielozadaniowości, pracy z dokumentami i obróbki zdjęć. Jeśli szukasz telefonu przede wszystkim do długich sesji w najbardziej wymagających grach, spadki wydajności warto uwzględnić przed zakupem.

Głośniki

Głośniki stereo wspierają Dolby Atmos i mają strojenie Sound by Bose. Brzmienie oceniam jako dobre, maksymalną głośność jako przeciętną, a wokale mniej korzystnie niż część pozostałych pasm. Oznaczenie Bose nie zastępuje więc odsłuchu.

Bateria i ładowanie

Akumulator krzemowo-węglowy 6000 mAh spokojnie wystarcza na cały dzień pracy w trybie mieszanym przy korzystaniu z obu ekranów z przerwami. Spodziewałam się, że tutaj znacznie szybciej będzie spadać energia, a tymczasem byłam bardzo mile zaskoczona. Czasami nawet telefon przetrwał bez ładowania do następnego dnia. W kwestii ładowania to mamy tutaj ładowanie przewodowe o mocy do 80 W i bezprzewodowe o mocy do 50 W. Odpowiednią ładowarkę musisz kupić osobno. A i dodam jeszcze, że nie ma tu Qi2 z magnetycznym pozycjonowaniem, więc sama obecność indukcji nie oznacza pełnej zgodności z rozwiązaniami magnetycznymi innych urządzeń.

Co ważne w praktyce?

Bateria ma mocne potwierdzenie w codziennym użytkowaniu, a szybkie ładowanie rzeczywiście się przydaje.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej