Test Huawei P smart Z – wyjątkowy wyświetlacz i wysuwany aparat do selfie

Design Huawei P smart Z bardzo przypomina wcześniejszy model Huawei P smart 2019, o którym pisaliśmy już wcześniej: TUTAJ. Znajdziemy tutaj analogiczny kształt obudowy, układ aparatów (2 ustawione pionowo), pionowe napisy na lewej stronie obudowy czy użyte materiały. Również w tym przypadku tył został wykonany z dobrej jakości tworzywa sztucznego i metalowych ramek. Producent pozostawia nam wybór jednego z 3 bardzo ładnie wyglądających kolorów: Zielony, Czarny lub Niebieski.

Mój testowany model ma kolor niebieski i przyznam, że wygląda bardzo elegancko, a efekt wizualny podczas słonecznych dni sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy mieli do czynienia ze szkłem, a nie plastikiem. Niestety wadą takiego tworzywa jest oczywiście to, że bardzo łatwo go zarysować, a i czasami zatrzeszczał przy mocniejszym dotyku. Takim sposobem telefon bardzo szybko wyląduje w etui, który musimy zakupić, gdyż nie znajdziemy go w zestawie.

Huawei P smart Z

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik mono, gniazdo USB C oraz wejście słuchawkowe, z którego zrezygnowano w droższych modelach. Warto tutaj wspomnieć, że muzyka z takiego głośnika jest dosyć płaska i słabej jakości, ale pamiętajmy o tym, że mamy do czynienia z telefonem ze średniej półki więc ciężko spodziewać się tutaj jakości jak dla melomanów. Nie mniej w codziennym użytkowaniu czy oglądaniu filmików całkowicie wystarcza, a jak chcemy uzyskać lepszy efekt dźwiękowy, to najlepiej zaopatrzyć się w słuchawki (te w opakowaniu też nie są idealne)

Co, do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

To co wyróżnia ten model, to wysuwany aparat do selfie, który znajdziemy na górnej krawędzi obok szufladki na kartę Nano-SIM i dodatkową kartę pamięci do 512 GB (na wymianę z drugą kartą SIM). Szufladkę otwiera się oczywiście kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Wracając do aparatu do selfie o rozdzielczości 16 MP, to Huawei P smart Z, to pierwszy smartfon u tego producenta, który otrzymał takie rozwiązanie (Auto Pop-up). Przedni aparat wysuwa się z obudowy w ciągu ok. 1 sekundy w momencie, gdy w aparacie przełączymy się na tryb selfie. Kamerka ma wytrzymać nacisk 15 kg oraz 100 tys. wysunięć i może bezproblemowo pracować w temperaturze od -20 do 60 stopni Celsjusza. Z racji, że mamy środek lata i troszeczkę daleko nam do temperatury -20 stopni C, to zostaje mi uwierzyć, że aparat przetrwa takie warunki bez szwanku. Co więcej aparat wyposażony jest w inteligentną funkcję ochrony, która wykrywa ruch podczas upadku i automatycznie chowa obiektyw do środka, by uniknąć uszkodzenia konstrukcji. Tą funkcję udało mi się przez przypadek przetestować, gdy telefon upadł mi na łóżko. I tak potwierdzam – aparat sam schował się do środka i nie doznał żadnych obrażeń.

I w sumie to jest jedyne zastosowanie tego aparatu, gdyż nie znajdziemy tutaj możliwości odblokowania smartfonu przez twarz. Z jednej strony szkoda, że nie odblokujemy tak telefonu, ale z drugiej jednak strony znacząco wydłuży nam to żywotność mechanizmu, a telefon możemy zawsze odblokować czytnikiem linii papilarnych, który znajdziemy na tyle obudowy. Jeżeli chodzi o sam czytnik, to działa on bardzo szybko i co najważniejsze nie zauważyłam problemów z odblokowaniem.

Huawei P smart Z

Na prawej krawędzi umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik. Przyciski również zostały wykonane w kolorze obudowy – czyli w tym przypadku niebieskie i są wyraźne w dotyku. Bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Telefon jest dosyć duży i ciężki. Jego wymiary to: 77,3 mm x 163,5 mm x 8,8 mm, a waga to około  196,8 g  (łącznie z baterią)

Z racji, że Huawei P smart Z otrzymał wysuwany aparat do selfie, to kolejna rzecz, która go wyróżnia to oczywiście wyjątkowy wyświetlacz Ultra FullView o przekątnej 6,59″ o rozdzielczości FHD+ 2340 x 1080 (proporcje: 19,5:9, 391 DPI). Ekran z matrycą TFT LCD (LTPS) w tym modelu zasługuje również na duży plus pod kątem wizualnym.

Huawei P smart Z

Mamy tutaj do czynienia z bardzo wąskimi ramkami (aż 91% screen-to-body ratio) bez żadnych wcięć czy dziurek. Sam  ekran jest czytelny o w miarę dobrze nasyconych kolorach i kontraście. Oczywiście nie jest tak dobry jak ekran AMOLED, ale mamy tutaj do czynienia z telefonem klasy średniej i w tym przedziale wypada bardzo dobrze. Co więcej praktyczny brak ramek i spora przekątna pozwala na bardzo komfortową pracę z wszelkiego rodzaju dokumentami czy stronami internetowymi. Dodatkowo w dowolnym momencie możemy dostosować kolory oraz temperaturę barw do własnych potrzeb. Sam ekran pokryty jest dodatkowo fabryczną folią, którą oczywiście możemy zdjąć.

Telefon został pozbawiony standardowego przycisku z touchpadem. I podobnie jak w droższych modelach możemy włączyć obsługę gestami, które znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami czy wiszący przycisk. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. To czego nie znajdziemy w tym modelu to tryb pracy jedną ręką. Uznaję to za drobne niedopatrzenie, które mam nadzieje zostanie uzupełnione przy najbliższej aktualizacji.

Co więcej w P smart Z możemy śmiało korzystać z płatności zbliżeniowych NFC – to zapewne ucieszy sporą grupę potencjalnych użytkowników.


Pages: 1 2 3 4 5


Categories: Artykuły, Technologia, telefon, Telefony, Testy

Tags: , ,

2 replies

  1. Znaczy się warto go kupić,?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: