Mi 9T Pro jest nieco ulepszoną wersją Mi 9T. Również został wykonany ze szkła hartowanego (Corning® Gorilla® Glass 5) na przodzie i tyle urządzenia oraz metalowych ramek.
Testowany model posiada obudowę w kolorze czarnej z niebieskimi akcentami po bokach– coś jakby płomienie. Zwany Glacier Blue Przyznam, że wygląda to bardzo efektowanie i modnie. W portfolio producenta możemy odnaleźć jeszcze 3 bardzo ciekawe kolory: czarny – Carbon Black, czerwony – Flame Red oraz Pearl White. Niestety jak każdy smartfon z taką konstrukcją, również ten łapie tłuste paluchy. Chociaż z racji kolorowych płomieni odbite palce są mniej widoczne. Na szczęście w pudełku znajdziemy również czarne plecki, które nie tylko chronią szklany tył, ale również sprawiają, że telefon nadal wygląda bardzo elegancko, a co najważniejsze chroni również wystające aparaty. Nie wychodzą one poza etui.

Jeśli chodzi o sam aparat, to podobnie jak w Mi 9T, również tutaj został umiejscowiony na pleckach na samym środku, w orientacji pionowej:
- ƒ/1,8, 26 mm, 1/2″, 0,8µm (48 MP)
- ƒ/2,4, 12 mm, 1/3″, 1,12µm (13 MP) (szerokokątny)
- ƒ/2,4, 53 mm, 1/4″, 1,12µm (8 MP) (teleobiektyw)
Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik, mikrofon, gniazdo USB C oraz wysuwaną szufladkę na 2 karty Nano-SIM. Szufladkę otworzymy oczywiście kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie zwykłą szpilką. Muzyka płynąca z tego głośnika jest głośna i nic nie trzeszczy. Spokojnie wystarczy do oglądania np. filmików z YouTube czy gier. Co prawda nie jest to głośnik stereo, ale patrząc po segmencie cenowym, to jakość dźwięku jest jak najbardziej poprawna i wystarczająca do codziennego użytku, a jak chcemy oglądać już lepszej jakości filmy czy słuchać muzyki, to zawsze możemy sięgnąć po słuchawki. Nie ma ich w opakowaniu, ale za to telefon posiada wyjście mini Jack na górze obudowy, to bez problemu podłączymy do niego dowolne słuchawki, które obsługują to złącze. To bardzo dobra wiadomość dla fanów mini Jack. Podobnie z jakością rozmów – również jest poprawna. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

Podobnie jak w Mi 9T, również w Mi 9T Pro na górnej krawędzi znajdziemy wysuwany aparat do selfie, a w nim umieszczoną diodę powiadomień. Troszeczeczkę dziwne miejsce na umiejscowienie diody, ale jest i zapewne ucieszy niejednego fana.
Na prawej krawędzi umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik. Przyciski również zostały wykonane z metalu, są wyraźne w dotyku i przede wszystkim bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia. Co więcej wyłącznik został wyróżniony czerwonym kolorem, co dodatkowo ciekawego akcentu w wyglądzie smartfonu.
Wymiary Mi 9T Pro są dokładnie takie sam jak Mi 9T, czyli: 156,7 mm x 74,3 mm x 8,8 mm. Waga pozostała również bez zmian: 191 g (łącznie z baterią). Pomimo swoich rozmiarów telefon bardzo dobrze leży w dłoni. Co więcej wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny, a obsługa jedną ręką jest całkiem wygodna – wystarczy włączyć Tryb Jednoręczny, który zmniejszy przekątną obszaru roboczego do 4.5, 4 lub 3.5 cala.
Również wyświetlacz jest dokładnie taki sam jak w Mi 9T, czyli AMOLED o przekątnej 6,39″ (403 ppi) i rozdzielczości FHD+ 2340×1080 bez żadnych belek czy wycięć. Do tego bardzo wąskie ramki sprawiają, że mamy do dyspozycji aż ~86.1% powierzchni frontu urządzenia. Jak już wspomniałam wcześniej telefon posiada również diodę powiadomień, umieszczoną w wysuwanym module aparatu. Dioda informuje o przychodzących wiadomościach i ładowaniu telefonu.
Jak jesteśmy przy wyświetlaczu, to nie możemy pominąć czytnika linii papilarnych siódmej generacji, który został umieszczony również w tym modelu. Zadaniem producenta optymalizacja sprzętu oraz oprogramowania znacznie poprawiła czułość oraz prędkość odblokowania urządzenia. A jak wygląda to w rzeczywistości? W rzeczywistości również czytnik działa bardzo dobrze i szybko. Nie mniej zdarzyło mi się, ale to raczej sporadycznie, że musiałam przyłożyć palec z 2 razy, aby się telefon odblokował.
W Mi 9 Pro znajdziemy również funkcję odblokowywania telefonu przez skanowanie twarzą. I również utaj nie jest ono tak szybkie i bezpieczne. A wszystko to za sprawą przedniego aparatu, który został umieszczony w wysuwanym module. Aby zadziałało odblokowanie twarzą moduł musi się wysunąć, a to oczywiście dodatkowy czas, który przy dłuższej perspektywie sprawia, że dosyć szybko wrócimy do odblokowania telefonu przez czytnik, szlaczek czy pin. Poza tym drobnym opóźnieniem, to odblokowanie działa poprawnie. Oczywiście również tutaj zdarzały się pojedyncze sytuacje, gdzie odblokowanie nie zadziałało lub trwało nieco dłużej – kwestia słabego oświetlenia, ale było ich tak mało, że raczej nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.
Wracając do wyświetlacza, to został on wykonany w technologii AMOLED z obsługą funkcji Sunlight 2.0, optymalizacją skali szarości w kolorze o niskiej jasności oraz technologią ochrony oczu. Posiada również certyfikat niskiego promieniowania światła niebieskiego przyznawany przez niemiecki Instytut VDE. Wszystko to zapewnia, że obraz wyświetlany na tym ekranie będzie wyraźny i czytelny niemalże pod każdym kątem. Obraz wyświetlany na tym ekranie jest wysokiej jakości o bardzo ładnych i żywych kolorach, a do tego głębokiej czerni. Krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. Domyślne natężenie jasności nie każdemu musi pasować. W związku z tym można ustawić kontrast lub skorzystać z któregoś z trybów np. Ciepłego lub Chłodnego. Co więcej czytanie na telefonie, szczególnie dłuższych tekstów lub książek czasem sprawia trudność i męczy oczy. W Mi 9T Pro również można włączyć tryb czytania, który zmienia temperaturę kolorów, żeby nie męczyć oczu i ustawić rozmiar czcionki. Co więcej możemy włączyć również tryb ciemny czy funkcję „Ekran zgodny z otoczeniem”, która pokazuje na wygaszonym ekranie ikony powiadomień, zegar itp.
Mi 9T Pro, podobnie jak Mi 9T, nie posiada żadnych przycisków. I również tutaj możemy włączyć obsługę gestami, które znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu. Oprócz gestów możemy również włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. A wiec, każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

