I wreszcie to co wzbudza najwięcej emocji – ekrany, a co za tym idzie nowy układ klawiatury i TouchPad-a. W ZenBook Pro Duo umieszczono 2 ekrany.
Pierwszy z nich, to standardowo umieszczony ekran w zamykanej klapie, a drugi tuż pod nim na dolnej części laptopa – w miejscu, w którym standardowo znajduje się klawiatura. W związku z tym klawiatura została przesunięta nieco niżej, a TouchPad znalazł swoje miejsce po prawej stronie w rogu.
Czy taki układ jest wygodny? Na początku wydawał mi się nieco dziwny, ale po dłuższym użytkowaniu okazuje się całkiem wygodny. Klawisze są bardzo przyjemne w dotyku, a do tego chodzą bardzo płynnie, bezproblemowo i przede wszystkim cicho. Do atutów można również zaliczyć wystarczająco sztywny panel roboczy (klawiatura nie ugina się), dobrze działający TouchPad, który dodatkowo ma sobie ukrytą dotykową tablice numeryczną oraz rozpoznaje inteligentne gesty wykonywane przy użyciu maks. 4 palców na raz. Oczywiście najdziemy tutaj również klawisze funkcyjne – F1 – F12 z przypisanymi dodatkowymi funkcjami (zgodnie z obrazkiem nad klawiszem).

Z racji, że klawiatura znajduje się niemalże przy samej krawędzi, to producent dostarcza również w opakowaniu podkładkę, którą możemy przyłożyć do przedniej krawędzi. Niestety podkładka w żaden sposób się nie mocuje, przez co bardzo łatwo możemy ją przesunąć czy zrzucić.
Wracają do ekranów. To tak jak już wspomniałam mamy tutaj dostępne dwa ekrany. Główny ekran o parametrach:
- 15,6” ekran dotykowy OLED
- 4K (3840 x 2160) o proporcjach 16:9
- Grubość oprawki: 5 mm, stosunek wielkości ekranu do obudowy: 89%
- Technologia szerokoekranowa 178°
- 100% DCI-P3
oraz drugi – ScreenPad Plus, o parametrach:
- 14” ekran dotykowy
- 4K UHD (3840 x 1100),
- Technologia szerokoekranowa 178˚
Na pierwszy rzut oka oba ekrany wyglądają razem niesamowicie. Szczególnie, gdy włączymy fajne tapety 😊 Jedyne do czego mogę się przyczepić, to to, że ekrany różnią się między sobą jakością i kolorami.
Nie mniej oba ekrany idealnie ze sobą współpracują. Płynnie możemy przechodzić pomiędzy jednym, a drugim, co udostępnia nam nieskończenie wiele optymalizacji i personalizacji swojej pracy. Możemy np. na jednym ekranie przeglądać ulubione strony WWW, a na drugim podglądać komunikator czy skrzynkę pocztową. Przy programach graficznych bardzo pomocne będzie przeniesienie narzędzi na dolny ekran, co pozwoli nam na zwiększenie przestrzeni graficznej, a w przypadku pracy programisty możemy na dolny ekran wrzucić sobie np. szybki podgląd programu, który aktualnie przygotowujemy. I tak możemy wyliczać jeszcze wiele zastosowań. Tutaj praktycznie każdy z nas może znaleźć swój idealny układ okienek. Ale to nie wszystko. W optymalizacji i personalizacji naszej pracy wesprze nas cały zestaw praktycznych zintegrowanych aplikacji, które producent dostarcza razem z laptopem np. Quick Key – przycisk szybkiego wyboru – który, pozwala na skonfigurowanie kompleksowej sekwencji poleceń klawiaturowych za jednym dotknięciem, a aplikacja Handwriting – pismo ręczne – umożliwia intuicyjne wprowadzanie tekstu. Mamy także do dyspozycji przydatne i szybkie opcje sterowania, takie jak App Switcher (przełącznik aplikacji), ViewMax oraz Task Swap (zamiana zadań) gwarantujące intuicyjną interakcję pomiędzy ekranem głównym a rozwiązaniem ScreenPad™ Plus. Task Group (grupowanie zadań) pozwala nam w pełni skoncentrować się na pracy i otwierać kilka aplikacji tylko jednym dotknięciem. Wszystkie wspomniane wyżej funkcje działają bez najmniejszych problemów i znacząco zwiększają komfort pracy na dwóch ekranach. To co mi przeszkadzało, to to, że w momencie jak włączałam zapisaną listę aplikacji, to na głównym ekranie wszystkie otwierały się pod paskiem Windows zamiast minimalnie pod nim, co utrudniało dotarcie np. do przycisku zamknięcia okienka.
Z racji, że w ZenBook Pro Duo ekrany są dotykowe, to producent pomyślał również o dodatkowym elemencie jakim jest rysik. Dolny ekran szczególnie dobrze współpracuje z rysikiem. Pisanie na nim czy rysowanie, to czysta przyjemność.


