Kiedy wyjmiemy z pudełka Realme 6, to pierwsze co zauważymy, to zadziwiające podobieństwo do Oppo Reno 3. Nic w tym dziwnego, gdyż są one mocno spokrewnione. Oppo jeszcze nie trafiło w moje ręce, zatem nie będę porównywać tych modeli w tym teście, ale na pewno wrócę do tego podczas recenzji Reno 3.
Wracając do Realme 6, to tył został wykonany z tworzywa sztucznego, które łudząco przypomina szkło. Całość zyskała również bardzo ciekawą fakturę, która przypomina swoim kształtem lecącą kometę. Szczególnie widoczne jest to podczas słonecznego dnia. Nie bez powodu też kolory zyskały nazwę: Comet Blue oraz Comet White. Mój testowy model, to wersja biała. Zaletą takiej obudowy jest to, że jest bardziej odporna na upadek, ale za to szybciej się rysuje. Nie mniej mając w rękach wersję białą, to zbytnio tego nie zauważymy. Dobrze maskuje nie tylko ryski, ale również i tłuste paluchy. Zatem największym argumentem za założeniem etui są wystające aparaty. Producent również pomyślał o tym aspekcie i dołączył do zestawu silikonowe plecki. Dodam jeszcze, że smartfon zyskał powłokę odporną na zachlapania. Nie jest to żadna klasa wodoodporności, ale lepszy rydz niż nic.
Z przodu natomiast znajdziemy ekran ze szkła Corning Gorilla Glass z bardzo niewielkimi ramkami po bokach oraz na górze i nieco szerszym podbródkiem (Screen Ratio: 90,5%) oraz aparatem umieszczonym w kółeczku w lewym, górnym rogu. Ekran pokryty jest fabrycznie folią, którą możemy wymienić np. na szkło. Całość łączy ramka w kolorze dopasowanym do obudowy. Oczywiście wszystko jest idealnie dopasowane, nic nie trzeszczy, nic się nie ugina.
Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny – monofoniczny (gdy zasłonimy go palcem, to praktycznie nic nie słychać), gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack. Szczególnie wyjście mini Jack zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Jeżeli chodzi o głośnik, to nie wyróżnia się on niczym specjalnym w swojej klasie. Muzyka z niego płynąca jest głośna i wyraźna, ale nie jest to sprzęt dla melomanów. Momentami słychać drobne trzaski i nieczystości. Nie mniej do codziennego użytku wystarczy całkowicie – np. do rozmów głośnomówiących czy do słuchania audiobooków. Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń – jest OK w tej klasie cenowej.
Na lewej krawędzi znajdują się przyciski głośności oraz szufladka na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci. Mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual SIM. Nie musimy zatem rezygnować z jednego SIM na cele karty pamięci. Za to duży plus.
Na prawej krawędzi natomiast znajdziemy tylko włącznik / wyłącznik z umieszczonym na nim czytnikiem linii papilarnych. Fizyczny czytnik oczywiście sprawuje się jak najbardziej OK. Jest też wystarczająco szybki, a podczas 2-u tygodniowego użytkowania nie zauważyłam, aby pojawiły się jakieś problemy.
Poza czytnikiem linii papilarnych oraz standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło, znajdziemy również możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy. Również w tym przypadku odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko, poza pojedynczymi przypadkami, w których mechanizm nie zadziałał. Telefon mnie nie rozpoznał np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu. Generalnie nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością. Chociaż nie należy ona do najbezpieczniejszych metod.
Na koniec dodam, że wszystkie przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
Wymiary Realme 6, to: 162,1 mm x 74,8 mm x 8,9 mm~9,6 mm (Wysmuklająca budowa, co najmniej 8,9 mm, nie więcej niż 9,6 mm.). Waga, to około 191 g (łącznie z baterią). Telefon jest duży i ciężki, co zaczyna być już niestety standardem. Coraz rzadziej mamy do czynienia z małymi i kompaktowymi smartfonami, a szkoda. Nie mniej bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego. Z racji powyższego obsługa jedną ręką nie należy do najwygodniejszych. Chyba, że włączymy tryb jednoręczny.
Realme 6 został wyposażony w wyświetlacz 90Hz Ultra Smooth Display, wykonany w technologii IPS, nie AMOLED, o wielkości 6,5”, rozdzielczości FHD+ 2400x 1080 pixeli, gęstości pikseli 405 PPI. Sam ekran pokrywa 90,5% powierzchni przodu telefonu i zawiera niewielkie wycięcie w kształcie koła, w lewym górnym rogu, w którym umieszczono przedni aparat. Najciekawszym parametrem z powyższego jest oczywiście odświeżanie na poziomi 90Hz, które do tej pory można było odnaleźć w wybranych smartfonach z najwyższej półki cenowej. To dobra wiadomość jednakże tak naprawdę odczujemy większa różnicę przy 120Hz. Do tego wyższe odświeżanie ma również wpływ na użycie baterii. Jeśli chodzi o sam ekran, to wszystkie kolory są wyraźne o dobrym kontraście i wystarczająco dobrych kątach widzenia. Krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania mediów społecznościowych, stron internetowych czy po prostu graniu w ulubione gry. Jedyny mankament, to obsługa telefonu w słoneczne dni. Tutaj ekran staje się słabo widoczny nawet przy pełnej jasności. Zatem nie odbiega on znacząco od smartfonów w tej klasie cenowej. Smartfon oferuje oczywiście możliwość dopasowania parametrów ekranu takich jak: temperatura ekranu (zimna, domyślna, cieplejsza) czy jasność, ale również posiada dodatkowy tryb nocny oraz tryb ochrony oczu. Dodam jeszcze, że smartfon posiada fabrycznie przyklejoną folię, która wpływa na komfort użytkowania. Można ją oczywiście zastąpić szkłem. Co więcej nie znajdziemy tutaj diody powiadomień.
Ponad to smartfon nie posiada żadnych przycisków. I podobnie jak już w kilku innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo w Realme 6 możemy włączyć inteligentny pasek boczny. Osobiście nie przepadam, za tego typu rozwiązaniem, ale nie mniej możliwość jest.


