Test Motorola Moto G8 Power Lite – potężna bateria i co dalej?

Motorola Moto G8 Power lite, podobnie jak Moto G8 Power swoim wyglądem nie odbiega już za bardzo od aktualnych trendów w smartfonach, czyli po lewej stronie znajdziemy ustawione pionowo aparaty, a na środku w zasięgu palca wskazującego fizyczny czytnik linii papilarnych. Moto G8 Power została wykonana z plastiku na pleckach i aluminiowych ramek, a Moto G8 Power lite z plastikowych ramek. Jeśli chodzi o same plecki, to Moto G8 Power otrzymał bardzo ciekawy wzorek w paski, który szczególnie widoczny jest przy odpowiednim oświetleniu telefonu, a Moto G8 Power lite otrzymał gradientowe przejście pomiędzy 2 kolorami. Całość prezentuje się oczywiście w obu przypadkach bardzo elegancko. W testowanym  modelu do wyboru mamy 2 fajne kolory: Royal Blue, Arctic Blue. Mój testowy model był koloru Royal Blue i przyznam się, że to gradientowe przejście wygląda całkiem dobrze. A co więcej matowe wykończenie sprawia, że wersja lite łapie nieco mniej tłustych paluchów niż droższy odpowiednik. Nie mniej oba smartfony posiadają wystające aparaty, co sprawia, że jesteśmy zmuszeni założyć etui, które oczywiście znajdziemy również w pudełku.

Jak już jesteśmy przy aparatach, to w testowanym modelu znajdziemy nieco słabszy zestaw niż w Moto G8 Power. A mianowicie:

  • 16 Mpx (f/2,0, 1,0 um) PDAF
  • 2 Mpx (f/2,4, 1,75 um): czujnik głębi
  • 2 Mpx (f/2,4, 1,75 um) | makro
  • Jedna lampa blyskowa LED

Do nich wrócimy jednak nieco później.

Img 20200613 112519 Technosenior
Moto G8 Power Lite

Z ciekawostek, to na tyle obudowy na dole znajdziemy również głośnik mono. W Moto G8 Power mamy głośniki stereo umiejscowiony standardowo na krawędziach.  Bardzo ciekawe umieszczenie jak na telefon, gdyż kładąc go np. na miękkie łóżko sprawimy, że dźwięk nam się nieco przytłumi. Jak smartfon leży na stole, to jest jak najbardziej OK. Co do muzyki, to z głośnika wydobywa się całkiem przyzwoity dźwięk. Może nie ma basu i dźwięk jest dosyć płytki, ale w tej klasie cenowej jest jak najbardziej ok.

Dodam jeszcze, że producent deklaruje również, że obudowa w obu modelach jest odporna na wilgoć. Zastosowano w nich hybrydową powłokę, która stanowi barierę chroniącą przed średnio intensywnym działaniem wody, takim jak przypadkowe zalanie, zachlapanie czy lekki deszcz. Nie oznacza, to, że możemy zanurzyć telefon w wodzie czy poddać działaniu wody lub innych cieczy pod ciśnieniem. Należy o tym pamiętać podczas wakacyjnych wojaży nad wodą. Smartfon nie jest wodoszczelny.

Jak już wspomniałam wcześniej, podobnie jak w Moto G8 Power, na pleckach znajdziemy w centralnym miejscu czytnik linii papilarnych, który wylądował idealnie w zasięgu palca wskazującego pod logiem „M”, w okrągłym zagłębieniu – do jego działania również w tym przypadku nie mam żadnych uwag. Działa dobrze i wystarczająco szybko. Również w Moto G8 Power lite nie znajdziemy możliwości odblokowania twarzą.

Wymiary Motoroli Moto G8 Power lite, to 164,94 x 75,76 x 9,2 mm (Moto G8 Power155,95 x 75,84 x 9,63 mm), a waga  ok. 200 g (Moto G8 Power197 g). Czyli telefon jest również dosyć ciężki i nieco większy, co wyraźnie odczujemy, gdy trzymamy go w jednej ręce. Mimo to, smartfon bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski znajdują się dokładnie tam gdzie się ich spodziewamy – czyli w zaciągu naszych palców. Zaznaczę tylko, że również w przypadku wersji Lite, z racji wielkości obsługa jedną ręką nie będzie należeć do najwygodniejszych.  Ale do tego już powoli zostaliśmy przyzwyczajeni przez producentów. Im większy obszar roboczy, tym wygoda w obsłudze jedną ręka spada na dalszy plan.

Wracając jednak do obudowy, to na Moto G8 Power lite znajdziemy odpowiednio:

  • Na prawym boku:
    • Włącznik / wyłącznik
    • Przyciski głośności
  • Na lewym boku:
    • Szufladkę na 2 karty nano SIM. Jedną kartę możemy zamienić na kartę microSD (do 256 GB)
  • Na dole:
  • Na górze:
    • Drugi mikrofon, odpowiadający za redukcję szumów
    • Wyjście na słuchawki – 3,5 mm

Co do prowadzonych rozmów, to również w obu modelach nie zauważyłam większych problemów. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze. Podobnie ja ich. Nie zauważyłam również, aby telefon tracił zasięg tam gdzie nie powinien.

Motorola Moto G8 Power lite została wyposażona w wyświetlacz Max Vision HD + o wielkości 6,5 cala i rozdzielczości 720 × 1600 (269ppi pikseli na cal) (w Moto G8 Power  wyświetlacz Max Vision – FHD+ o wielkości 6,4 cala i rozdzielczości 2300×1080 px (399 pikseli na cal)). Podobnie jak w testowanej niedawno Moto G8 Power, również w tym przypadku najbardziej w oczy rzucają się dosyć szerokie ramki. To co odróżnia oba modele na pierwszy rzut oka, to umiejscowienie aparatu. W Moto G8 Power   mamy niewielki okrągły otwór w lewym rogu, a w wersji lite niewielką łezkę. Oczywiście wiele osób wolałby zapewne ekran bez jakichkolwiek dziurek czy łezek itp. Nie mniej nie wygląda to źle w żadnym z wspomnianych modelach

Jeśli chodzi o sam ekran, to nie wyróżnia się niczym szczególnym w tej klasie. Może rozdzielczość HD+ nie jest czymś wymarzonym, ale nie zauważyłam, aby pojawiły się jakieś poszarpane krawędzie czy nieostrości. Ekran ma całkiem dobrze odwzorowane kolory i jest czytelny, a  to co może być jedynie lekko problematyczne (podobnie jak wMoto G8 Power), to praca w słońcu. W takim przypadku czytelność ekranu wykonanego w technologii IPS nieco spada.

Dla fanów diody powiadomień mam jednak dobrą informację. Wersja lite taką posiada. Zapewne jest to podyktowane również tym, że wersja lite nie posiada sporej ilości Moto Gestów ☹. Znajdziemy tylko podstawowe gesty jakimi są: Szybkie rejestrowanie, Szybka latarka

Pod ekranem znajdziemy oczywiście dotykowe przyciski, widoczne po wybudzeniu smartfona. Telefon udostępnia także użytkownikom przydatne innowacje Androida, takie jak Asystent Google oraz funkcję do odpowiedzialnego korzystania z urządzenia – Cyfrową równowagę (Digital Wellbeing), która pomaga skoncentrować się na tym, co najważniejsze, umożliwiając blokowanie tego, co rozprasza uwagę.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej