A jak wygląda obsługa drona? Jest bajecznie prosta. Składamy drona. Montujemy baterie w Padzie. Pobieramy aplikację WiFi_CAM na naszego smartfona. Następnie łączymy się do Wi-Fi (2.4GHz) drona i możemy rozpocząć pierwszy lot. Z racji, że nie jest to jakieś zaawansowane urządzenie, a jego cena to około 100 zł (w promocji), to raczej powinniśmy rozważać go w kategorii zabawki niż profesjonalnego drona. I tak też podeszłam do testu.
Pierwsze uruchomienie wykonałam w domu i dron bardzo szybko wylądował za łóżkiem :D. Nie jest on niestety idealnie sterowny, a i zawieszenie drona w jednym miejscu też nie jest łatwe. Kolejne loty już odbyły się na dworze i tutaj również sterowanie nie jest zbyt proste. Szczególnie, że dochodzi tutaj jeszcze wiatr, który z racji niewielkiej wagi naszego statku, ma spory wpływ na jego sterowność. Zatem musimy się tutaj troszeczkę natrudzić, żeby nauczyć się nim sterować, a możemy to robić zarówno z pada (jest wygodniejsze i prostsze) jak i z ekranu telefonu (aplikacja jest bardzo prosta i intuicyjna w obsłudze).
Oczywiście poza standardowym lotem w prawo, lewo, góra czy dół możemy też np. obrócić o 360 stopni w trakcie lotu, ustawić ścieżkę lotu (Rysujemy ścieżkę palcem na ekranie aplikacji) czy włączyć HeadLess Mode (ciężko przetłumaczyć nazwę na polski). W skrócie HeadLess Mode pozwala na włączenie kompasu w dronie, dzięki któremu ułatwimy jego powrót do operatora. Nie ma wtedy znaczenia, w którą stronę obrócony jest nasz bezzałogowy statek powietrzny. Gdy przechylimy drążek do przodu, to dron będzie się oddalać, a gdy ustawimy „do siebie”, to będzie się przybliżać. Bardzo przydatna funkcja, gdy dron odleci zbyt daleko.Są to funkcje, które spotkamy również w bardziej zaawansowanych dronach, a które również w tym niewielkim statku działają całkiem dobrze.
Ale to nie wszystko. Dron jest oczywiście wyposażony w kamerkę. W tym przypadku jest to 4K, która pozwala na nagranie filmików i zdjęcia. Trochę spodziewałam się jednak nieco lepszej jakości zdjęć i filmów. Mam wrażenie, że są niepotrzebnie rozciągnięte w poziomie. Do tego mocno widać szumy i nieostrości. Ale z drugiej jednak strony czego oczekiwać od sprzętu za 100 zł. Zresztą zobaczcie sami:
Na koniec jeszcze dodam, że dron spokojnie wytrzymuje na jednym ładowaniu kilkanaście minut lotu i zabaw. Ładowanie również odbywa się dosyć szybko. Wystarczy wyjąć baterię, podłączyć pod ładowarkę przez dołączony do zestawu kabel USB i po niecałej godzinie możemy dalej kontynuować zabawę. Co więcej ten maleńki statek powietrzny jest całkiem odporny na uderzenia. Kilka razy wpadł mi za łóżko czy szafkę i wyszedł z tego bez szwanku. No dobra musiałam rozłączyć Wifi i podłączyć ponowie, ale to jedyny mankament po upadku. A jak złamie nam się śmigło, to w opakowaniu znajdziemy zapasowe.

