Budowa i użytkowanie:
Huawei Sound X, to głośnik w kształcie walca. Jego rozmiar, to 165 mm x 203 mm, a waga to ok. 3,5 kg. Zatem nie należy do najmniejszych i najlżejszych urządzeń. Z racji swojej wagi nie będzie, to głośnik przenośny, a raczej postawimy go na stałe w jednym miejscu. Za tym, że jest to stacjonarne urządzenie przemawia również brak akumulatora i brak uchwytu do przenoszenia. Bez dostępu do gniazdka się nie obejdziemy.

To co najbardziej rzuca się w oczy, to jego bardzo gładka i świecąca obudowa z tworzywa sztucznego na ok. 3/4 powierzchni. I to chyba jedyna rzecz, która tutaj została chyba nie do końca przemyślana. Taka powierzania bardzo szybko się palcuje i mnie osobiście doprowadzała do białej gorączki. Producent zapewne jest świadomy tej wady, gdyż w opakowaniu znajdziemy również stylową ściereczkę, którą możemy wyczyścić urządzenie. Ja korzystałam z niej bardzo często, gdyż nawet najmniejsze dotknięcie powodowało, że na gładkiej powierzchni zostały ślady.
Na dolnej części znajdziemy płócienną siateczkę (maskownicę), pod którą ukryto 6 głośników wysoko- i średniotonowych. Pod spodem natomiast umieszczono gniazdo do podłączenia zasilania i wyżłobienie, przez który przepuścimy kabel.

Na podstawie producent dodał dodatkowo gumę, która sprawia, że głośnik stabilnie trzyma się miejsca, w którym go postawimy. Również jego własne basy nie spowodowały przesunięcia ani o milimetr.
W górnej części znajduje się dotykowy panel sterowania, który również umieszczono na gładkiej powierzchni i również łatwo się palcuje. Na panelu znajdziemy tylko 4 ikony: wyciszanie, głośność – /+ oraz przycisk funkcyjny. Ponad to, gdy zwiększamy/ zmniejszamy głośność, wyciszymy całkowicie głos czy parujemy urządzenie, to w zależności od wybranej funkcji odpowiednio podświetli nam się okrąg wokół panelu.

Sterowanie jest tutaj naprawdę banalne. Sound X wyposażony jest również w specjalne czujniki, dzięki którym za pomocą prostych gestów można wstrzymywać i wznawiać odtwarzanie muzyki – wystarczy przykryć górną część głośnika otwartą dłonią. Natomiast zbliżenie ręki do głośnika na około 5 cm wybudza go.
Pomijając tą błyszczącą powietrznię, to Huawei Sound X prezentuje się bardzo elegancko, a każdy element jest idealnie spasowany (solidna konstrukcja). Można nawet powiedzieć, że posiada swego rodzaju pazura, który przyciągnie nie jedno spojrzenie. Chociaż myślę, że dużo lepiej tutaj sprawdziła by się elegancka matowa powierzchnia, coś na styl srebrnej matowej obudowy w Huawei P40 Pro.

Dodam jeszcze, że gdybyśmy jednak chcieli zabrać gdzieś głośnik, np. na działkę czy na imprezę do znajomych, to w opakowaniu znajdziemy również stylowe etui.
Ostatnim, a jakże istotnym elementem testowanego urządzenia, są 2 otwory umieszczone po przeciwnych stronach, w których znajdziemy głośniki basowe, które wibrują podczas odtwarzania muzyki. Od producenta dowiadujemy się, że subwoofery, mają dać doskonałe wrażenia dźwiękowe i basowe, zachowując jednocześnie przenośną i kompaktową wielkość urządzenia. Dzięki konstrukcji Push-Push, symetryczna struktura pozwala każdemu z subwooferów niwelować wibracje wytwarzane przez ten drugi. Podczas wydobywania się z głośnika bardzo niskich tonów, obudowa Huawei Sound X nie wibruje, dzięki czemu dźwięk ma być jest czysty i bez zniekształceń. Ponad to Huawei Sound X został wyróżniony prestiżowym certyfikatem Hi-Res, który przyznawany jest najlepszym urządzeniom do odtwarzania muzyki.
Warto tutaj wspomnieć jeszcze, że istotnym partnerem podczas produkcji Sound X jest firma Devialet, która jest jedną z czołowych trzech marek dźwiękowych na świecie, a która cieszy się wyjątkową reputacją ze względu na wysokiej jakości produkty audio. Głośnik HUAWEI Sound X zyskał zatem opatentowaną technologię przetwarzania sygnału Devialet SAM® (Speaker Active Matching) i kultową strukturę symetryczną Push-Push, która ma pozwolić na odtwarzanie muzyki z przywiązaniem do szczegółów godnym prawdziwego audiofila, a wszystko to w obudowie odpornej na uderzenia.
Tyle teorii, a jak wygląda to w rzeczywistości?
W rzeczywistości również jest świetnie. Mikrofon z telefonu, którymi nagrałam powyższe filmiki niestety nie oddają ich jakości więc musicie tutaj uwierzyć mi na słowo, lub wybrać się do sklepu i posłuchać samemu.
Muzyka, która wydobywa się z Sound X jest czysta, wyraźna z bardzo miłym dla ucha głębokim basem. Najistotniejsze jest tutaj to, że dźwięk jest emitowany w 360 stopniach. Zatem możemy chodzić wokół głośnika i zawsze usłyszymy identyczne brzmienie. Zatem najlepiej postawić go w miejscu, w którym będzie miał szansę rozwinąć skrzydła. Najlepszy efekt uzyskamy, gdy głośnik znajduje się w centrum większej przestrzeni. Gdy postawimy, go na półce między np. książkami, to tutaj możemy się trochę rozczarować.
Jeśli chodzi o hałas, to również tutaj jest moc. Wystarczy już połowa głośności, aby postawić domowników (a i sąsiadów również, gdy mamy cienkie ściany) na proste nogi. W tym małym urządzeniu drzemie naprawdę wielka moc i na pewno zadowoli nie jednego użytkownika.


