Test Huawei Mate 40 Pro – potwór fotografii mobilnej

Podsumowanie

Seria Mate oraz P od Huawei budzi zawsze spore emocje. I przyznam, że po raz kolejny w moje ręce wpadł świetny smartfon, który musi borykać się ze znanymi już wszystkim problemami (brak usług Google). Ten telefon mógł pozamiatać wszystkie aktualne modele na rynku i po raz kolejny stać się hitem wśród użytkowników, ale…

Podsumujmy zatem. Na plus zaliczyłabym:

  • Najnowszy procesor: HUAWEI Kirin 9000 z obsługą sieci 5G
  • Dual SIM
  • Wyróżniający wygląd i bardzo dobre wykonanie klasy premium
  • Szybkie i wydajne działanie systemu – EMUI 11 (oparty na systemie Android10)
  • Świetnie działający czytnik linii papilarnych w ekranie
  • Huawei 3D Face Unlock – wyższa klasa bezpieczeństwa
  • Wyjątkowy OLEDO-wy ekran
  • Pamięć: 8 GB RAM + 256 GB ROM z możliwością rozszerzenia o kartę pamięci nanoSD
  • Szybkie ładowanie przewodowe 66 W i bezprzewodowe 50 W
  • Bezprzewodowe ładowanie zwrotne
  • USB C
  • NFC
  • Niezły aparat z trzema obiektywami w nowym układzie – główny 50 MP, szerokokątny 20 MP, teleobiektyw 12 MP (3-krotny zoom optyczny, 5-krotny zoom hybrydowy i 50-krotny zoom cyfrowy) i obiektyw 3D z wykrywaniem głębi
  • Bardzo dobre zdjęcia z aparatu głównego i szerokiego kąta
  • Bardzo dobre zdjęcia nocne, również z szerokiego kąta
  • Możliwość zapisu do RAW w trybie PRO
  • Bardzo dobrej jakościowo filmy w 4K w 60 kl./s
  • Świetny slow-motion
  • Tryb Ciemny
  • Always on Display z możliwością spersonalizowania o własne zdjęcia i gify
  • Dobrze zoptymalizowane zarzadzanie energią przy baterii 4400 mAh
  • Klasa wodoodporności: IP68
  • Możliwość dogrania aplikacji z innych sklepów np. APKpure lub Aptoide czy ze stron producentów
  • Stale rosnąca ilość aplikacji w AppGallery
  • Etui w opakowaniu
  • Głośniki stereo

Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić, to na pewno do:

  • Brak diody powiadomień
  • Karta pamięci nanoSD – droga i tylko dla urządzeń Huawei
  • Wystające aparaty (powinny schować się gdy założymy plecki)
  • Brak trybu macro – zdjęcia macro owszem możemy zrobić z zoom-u x5, ale wymaga większej precyzji i stabilnej ręki
  • Brak wyjścia Mini Jack 3,5 mmm
  • Brak usług Google
  • AppGallery nadal nie posiada wielu aplikacji – szczególnie przydatnych bankowych
  • Brak możliwości płacenia NFC ze względu na brak odpowiednich usług w AppGallery

Diana (Technosenior)

32 komentarze do “Test Huawei Mate 40 Pro – potwór fotografii mobilnej

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: