Test Huawei Mate 40 Pro – potwór fotografii mobilnej

Smartfon Huawei Mate 40 Pro to nie tylko zachwycająca budowa czy świetny aparat, ale również mocne podzespoły. Sercem telefonu jest zupełnie nowy procesor HUAWEI Kirin 9000 5G z maksymalną częstotliwością taktowania 3,13 Ghz, wykonany w 5 nm procesie technologicznym, który ma zapewnić jeszcze wyższą wydajność i efektywność energetyczną w porównaniu z poprzednią generacją serii Mate. W nowych smartfonach zastosowano też najpotężniejszy w historii smartfonów Huawei procesor graficzny – jest to 24-rdzeniowy Mali-G78 GPU.

O ogromnej wydajności układu SoC świadczy też rekordowa liczba wbudowanych tranzystorów – ponad 15,3 miliarda tranzystorów czyni ten układ najgęstszą architekturą zastosowaną do tej pory w smartfonach. Smartfon oczywiści obsługuje sieć 5G, a na jego pokładzie znajdziemy  8 GB pamięci RAM i 256 GB ROM oraz możliwość rozszerzenia przestrzeni o dodatkową kartę HUAWEI NM.

Jak widać mamy tu do czynienia z naprawdę mocnymi podzespołami, które nie tylko sprawdzają się na co dzień, ale są wystarczające do zapewnienia płynnej pracy urządzenia, nawet podczas bardzo wymagających zadań i wielu programach działających w tle. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał aż ponad 676 tys. punktów, co uplasowało go w samej czołówce. Krótko mówiąc smartfon śmiga i nie dostaje żadnej zadyszki. Praca na nim, to czysta przyjemność.

Dla porządku dodamy, że smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługa:

  • Sieć:
    • NOH-NX9
    • Dual SIM
    • Główna karta SIM
      • 5G NR: n1 / n3 / n5 / n7 / n8 / n28 / n38 / n40 / n41 / n77 / n78 / n79 / n80 / n84
      • 4G FDD LTE: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 12 / 17 / 18 / 19 / 20 / 26 / 28 / 32
      • 4G TDD LTE: 34 / 38 / 39 / 40 / 41 / 42
      • 3G WCDMA: 1 / 2 / 4 / 5 / 6 / 8 / 19
      • 2G GSM: 2 / 3 / 5 / 8(850 / 900 / 1 800 / 1 900 MHz)
    • Dodatkowa karta SIM
      • 4G FDD LTE: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 12 / 17 / 18 / 19 / 20 / 26 / 28
      • 4G TDD LTE: 34 / 38 / 39 / 40 / 41
      • 3G WCDMA: 1 / 2 / 4 / 5 / 6 / 8 / 19
      • 2G GSM: 2 / 3 / 5 / 8(850 / 900 / 1 800 / 1 900 MHz)
    • Oba gniazda obsługują również karty eSIM
  • Łączność:
    • WLAN
    • 2,4 GHz oraz 5 GHz
    • 11 a/b/g/n/ac/ax, 2 x 2 MIMO, HE160, 1024 QAM, 8 Spatial-stream Sounding MU-MIMO
    • Bluetooth 5.2, obsługa BLE, SBC, AAC, LDAC
    • USB-C, USB 3.1 Gen 1*
    • Gniazdo słuchawkowe: USB-C
    • NFC: Dostępny tryb czytnika, tryb P2P i tryb emulacji karty (SIM – tylko dla SIM1, HCE)
  • Lokalizacja: GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC
  • Czujniki: Czujnik podczerwieni, Czujnik grawitacyjny, Czytnik linii papilarnych, Barometr, Żyroskop, Kompas, Czujnik oświetlenia, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik gestów, Rozpoznawanie twarzy 3D, Czujnik laserowy, Czujnik temperatury barwowej

Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Doświadczenie producenta zdobyte przez lata budowania infrastruktury sieciowej zaowocowało także wprowadzeniem funkcji inteligentnego skanowania punktów dostępowych Wi-Fi – oprócz siły sygnału badana jest jakość i szybkość połączenia z Internetem. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić. A o czułości odbiornika GPS/AGPS nie ma co się rozwodzić – jest dobra, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

Mate 40 Pro wyposażono w baterię 4400 mAh, która może nie robi wrażenia pod kątem czystych parametrów. Konkurencja chwali się już przecież bateriami o pojemności 5000 mAh czy 6000 mAh, ale cyferki to nie wszystko. Liczy się jeszcze optymalizacja systemu i zarządzanie energią, a Huawei potrafi zadbać o te parametry. Przy tak dużym ekranie, odświeżaniu 90 Hz, mocnym procesorze, to bateria powinna znikać w oczach, a w sumie nie jest tak najgorzej, ale też nie spodziewajmy się tutaj jakieś rewolucji. Telefon starczał mi z reguł na jeden dzień pracy, przy bardzo małym użytkowaniu max 2 dni.

Przy bardzo intensywnym użytkowaniu np. słuchanie muzyki na Yutube czy przeglądanie Internetu, to możemy liczyć na 7-8 h pracy, a jak mocno go obciążymy, to tak z 4-5 h. Może zatem czasem pracy Mate 40 pro nie odbiega od konkurencji, ale za to ładowanie to ma ekspresowe. May tutaj do dyspozycji ładowanie przewodowe 66W oraz ładowanie bezprzewodowe – 50 W.  Zatem naładujecie swój telefon w około 40 minut. A i warto jeszcze dodać, że smartfon wyposażono również w ładowanie bezprzewodowe zwrotne (naładujemy zatem np. słuchawki czy zegarek) i nie wydziela dużo ciepła. Chłodzenie spisuje się tutaj całkiem dobrze 😊.  A bezpieczeństwo ładowania zapewnia certyfikat TÜV.

Na koniec, to co ciągle budzi najwięcej emocji w telefonach tego producenta czyli system. Huawei Mate 40 Pro, to kolejny flagowy smartfon, który nie otrzymał usług Google, a zyskał nowy ekosystem HMS. Na temat HMS dosyć sporo pisałam w teście P40 Pro – TUTAJ. W ostatnim czasie też w AppGallery pojawia się coraz więcej nowych aplikacji, które doskonale znamy ze sklepu Google Play, ale i nie tylko. Zatem czy da się żyć bez usług Google? Odpowiem troszeczkę wymijająco: To zależy od tego z jakich aplikacji korzystamy i z czego jesteśmy wstanie zrezygnować.  Aktualnie telefon wyposażony jest w system Android 10 z nową nakładką EMUI 11, który (pomijając kwestie Google) zyskał:

  • odświeżony wygląd – w tym możliwość personalizacji ekranu Always-on Displa (możemy np. wrzucić własne zdjęcie czy plik gif)
  • rozbudowane funkcje pracy wielozadaniowej (Wysuwany z boku panel ze skrótami pozwala na otwieranie aplikacji w ruchomych oknach, których rozmiar można dowolnie skalować. Istnieje możliwość uruchomienia kilku okien jednocześnie oraz minimalizowania ich do formy pływających bąbelków. Uaktualniona funkcja Multi-screen Collaboration 3.0 pozwala na wyświetlenie interfejsu smartfona z nawet trzema działającymi w tle aplikacjami na ekranie laptopa lub tabletu Huawei.)
  • wyższy stopień prywatności (Zdjęcia zrobione smartfonem zawierają prywatne informacje, takie jak miejsce i czas zrobienia zdjęcia oraz model urządzenia, z którego zostało wykonane. Podczas udostępniania zdjęć między użytkownikami, informacje te mogą być równocześnie przekazywane. Nowa wersja EMUI 11 wprowadza możliwość usunięcia prywatnych danych przed wysłaniem zdjęcia, za pośrednictwem funkcji Huawei Share.)

Oczywiście wszystko działa bardzo płynnie. Aplikacje i gry otwierają się szybko.

31 myśli na temat “Test Huawei Mate 40 Pro – potwór fotografii mobilnej

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: