To czas je uruchomić. I tutaj wszystko przebiega równie szybko i przede wszystkim intuicyjnie. Jak już wspomniałam wcześniej rozkładamy słuchawki. Po ich rozłożeniu usłyszymy w nich komendę „Power ON” . Teraz wystarczy w telefonie włączyć BT, na słuchawkach włączyć tryb parowania (przytrzymać dolny przycisk przez 5s. aż zapali się dioda na niebiesko) i sparować urządzenia. Ja podłączyłam do nich następujące telefony: Samsung Galaxy Z Flip, Huawei Mate 40 Pro oraz P30 Pro. Za każdym razem cały proces przebiegł bez żadnych problemów. I tutaj pojawia się istotna kwestia.
Słuchawki miałam sparowane z dwoma telefonami jednocześnie. Jak uruchomiłam muzykę na telefonie 1, to uruchamiał się głos z tego telefonu, a jak włączyłam w drugim telefonie, to słuchawki przełączały się na drugi smartfon. Jest to bardzo dobra wiadomość, bo możemy spokojnie podłączyć dwa urządzenia np. telefon i komputer i wszystko powinno działać bez jakich dodatkowych naszych ingerencji w trakcie.

Co więcej producent zadbał jeszcze o dodatkową aplikację, która może nie jest jakaś zaawansowana, ale na pewno wesprze nas w codziennym użytkowaniu. Aplikacja ta pozwala w łatwy sposób kontrolować stan baterii i konfigurować podstawowe parametry słuchawek np. połączenie z Alexą, włączenie funkcji Smart Pause, Smart Play, sterowanie ANC czy prosty Equalizer.
No dobrze ale jak grają Sennheiser MOMENTUM Wireless? One są po prostu świetne. Muzyka z nich płynąca już od pierwszych chwil sprawia, że można zanurzyć się w niej na długie chwile. Nie ważne czy jest to delikatne popowe brzmienie, muzyka klasyczna (mimo, że jest to zestaw raczej do muzyki rozrywkowej) czy ostry rock. Za każdym razem możemy liczyć na czysty, wyraźny dźwięk (i wokal) z ciepłym, potężnym i dynamicznym basem.
Niskie tony tutaj mocno królują, ale nie na tyle, aby przytłaczały pozostałe dźwięki. Bez problemu możemy rozróżnić pojedyncze dźwięki czy instrumenty. Idealnie sprawdzą się również podczas oglądania filmów czy gier, kiedy chcemy poczuć się jak w środku akcji. Co więcej możemy liczyć tutaj na naprawdę wysoki poziom głośność. W domu słuchałam tak na poziomie 50% głośności i to było kompletnie wystarczające. W miejskim zgiełku sięgałam do poziomu max 70%.
I na koniec jeszcze funkcja ANC, która również spisuje się świetnie – blokuje wszelkie zbędne dźwięki w środkach komunikacji czy w pracy/ w domu. Zatem w takim środowisku spiszą się idealnie. Również co do rozmów nie mam zastrzeżeń. Zarówno ja jak i moi rozmówcy słyszeliśmy się dobrze i wyraźnie. Nawet w bardziej zatłoczonych miejscach.
Test Sennheiser HD 100 – słuchawki tanie, ale dają radę
Jeśli chodzi o czas pracy, to może 17h przy włączonym Bluetooth i ANC nie brzmi jakoś rewelacyjnie (są zestawy, które mogą wytrzymać bez ładowarki 2 razy tyle), ale czy kiedykolwiek słuchaliście muzykę przez tyle godzin non stop? Ja nie. Przy kilku godzinnym użytkowaniu słuchawek dziennie lądowały w ładowarce dopiero po kilku dniach. Czas pełnego ładowania, to ok. 3h. Zatem spokojnie możemy odłożyć słuchawki na noc do ładowania.


