Podsumowanie
Bose Frames Tempo, to kolejny gadżet tego typu, który trafił w moje ręce i muszę przyznać, że jest równie ciekawy. Świetny, sportowy wygląd, dobrej jakości wykonanie (odporne na wodę i kurz) i dźwięk, to tylko kilka ich zalet. Nie wspomnę o możliwości dopasowania nosków czy zmiany szkieł. To do czego mogłabym się przyczepić, to szkoda, że etui nie pozwala naładować okularów oraz w moim przypadku są trochę za ciasne, ale to już indywidualna kwestia budowy naszej głowy 😊. Czy taki gadżet ma rację bytu? Tutaj już sami musicie sobie na to odpowiedzieć. Jeżeli spędzacie dużo czasu na słońcu czy jesteście fanami intensywnych sportów na dworze, to czemu nie? Zamiast okularów i słuchawek macie wtedy okulary ze słuchawkami w jednym.
Podsumujmy jeszcze. Na plus możemy zaliczyć:
- dobra jakość wykonania
- świetny, sportowy wygląd
- lekkie
- dobrej jakości szkła z polaryzacją, które można wymienić
- wymienne noski (pozwala na lepsze dopasowanie)
- przyzwoitej jakości dźwięk (chociaż nie jest to dźwięk dla melomanów)
- dobrze spiszą się również podczas rozmów
- ładowanie przez USB C
- przyjemne i dobrze działające gesty oraz przycisk sterowania
- twarde, eleganckie etui
- okulary posiadają klasę wodoszczelności IPX4
- możliwość wyłączenia poprzez odwrócenie okularów (po 2 s.)
- okulary wyłącza się po 10 minutach bez ruchu
- dodatkowa aplikacja
Minusy:
- szkoda, że etui nie ładuje okularów
- są to okulary przeciwsłoneczne więc w zimę, nocą czy przy brzydszych warunkach atmosferycznych będą nieużyteczne
- nie wyciszają otoczenia – postronne osoby mogą usłyszeć nasze rozmowy
Diana (Technosenior)



