Bardzo miło, że producent pomyślał również o dodatkowym oprogramowaniu, które możemy pobrać zarówno na telefon jak i komputer.
Nie jest to jakaś mega skomplikowana aplikacja, ale posiada praktycznie wszystko to, co przyda nam się w codziennym użytkowaniu.

Możemy:
- Podejrzeć poziom naładowania baterii
- Zmienić / podejrzeć poziom redukcji szumów (4 wartości – wysoka, średnia, niska, Dźwięk otoczenia wzmocniony). Producent mówi tutaj o 13 poziomach, ale tak naprawdę precyzyjnie jesteśmy wstanie wybrać tylko te 4. Nawet na pokrętle sygnał pojawia się przy przeskoczeniu na dany próg.
- Podejrzeć i odłączyć sparowane urządzenia
- Skonfigurować dźwięk w korektorze – ręcznie lub poprzez wybranie jednego z 5 zdefiniowanych (Flat, Classical, Jazz, Pop, Rock)
- Zmienić język głosu w słuchawkach (niestety brak polskiego)
- Włączyć / wyłączyć: sterowanie dotykiem, komunikaty głosowe, najwyższą jakość dźwięku (dźwięk aptX), dane diagnostyczne
- Zaktualizować oprogramowanie
- Podejrzeć pomoc, wskazówki czy samouczki
- Zrestartować do ustawień fabrycznych
- Usunąć urządzenie z aplikacji.
No dobrze a jak grają Surface Headphones 2? Tutaj ciężko się do czegokolwiek przyczepić. 40-milimetrowe przetworniki dostarczają nam naprawdę świetnej jakości dźwięk. Basy są wyczuwalne, bez problemu odróżnimy pojedyncze dźwięki, a sama muzyka jest bardzo czysta i wyraźna.
Jako, że uszy całkowicie chowają się w środku, to i dźwięk wydobywający się ze słuchawek sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy byli w centrum. Szczególnie, gdy dochodzą dźwięki z różnych stron podczas oglądania filmu. No i oczywiście nic w nich nie syczy czy trzeszczy. Możemy bez problemu delektować się w nich zarówno muzyką rozrywkową jak i tą nieco bardziej wymagającą.

A gdy tylko nadejdzie połączenie czy rozpocznie się telekonferencja (których teraz jest dosyć sporo), to również tutaj spiszą się idealnie. Wszyscy rozmówcy słyszą nas wyraźnie, a my ich. Nie zapomnijmy również o ANC. Mamy tutaj aż 13 poziomów, które ustawiamy na pokrętle lewego nausznika. Tak naprawdę precyzyjnie ustawiamy tylko 4 poziomy (słychać dźwięk po przełączeniu). Widać je też w aplikacji. Są to: wysoka, średnia, niska, Dźwięk otoczenia wzmocniony. ANC może nie jest jakiś super idealny (dochodzą delikatne dźwięki z otoczenia nawet przy maksymalnym poziomie), ale również nie ma powodu do większego narzekania. Ot taki solidny zestaw do codziennej pracy.
Co więcej w aplikacji dostępny jest również korektor z kilkoma wbudowanymi trybami, ale również możemy sami dopasować ustawienia. Nie jest on może jakiś mega rozbudowany, ale myślę, że spokojnie wystarczy wielu potencjalnym użytkownikom.

