Budowa i użytkowanie
Obok tego telefonu raczej ciężko przejść obojętnie. Połyskująca obudowa z ładnie wkomponowanymi aparatami na lustrzanej wysepce, która została dostosowana kolorystycznie, od razu rzuca się w oczy. Co tu dużo mówić Reno 5 (zresztą jak poprzednik Reno 4 Pro) wygląda obłędnie. Do tego praktycznie się nie palcuje. Przynajmniej w wersji niebieskiej, która do mnie trafiła. Do wyboru mamy jeszcze kolor czarny.
Jedyne na co mogą tutaj kręcić nosem niektórzy użytkownicy, to na materiały, z których została wykonana obudowa. Mamy tutaj do czynienia z tworzywem sztucznym zarówno na pleckach jak i ramkach. Ostatnio jest to coraz częściej spotykany trend. Czy słuszny? Osobiście nie mam nic przeciwko, bo i tak smartfon od razu ląduje w etui, ale mam w otoczeniu sporo przeciwników takiego rozwiązania. Wtedy smartfon wydaje się mniej premium.
Mimo wszystko widać, że model ten jest bardzo dobrze dopracowany. Wszystko w nim do siebie pasuje, nic nie trzeszczy, nic nie odstaje. Do tego w opakowaniu znajdziemy również silikonowe plecki, którym ochronimy narażoną na zarysowania obudowę. Od razu chwyt staje się jeszcze bardziej pewniejszy i istnieje mniejsze ryzyko, że smartfon wypadnie nam z ręki.
Dodam jeszcze, że obudowa nie jest wodoodporna, a szkoda.
Na spodzie obudowy, podobnie jak Reno 4, znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny – mono, gniazdo USB C oraz wyjście słuchawkowe – mini Jak 3,5 mm.. Na lewej krawędzi przyciski głośności oraz szufladkę na 2 karty Nano-SIM (bez gniazda na dodatkową pamięć ☹), a na prawej włącznik / wyłącznik. Przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy, a ON/OFF dostał dodatkowo zielony akcent. Co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
Smartfon posiada wyjście słuchawkowe 3,5 mm mini Jack, co zapewne ucieszy części potencjalnych użytkowników. Do dyspozycji mamy niestety tylko głośnik mono, z którego wypływa nieprzeciętnie głośny dźwięk. Jeśli chodzi o jakość, to nie spodziewajmy się tutaj fajerwerków – jest ok, ale bez większej głębi czy basów. Ot taki przyzwoity głośnik mono, który wystarczy całkowicie do codziennej pracy czy rozrywki. Co do jakości prowadzonych rozmów nie mam zastrzeżeń. Zarówno ja jak i moi rozmówcy słyszeliśmy się poprawnie i wyraźnie.

Wymiary Reno 5 to: 159,1 mm x 73,4 mm x 7,9 mm mm (Reno 4: 160,3 x 73,9 x 7,7 mm). Waga, to około 172 g (łącznie z baterią). Telefon jest bardzo smukły i dosyć lekki, a co najważniejsze dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą niemalże tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego – chociaż te mogłyby być nieco wyżej. Obsługa jedną ręką, z racji rozmiaru, nie należy jednak do najwygodniejszych.
Oppo Reno 5, został wyposażony w płaski wyświetlacz 6.4” AMOLED o rozdzielczości FHD+ 2400×1080, 410 ppi i janości: 430 nitów (typowo) (z maksymalnie 600 nitami w świetle słonecznym (typowo) i szczytową jasnością 750 nitów). Tutaj ekran pokrywa 91,7% powierzchni przodu telefonu i zawiera niewielką okrągłą dziurkę w lewym górnym rogu, w którym znajdziemy aparat do selfie – 32 MPx (f/2.4). Sam ekran jest idealnie płaski, co zapewne ucieszy zwolenników tego typu rozwiązania.
Obraz oczywiście prezentuje się na nim jak najbardziej poprawnie. Kolory są bardzo wyraźne i mocno nasycone, biel jest wyraźnie biała, a czerń głęboka. Nie można również narzekać na kąty widzenia czy jasność ekranu. Miłym dodatkiem jest również odświeżanie 90 Hz. Może nie jest to 120 Hz i wyżej, ale i tak znacznie poprawi ono komfort użytkowania i płynność wyświetlanej animacji. Ponadto wyświetlacz AMOLED zapewnia intensywność i wierność naturalnym odcieniom. Do tego krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych.
Dodam jeszcze, że smartfon posiada również funkcję redukcji światła niebieskiego (tryb ochrony oczu), a w opcjach dodatkowo możemy zmienić temperaturę barw (zimne, domyślne, ciepłe) oraz włączyć tryb ciemny. I tutaj nowość. Tryb ciemny możemy włączyć w 3 wariantach: wzmocniony (tło jest czarne), średni (tło jest ciemno szare) oraz delikatny (tło jest jasno szare). Dzięki temu możemy wejść na kolejny poziom personalizacji naszego ekranu.
Telefon nie posiada diody powiadomień, ale ma za to opcję zwaną „ekran zawsze aktywny”, w którym możemy ustawić sobie jeden z wielu wbudowanych zegarów i co najważniejsze pojawiają się na nim notyfikacje z wszystkich aplikacji.
Oczywiście nie posiada również żadnych przycisków. Standardowo możemy włączyć obsługę gestami czy pozostawić standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Możemy również włączyć inteligentny pasek boczny czy tryb dzielonego ekranu.
W Oppo Reno 5, poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło, znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych, który umieszczono w ekranie oraz możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy (Niestety mniej bezpieczne). Odblokowanie twarzą działa jak najbardziej wystarczająco szybko i poprawnie. Poza momentami, gdy znajdziemy się w miejscu o słabym oświetleniu.
W przypadku użycia czytnika linii papilarnych, to odblokowanie ekranu następuje również dosyć szybko, a sam czytnik umieszczony jest na dobrej wysokości i co więcej pojawia się również na wyłączonym ekranie w momencie wykrycia ruchu, co ułatwia bardziej precyzyjne wycelowanie w niego palcem.


