Test Motorola Moto G50 – smartfon 5G w niskiej cenie w użytkowaniu

Nowa moto g50 nie wyróżnia się niczym szczególnym. Otrzymała ona plastikowe plecki z gładką powierzchnią, na których znajdziemy wysepkę z aparatami w lewym górnym rogu oraz czytnik linii papilarnych w środkowej części ukrytym w okrągłym wgłębieniu pod literką M. Do wyboru mamy 2 warianty kolorystyczne: Steel Grey, Aqua Green.

W moje ręce wpadła wersja Steel Grey i prezentuje się całkiem OK. No może poza kwestią palcującej się obudowy. Na szczęście w opakowaniu znajdziemy również przeźroczyste etui, które ochroni obudowę narażoną na zarysowania oraz wystające aparaty.

Dodam jeszcze, że producent deklaruje również, że obudowa jest odporna na wilgoć. Zastosowano w nim hybrydową powłokę, która stanowi barierę chroniącą przed średnio intensywnym działaniem wody, takim jak przypadkowe zalanie, zachlapanie czy lekki deszcz. Nie oznacza, to, że możemy zanurzyć telefon w wodzie czy poddać działaniu wody lub innych cieczy pod ciśnieniem. Należy o tym pamiętać, gdyż  smartfon nie jest wodoszczelny.

Motorola Moto G50
Motorola Moto G50

Jeśli chodzi o czytnik linii papilarnych, to został on umieszczony na wysokości palca wskazującego zatem bez problemu powinniśmy na niego trafić, a co najważniejsze działa dobrze i wystarczająco szybko. Poza czytnikiem, do odblokowania telefonu, możemy też użyć opcji rozpoznawania twarzy. Również w tym przypadku wszystko działa poprawnie (no może standardowo poza momentami, gdy znajdziemy się w ciemniejszym pomieszczeniu). Należy jednak pamiętać o tym, że nie jest to najbezpieczniejsza metoda zabezpieczenia dla naszych danych.

Testowany model jest dosyć duży. Zatem obsługa jedną ręką nie będzie należeć od wygodnych. Jego wymiary to: 164,9 x 74,9 x 8,95 mm, a waga to 192 g. Zatem nie należy też do najlżejszych. Mimo to, smartfon całkiem dobrze leży w dłoni, a prawie wszystkie przyciski leżą w zasięgu. Prawie, bo podobnie jak w moto go 30, pojawił się tutaj dodatkowy przycisk Google Asystenta nad przyciskami głośności na prawej krawędzi, a do którego nie jest tak szybki dostęp. Trzeba przesunąć lekko rękę, aby móc go kliknąć. Tak swoją drogą mogłoby go nie być.

Na obudowie znajdziemy:

  • Na prawym boku:
    • Włącznik / wyłącznik
    • Przyciski głośności
    • Przycisk Asystenta Google (dla mnie zbędny, tym bardziej, że nie można go przeprogramować)
  • Na lewym boku:
    • Szufladkę na 2 karty nano SIM. Jedną kartę możemy zamienić na kartę microSD (do 1TB)
  • Na dole:
    • Głośnik
    • Mikrofon
    • Gniazdo USB C
    • Wyjście na słuchawki – 3,5 mm
  • Na górze:
    • Drugi mikrofon, odpowiadający za redukcję szumów
    • Oraz drugi głośnik służący do rozmów na krawędzi.

Co do prowadzonych rozmów, to nie zauważyłam większych problemów. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze. Podobnie ja ich. Nie zauważyłam również, aby telefon tracił zasięg tam gdzie nie powinien.

W Moto G50 nie znajdziemy głośników stereo. Co za tym idzie muzyka płynąca z tego modelu jest raczej płaska i nie wyróżnia się niczym specjalnym w swojej klasie. Od taki przyzwoity głośnik do codziennego użytkowania – przeglądania YouTube, słuchania audiobook-ów czy rozmów w trybie głośnomówiącym. Dodatkowo możemy nieco dostosować jakość muzyki do naszych preferencji poprzez funkcję „Efekty dźwiękowe”. Znajdziemy w nim korektor graficzny z kilkoma wbudowanymi opcjami.

Motorola Moto G50, podobnie jak moto go 30, została wyposażona w wyświetlacz Max Vision o wielkości 6,5 cala o rozdzielczości HD+ (1600×720) (269 ppi,). Ekran wykonano w technologii IPS TFT LCD. Ponadto otrzymał niewielkie ramki na bokach i górze oraz dosyć szeroki podbródek, a przedni aparat został umieszczony w niewielkiej łezce na środku na górnej ramce. Dodam jeszcze, że aktywny obszar-panel dotykowy (AA-TP), to 85%.

Sam obraz prezentuje się całkiem dobrze w swojej półce cenowej. Ma w miarę dobrze odwzorowane kolory (możemy je też zmienić w opcjach na jeden z trzech wariantów: Naturalne, Wzmocnione lub Nasycone) i jest wystarczająco czytelny. Przyczepiłabym się też trochę do przeciętnych kątów widzenia czy komfortu użytkowania w słońcu (polecam raczej przenieść się do cienia). Za to wiele osób ucieszy, to że możemy również włączyć tryb ciemny i co najważniejsze ekran obsługuje odświeżanie 90Hz, które coraz częściej pojawia się już nie tylko w drogich modelach, ale również tych z nieco niższej półki.

Dodam jeszcze, że smartfon nie posiada diody powiadomień ani AoD, ale za to znajdziemy w nim znane już i bardzo lubiane przez wiele osób Gesty Moto: Szybkie rejestrowanie, Szybka latarka, Wykonywanie zrzutu ekranu trzema palcami, Odwróć – tryb Nie przeszkadzać, Podnieś, aby wyciszyć, Przesuń, aby podzielić.

Telefon udostępnia także użytkownikom przydatne funkcje Androida, takie jak Asystent Google (również pod dedykowanym przyciskiem) oraz funkcję do odpowiedzialnego korzystania z urządzenia – Cyfrową równowagę czy kontrole rodzicielską.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej